Reklama

Bezrobocie i unia bankowa priorytetem

Walka z bezrobociem wśród młodych Europejczyków ma być głównym tematem szczytu UE, który rozpocznie się w czwartek po południu w Brukseli. Przywódcy będą też rozmawiać o wsparciu dla przedsiębiorców oraz zapoznają się ze stanem prac nad unią bankową.

"Naszym celem w trakcie dwudniowego szczytu będzie uzgodnienie konkretnych działań, by zmniejszyć wysokie bezrobocie w naszych krajach, szczególnie wśród młodych ludzi" - napisał przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy, zapraszając przywódców na czwartkowo-piątkowy szczyt.

Reklama

Według statystyk w 27 krajach UE bez pracy jest 5,6 miliona młodych ludzi. Najdotkliwiej problem ten dotyka zmagające się z głębokim kryzysem kraje południowoeuropejskie: Grecję, Hiszpanię i Portugalię.

Van Rompuy podkreśla jednak, że walka z bezrobociem jest w pierwszym rzędzie zadaniem krajowych władz, a inicjatywy unijne mogą jedynie uzupełniać i wspierać przeprowadzane w państwach członkowskich reformy strukturalne.

Dlatego na szczycie ma zapaść decyzja o przeznaczeniu w ciągu najbliższych dwóch lat 6 mld euro na specjalny program, służący poprawie sytuacji młodych Europejczyków na rynku pracy. Pieniądze te trafią w pierwszej kolejności do regionów, w których bezrobocie wśród młodzieży przekracza 25 proc.

Kraje, które chcą korzystać z tego programu, powinny wdrożyć do końca tego roku system tzw. gwarancji dla młodych. Dzięki niemu osoby poniżej 25. roku życia będą otrzymywać ofertę pracy, możliwości dalszej edukacji albo szkolenia zawodowego w ciągu czterech miesięcy od chwili utraty pracy albo ukończenia szkoły.

Walce z bezrobociem w większym stopniu niż dotychczas służyć mają też projekty finansowane z funduszy strukturalnych, Europejskiego Funduszu Społecznego, a także programów stypendialnych (jak Erasmus+) czy programów mobilności pracowników (jak EURES).

Na szczycie przywódcy państw UE mają uzgodnić sposoby wspierania małych i średnich przedsiębiorstw, które wskutek kryzysu w wielu krajach wciąż mają problemy z dostępem do kredytów, co hamuje wzrost gospodarczy i tworzenie miejsc pracy. Poprawa finansowania gospodarki to jedno z priorytetowych zadań dla Europejskiego Banku Inwestycyjnego, którego kapitał podniesiono niedawno o 10 mld euro.

W piątek, drugiego dnia szczytu UE, przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy ma poinformować o postępach w budowaniu unii bankowej. O ile pierwszy jej element, wspólny nadzór bankowy w Unii został już uzgodniony i zacznie działać w przyszłym roku, to pozostałe filary unii bankowej: system uporządkowanej naprawy i upadłości banków oraz gwarancji depozytów wciąż wywołują spory.

Do wieczora w środę nie było jasne, czy na szczyt gotowe będzie porozumienie polityczne krajów UE w sprawie przedstawionej ponad rok temu przez KE propozycji, dotyczącej naprawy i upadłości banków w UE oraz ochrony depozytów bankowych. Tymczasem w piątek ministrowie finansów krajów UE po wielogodzinnych negocjacjach nie zdołali się porozumieć i spotykają się w tej sprawie ponownie na nadzwyczajnym posiedzeniu w środę, tuż przed szczytem Unii.

Punktem spornym jest zakres swobody krajowych władz, zajmujących się upadłością banków, w dziedzinie obciążania stratami inwestorów, wierzycieli, a w wyjątkowych przypadkach właścicieli dużych depozytów bankowych.

Francja, wspierana przez kilka państw, chce, aby to krajowe władze decydowały, kiedy i kto ponosiłby straty w razie likwidacji lub restrukturyzacji banków. Z kolei Niemcy chcą wspólnych, standardowych zasad dla wszystkich. Media donoszą, że porozumienie w środę jest mało prawdopodobne. Jeśli do niego nie dojdzie, sprawa ponownie wróci pod obrady przywódców w czwartek i piątek. Mają oni podkreślić priorytetowy charakter unii bankowej, a jednym z jej kluczowych elementów jest właśnie wspólny system radzenia sobie z upadającymi bankami.

Szczyt zatwierdzi także decyzje o rozpoczęciu najpóźniej w styczniu 2014 r. negocjacji w sprawie przystąpienia Serbii do UE, a także o otwarciu negocjacji porozumienia o stowarzyszeniu i stabilizacji z Kosowem. Potwierdzi również przystąpienie Łotwy do strefy euro od 1 stycznia 2014 r.

Według unijnych dyplomatów w trakcie planowanego na czwartek spotkania przywódców państw UE z szefem Parlamentu Europejskiego Martinem Schulzem pojawi się zapewne temat nowego wieloletniego budżetu Unii, który wciąż czeka na zatwierdzenie PE. Eurodeputowani postawili rządom kilka warunków wydania zgody na budżet i choć w zeszłym tygodniu negocjatorzy PE i irlandzka prezydencja UE przedstawili propozycję kompromisu, to większość frakcji w europarlamencie ją odrzuciła.

Ważne

Minister do spraw europejskich Piotr Serafin wyraził nadzieję, że liderzy europejscy zgodzą się, by środki przeznaczone w przyszłej perspektywie finansowej na zwalczanie bezrobocia wśród młodych ludzi trafiły do państw członkowskich w ciągu dwóch najbliższych lat. "O ile ten plan się powiedzie, o ile uda się uzgodnić to skomasowanie i przyspieszenie wydatkowania środków na bezrobocie młodych, to mamy nadzieję, że w roku 2014 trafi do Polski miliard złotych, i tyle samo w roku 2015" - mówił minister.

Kraje, które chcą skorzystać z tego programu, powinny do końca roku wdrożyć system gwarancji dla młodych. Chodzi o to, by osoby poniżej 25. roku życia, w ciągu czterech miesięcy od momentu utraty pracy bądź ukończenia szkoły, dostały ofertę pracy, dalszej edukacji albo szkolenia zawodowego.

W Polsce odpowiednie programy przygotowuje ministerstwo pracy - poinformował Piotr Serafin. Podkreślił, że szef resortu pracy ma kilka miesięcy na to, aby określić, na co dokładnie te środku zostaną przeznaczone. Rozważana jest między innymi propozycja, by wspierać młodych ludzi w zakładaniu własnych firm.

_ _ _ _ _

Jest porozumienie w Unii Europejskiej w sprawie systemu ratowania i uporządkowanej likwidacji banków z problemami. Decyzję podjęli ministrowie finansów Wspólnoty, na nadzwyczajnym spotkaniu w Brukseli.

Kompromis ogłoszono na kilkanaście godzin przed unijnym szczytem, poświęconym między innymi i tej sprawie.Zgodnie z ustaleniami, w sytuacjach kryzysowych pomoc dla banków nie będzie obciążała już budżetów krajowych. To nie podatnicy zapłacą za błędy finansistów. Ciężar ratowania banków spadnie na inwestorów i wierzycieli.

Unijne kraje długo nie umiały się porozumieć, czy mają być sztywne reguły ratowania banków, czego domagały się Niemcy, czy też kraje członkowskie miałyby swobodę w decydowaniu - kto i kiedy ponosiłby straty, za czym opowiadała się Francja. "Jeśli bank wpadnie w kłopoty, teraz będzie jeden, sztywny zestaw reguł wyznaczający, kto zapłaci za rachunek" - powiedział szef eurogrupy Jeroen Dijsselbloem.

Najpierw stratami obciążeni zostaną inwestorzy, później wierzyciele, a w ostateczności - właściciele dużych depozytów bankowych o wartości ponad 100 tysięcy euro.

System ratowania i uporządkowanej likwidacji banków to drugi etap budowania unii bankowej, która ma ustrzec Europę przed powtórką z kryzysu. Pierwszy, już uzgodniony, to wspólny nadzór bankowy.

IAR

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »