Reklama

Bezprawna inwigilacja polskich internautów?

- Czy Służby Celne złamały prawo? - pytają posłowie z koła Bezpieczeństwo i Gospodarka. W specjalnym liście skierowanym do ministra Jacka Kapicy chcą wiedzieć skąd Służby mają dane osobowe ponad 24 tysięcy Polaków korzystających przez interenet z zakładów bukmacherskich i korzystających z tzw. poker-roomów.

Poseł Artur Górczyński wyjaśnił na konferencji prasowej w Sejmie, że podstawą tych pytań jest informacja, którą szef Służby Celnej Jacek Kapica przekazał na październikowym posiedzeniu sejmowej komisji kultury fizycznej, sportu i turystyki.

Reklama

Poseł Górczyński powiedział, że dwaj niezależni prawnicy z którymi rozmawiał na ten temat są w 90 procentach pewni, że zostały złamane trzy ustawy: ustawa o ochronie danych osobowych, prawo bankowe i prawo telekomunikacyjne.

Z danych, które posłom z sejmowej komisji przekazał Szef Służby Celnej i wiceminister finansów Jacek Kapica wynika, że ujawniono 24636 graczy, w tym 17 700, którzy uzyskali wygraną na łączną kwotę 27 milionów złotych. Do 22 października, czyli do ujawnienia tej informacji wszczęto 1072 postępowania karno-skarbowe.

Z kolei z danych firmy badawczej Megapanel PBI/Gemius, na które powołuje się portal biztok.pl, opublikowanych w czerwcu wynika, że z nielegalnych w świetle polskich przepisów portali internetowych korzysta ponad 6 mln Polaków. Milion z nich to osoby niepełnoletnie.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Dowiedz się więcej na temat: Polskie | hazard | z koła

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »