Według danych SAMAR, w kwietniu zarejestrowano ponad 47 tys. nowych samochodów osobowych i dostawczych (+163,4 proc. r/r). Dane wpisują się w naszą prognozę kwietniowej sprzedaży detalicznej (+20,5 proc. r/r w ujęciu realnym). Osiągnięty wzrost był możliwy dzięki dużemu popytowi wśród klientów instytucjonalnych, którzy w tym czasie kupili 84,2 tys. nowych pojazdów - co oznacza poziom wyższy o 16,2 proc. r/r.
Natomiast klienci indywidualni w pierwszym kwartale zarejestrowali 33,6 tys. nowych pojazdów osobowych, czyli mniej o 4,2 proc. niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Najczęściej wybierane w Polsce w pierwszym kwartale były średnie SUV-y i crossovery, których zarejestrowano 32 tys. - o 25 proc. więcej niż w pierwszym kwartale 2020 roku" - czytamy w komunikacie.
"Biorąc pod uwagę bieżącą sytuację ogólnie we wszystkich pojazdach, wyniki pierwszego kwartału br. są dobre, chociaż nie we wszystkich kategoriach. W analogicznym okresie ub. roku pandemia panowała zaledwie parę tygodni, ale już wcześniej we wszystkich segmentach pojazdów poza jednośladami zaznaczyły się głębokie spadki w porównaniu z rokiem 2019.
W związku z tym teraz mimo imponujących nominalnie wzrostów w grupie pojazdów użytkowych poza autobusami, jedynie w grupie samochodów dostawczych i ciężarowych udało się nieznacznie przekroczyć lub tylko wyrównać poziom z pierwszego kwartału 2019.
W przypadku samochodów osobowych ostatni kwartał zamknął się umiarkowaną poprawą o 9,5 proc., co nie zagwarantowało wyrównania poziomu osiągniętego w analogicznym okresie w roku sprzed pandemii i jest on ciągle niższy niż wtedy o ok. 1/6. Zdecydowana większość rejestracji w Polsce to zakupy firmowe, można zatem przyjąć, że mimo pandemii, część gospodarki ma się dobrze.
Nie dziwią utrzymujące się wzrosty rejestracji pojazdów niskoemisyjnych, bo jest to segment, który w ostatnim czasie rozwija się najbardziej dynamicznie, jednak szczególnie budujące są skoki rejestracji samochodów dostawczych i ciężarowych, bo jak wiadomo to one są uznawane za swoisty papierek lakmusowy najbliższych miesięcy w gospodarce - skomentował prezes PZPM Jakub Faryś, cytowany w komunikacie.
Segment aut popularnych w I kwartale 2021 wzrósł o 5,8 proc. r/r. W tym okresie Polacy zarejestrowali 93,6 tys. pojazdów z tego segmentu. Z kolei segment marek premium+ odnotował wzrost o 26,4 proc.
W ciągu pierwszych trzech miesięcy 2021 roku Polacy zarejestrowali 24,2 tys. tego typu aut, podano także.
Samochody marki premium to samochody najdroższe, produkcją tego typu pojazdów zajmują się marki, które kojarzone są z samochodami luksusowymi, a więc Jaguar, Mercedes, Infiniti, Lexus, czy Volvo
Pierwsze trzy miesiące 2021 roku były trzecim z rzędu rekordowym kwartałem pod względem liczby rejestracji samochodów osobowych z napędami alternatywnymi w Polsce. W tym okresie Polacy zarejestrowali ponad 35,6 tys. tego typu aut, czyli o 129,5 proc. więcej r/r.
Na rynku dominują klienci instytucjonalni, którzy w omawianym okresie zarejestrowali ponad 26,3 tys. aut z napędami alternatywnymi - o 117 proc. więcej rok do roku. Większą dynamikę wzrostu wynoszącą 174,5 proc. można zaobserwować w przypadku klientów indywidualnych, którzy w ciągu pierwszych trzech miesięcy tego roku zarejestrowali 9,3 tys. pojazdów z napędami alternatywnymi
- Rynek aut z napędami alternatywnymi zachowuje dużą dynamikę wzrostu. Tylko przez trzy miesiące w Polsce zarejestrowano ponad 35,6 tys. tego typu pojazdów, co przełożyło się na wzrost wynoszący 129,5% względem analogicznego okresu ubiegłego roku. Na rynku pojazdów z napędami alternatywnymi dominują samochody hybrydowe, warto jednak zwrócić uwagę na prawie trzykrotny wzrost liczby rejestracji samochodów hybrydowych plug-in oraz ponad pięciokrotny wzrost liczby nowych pojazdów napędzanych gazem.
Rośnie również, chociaż nieco wolniej, rynek pojazdów w pełni elektrycznych w Polsce. W I kwartale br. nabywców nad Wisłą znalazło 940 pojazdów elektrycznych, co przełożyło się na 60,1 proc. wzrost w stosunku do poprzedniego roku - dodał partner w dziale doradztwa podatkowego, szef zespołu doradców dla branży motoryzacyjnej w KPMG w Polsce Mirosław Michna.
W I kwartale br. zarejestrowano 18 tys. pojazdów dostawczych, czyli o 35,1 proc. więcej r/r. W ciągu pierwszych trzech miesięcy 2021 roku zarejestrowano blisko 7,5 tys. pojazdów ciężarowych, co przełożyło się na 58,6 proc. wzrost r/r. Z kolei o 73,1 proc. do 7 tys. sztuk wzrosła liczba rejestracji nowych przyczep i naczep, podano także.
W I kwartale 2021 roku zarejestrowano ponad 3,5 tys. motocykli, czyli o 12,8 proc. więcej niż przed rokiem. Rejestracje wzrosły we wszystkich typach motocykli za wyjątkiem big scooter, których rejestracje były niższe o 9 proc. r/r. Gorzej niż motocykle poradził sobie segment motorowerów. Przez pierwsze trzy miesiące 2021 roku liczba ich rejestracji wyniosła 1,6 tys. sztuk i była aż o 30,8 proc. niższa w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku, podsumowano.

Ponad 40 proc. menedżerów sektora spodziewa się powrotu do sytuacji sprzed pandemii w ciągu 2 lat
Wyniki najnowszego badania KPMG i PZPM pt. "Barometr nastrojów menedżerów firm motoryzacyjnych" wskazują na większy optymizm w branży, niż w połowie ubiegłego roku. Oznaczają jednocześnie, że pozytywne oceny bieżącej sytuacji zaledwie zrównują się z negatywnymi.
Wszystkie firmy biorące udział w badaniu KPMG i PZPM przyznały, że wybuch pandemii COVID-19 i jej gospodarcze następstwa skutkowały spadkiem sprzedaży (83 proc.). 71 proc. firm musiało zmierzyć się z problemami związanymi z zakłóceniem łańcucha dostaw, a 40 proc. firm motoryzacyjnych zredukowało etaty i tyle samo obniżyło wynagrodzenia swoich pracowników.
Warto podkreślić, że co 6. firma wystąpiła z wnioskiem o pomoc oferowaną w ramach tzw. tarcz antykryzysowych. Zdaniem 1/4 respondentów rozwiązania w nich zawarte są wystarczające. Dla blisko połowy firm pomoc oferowana w ramach tarczy jest raczej lub zdecydowanie niewystarczająca, a 27 proc. firm motoryzacyjnych nie ma zdania na ten temat.
Mimo, że kryzys związany z COVID-19 ma duży wpływ na branżę, to 44 proc. firm motoryzacyjnych prognozuje, że dojście do sytuacji sprzed pandemii zajmie im 2 lata. Do jeszcze większych optymistów należy co 5. respondent badania, który uważa, że sytuacja wróci do normalności w ciągu 1 roku. Z kolei 8 proc. badanych nie spodziewa się w ogóle powrotu do sytuacji sprzed pandemii.
Wzrost znaczenia wirtualnych salonów sprzedaży
Jak wynika z badania KPMG i PZPM długotrwałymi skutkami pandemii zdaniem przedstawicieli firm motoryzacyjnych będzie przede wszystkim wzrost znaczenia wirtualnych salonów i wirtualnych sprzedaży.
Pomimo trudnej sytuacji związanej z pandemią menedżerowie firm motoryzacyjnych działających w Polsce elastycznie dostosowują się do nowej rzeczywistości. Pandemia wymusiła dynamiczny rozwój wirtualnych salonów samochodowych umożliwiających zakup bez konieczności fizycznej obecności w salonie. Jednocześnie zmienia się także podejście klientów to tego typu rozwiązań.
Nie dziwi zatem fakt, że aż 2/3 producentów i dystrybutorów spodziewa się dalszego wzrostu znaczenia wirtualnych salonów umożliwiających sprzedaż samochodów online - mówi Mirosław Michna, Partner w Dziale Doradztwa Podatkowego, Lider zespołu doradców dla branży motoryzacyjnej w KPMG w Polsce.
Badanie KPMG w Polsce i Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego pt. "Barometr nastrojów menedżerów firm motoryzacyjnych"
Według danych SAMAR, w kwietniu zarejestrowano ponad 47 tys. nowych samochodów osobowych i dostawczych (+163,4% r/r). Dane wpisują się w naszą prognozę kwietniowej sprzedaży detalicznej (+20,5% r/r w ujęciu realnym).
Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze









