Reklama

Apartamenty w Berlinie pozwoliły zarobić najwięcej – aż 12,6 proc. w ciągu roku

Niezależnie od tego, czy szukamy nieruchomości na wakacje, czy też chcemy zainwestować swoje środki, Europa może zaoferować wiele atrakcyjnych miejsc na drugi dom. Niestety, ceny rosną w zasadzie wszędzie.

W ciągu ostatniego roku rynek nieruchomości w Europie wzrósł o 5,6 proc. w związku z utrzymującym się popytem - wynika z nowych badań międzynarodowej agencji nieruchomości Knight Frank. Także zwroty z wynajmu w najbardziej popularnych miejscach wakacyjnych w regionie nadal rosną. - Europejskie miasta oferują kulturę, łączność i dobrą jakość życia, przy jednoczesnym dużym zainteresowaniu najmem - powiedziała Kate Everett-Allen, szefowa międzynarodowych badań rynku mieszkaniowego w Knight Frank.

Wzrost postępuje w miarę jak inwestorzy poszukują bezpiecznych aktywów i inwestycji przynoszących dochód w obliczu rosnącej inflacji. Jednak, jak w przypadku każdej inwestycji, zakup nieruchomości to duże zobowiązanie finansowe, a wiedza o tym, gdzie zacząć, może być trudna.

Reklama

Knight Frank odnotował w zeszłym roku 30-proc. wzrost zapytań o domy w Toskanii; średnia cena nieruchomości wyniosła tam 3,7 mln euro, co oznacza wzrost o 8 proc. w porównaniu z rokiem 2020. Dla porównania w Lucca i Pizie średnia cena nieruchomości była znacznie niższa i wynosiła 1,7 mln euro.

Europejskie miasta dają zarobić

Według agencji Knight Frank, wzrost cen na największych europejskich rynkach nieruchomości należał w ubiegłym roku do najwyższych na świecie. Najsilniejszy wzrost w roku obrotowym zakończonym w czerwcu 2022 r. miał miejsce w Berlinie. Tamtejsze nieruchomości z najwyższej półki zyskały średnio 12,6 proc. 

Stolica Niemiec znacznie wyprzedziła inne światowe miasta, takie jak Nowy Jork (7,3 proc.), Hong Kong (3,1 proc.) czy Londyn (2,5 proc.). Ale w innych europejskich miastach ceny luksusowych apartamentów także poszły mocno w górę. Knight Frank przytoczył przykłady Edynburga (11,2 proc.), Dublina i Zurychu (10,2 proc.), a także Paryża (8,9 proc.).

Czy w obliczu nadchodzącej recesji inwestycje w nieruchomości pozostaną bezpieczne? Analitycy z Knight Frank przyznają, że rosnące oprocentowanie kredytów hipotecznych i niepewne perspektywy gospodarcze studzą nieco zapał inwestorów. Jednak ich zdaniem spowolnienie będzie najbardziej odczuwalne w niższych przedziałach cenowych i na rynkach krajowych. 

Przed podjęciem decyzji o zakupie nieruchomości za granicą potencjalni nabywcy powinni wziąć pod uwagę bieżące kursy walut, oprocentowanie lokalnych kredytów hipotecznych, tamtejsze stawki podatkowe i oczywiście wszelkie ograniczenia dotyczące zagranicznych właścicieli.

Krzysztof Maciejewski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »