Reklama

Biedronka chce wyprzedzić rynkowych konkurentów

Stoisko mięsne z obsługą, nowe działy z warzywami i owocami, piekarnią czy alkoholami - Biedronka chce wyprzedzić rynkowych konkurentów.

Portalspozywczy.pl odwiedził w Warszawie sklep, w którym Biedronka testuje, m.in. stoisko mięsne z obsługą, nowe działy z warzywami i owocami, piekarnią, czy alkoholami. Należąca do Grupy Jeronimo Martins sieć dyskontów pracuje nad kolejnymi rozwiązaniami, które zbliżą koncept jej sklepu do supermarketu.

Dziennikarze serwisu portalspozywczy.pl odnaleźli sklep w Warszawie, w którym Biedronka pracuje nad udoskonaleniem wielu rozwiązań sprzedażowych. Eksperymentalny koncept sklepu ma znacznie większą powierzchnię i dużo szerszy asortyment od klasycznej placówki Biedronki, która ma ok. 600-700 mkw. Zamiast otwartych regałów chłodniczych, w których oferowane są produkty świeże, w tym pakowane wędliny, sery, przetwory mleczarskie czy dania gotowe, sklep ma zestaw zamkniętych szaf chłodniczych.

Reklama

Oprócz poszerzonego asortymentu, mamy tam poprawiony dział z warzywami "Warzywniak", nową odsłonę punktu odpieku pieczywa "Piekarnia" i działu z alkoholami "Piwniczka Wina i Alkohole". W sklepie pojawił się również regał cukierniczy "Cukiernia", a także na nowo zaaranżowany punkt z kwiatami "Kwiaciarnia". Największą rewolucją w "nowej" Biedronce jest stoisko mięsno-wędliniarskie z obsługą "Mięsny - Świeże Mięso, Smaczne Wędliny". Dział oferuje świeże wędliny, mięso surowe i żółte sery, a tuż przy ladach znajduje się regał z daniami gotowymi. Warto dodać, że oferta stoiska, które ma kilkanaście metrów kwadratowych powierzchni cieszy się sporym zainteresowaniem kupujących.

Nowe rozwiązania handlowe przenoszą Biedronkę na zupełnie nowy poziom rynkowy. Oczywiście ewolucja dyskontu Biedronka w kierunku supermarketu Biedronka była widoczna dużo wcześniej, jednak teraz projekt przybiera realny kształt, pokazując w jakim kierunku będzie ewoluował handel dyskontowy w Polsce. Biedronka wprowadzając kolejne rozwiązania ponownie pokazuje, że jest jedną z najbardziej innowacyjnych firm w kraju.

Przedstawiciele Jeronimo Martins podkreślają, że nie ma mowy o nowym koncepcie sklepu, ale raczej pewnym zestawie rozwiązań, która w jednym miejscu firma testuje. "(...) elementy formatu sklepu stanowią przykład testów, których na co dzień w naszej sieci prowadzimy wiele. W efekcie takich testów część rozwiązań trafia do standardowego formatu sklepu Biedronka. (...)." - odpowiada serwisowi portalspozywczy.pl firma Jeronimo Martins.

Według przedstawicieli Jeronimo Martins, "poszczególne elementy mogą być testowane w kilku różnych sklepach sieci. Jednocześnie (...) rozwiązania podlegające testom różnią się między sobą w poszczególnych placówkach". Według informacji serwisu portalspozywczy.pl przynajmniej kilka sklepów z poszerzonym asortymentem testowanych jest w największych miastach kraju.

Jednocześnie Jeronimo Martins zapewnia, że "format dyskontowy pozostaje jedynym formatem sieci Biedronka. Nie tworzymy formatu supermarketowego. Nie rozwijamy nowego konceptu sklepu".

Warto zauważyć, że część z testowanych, nowych rozwiązań trudno byłoby wdrożyć w "klasycznym" sklepie Biedronki, chociażby ze względu na jego niewielką powierzchnię. Rozbudowany dział z winami i alkoholami, czy stoisko mięsno-wędliniarskie z obsługą, to koncepty dla większych sklepów, zlokalizowanych w najlepszych lokalizacjach, w dużych miastach. Wprowadzenie tego typu rozwiązań do małego sklepu mogłoby się odbyć jedynie kosztem ograniczenia powierzchni pod inne kategorie produktowe, a niekoniecznie mogłoby się przełożyć na wartość koszyka zakupowego, czy wzrost liczby klientów.

Zdaniem ekspertów, sklepy sieciowe coraz bardziej chcą przypominać klientom swojski ryneczek, czy targ, na którym można kupić szybko i wygodnie świeże produkty wysokiej jakości.

Eksperci wiążą duże oczekiwania z nowymi, testowanymi przez Biedronkę rozwiązaniami. - Już wcześniej docierały do nas sygnały z rynku, że jednym z pomysłów obecnie testowanych przez Biedronkę jest stoisko ze świeżym mięsem i wędlinami. Jeśli sieć zdecydowałaby się na realizację tego projektu na szerszą skalę, byłoby to sporą rewolucją. Z jednej strony produkty świeże postrzegane są jako jeden z głównych czynników przyciągających klienta do sklepu, zwłaszcza w dużych miastach. Powinno to skutkować wzrostem średniej wartości paragonu - mówi serwisowi portalspozywczy.pl, Maria Mickiewicz, analityk Banku Espirito Santo.

Jej zdaniem, byłby to ruch we właściwym kierunku, ale ciężko na tym etapie przewidzieć wpływ na rentowność w dłuższym terminie. Należy mieć jednak na uwadze, że przynajmniej w krótkim terminie takie zmiany zapewne odbiłyby się negatywnie na marży.

- Świeże produkty to bardziej skomplikowana logistyka, a ponadto obsługa stoiska ze świeżym mięsem wymaga zatrudnienia w sklepie jednego do dwóch dodatkowych pracowników. Ponadto wymagane jest przearanżowanie wnętrza sklepu i wydzielenie miejsca na stoisko mięsne. W mniejszych sklepach musiałoby się to odbyć kosztem ekspozycji innych produktów. Istniałoby wówczas ryzyko spadku sprzedaży tych produktów. Myślę że ewentualne konkretne decyzje i plany w tej kwestii mogą zostać ogłoszone przez Biedronkę podczas Dnia Inwestora zaplanowanego na listopad - uważa Maria Mickiewicz.

Inna kwestia to wyraźna poprawa wyglądu poszczególnych działów (m.in. alkohole, warzywa, pieczywo). Przy relatywnie niedużych nakładach powinno to pozytywnie wpłynąć na poprawę komfortu dokonywania zakupów przez klienta, co wydaje się szczególnie ważne w kontekście większych miast i bardziej wymagającego klienta.

W ocenie Marii Mickiewicz wprowadzenie na szerszą skalę do sklepów Biedronki m.in. stoisk mięsno-wędliniarskich byłoby kolejnym krokiem w kierunku coraz większego zacierania się granicy pomiędzy formatem dyskontowym a supermarketowym w Polsce. Główny cel to niezmiennie walka o klienta i wzrost sprzedaży LFL w coraz bardziej konkurencyjnym otoczeniu. W przypadku Biedronki byłoby to pójście trochę w kierunku portugalskiego konceptu grupy Jeronimo Martins - Pingo Doce. Warto zaznaczyć, że takie grupy jak Lidl czy Dia na rynkach europejskich wprowadziły sprzedaż świeżego mięsa w swoich sklepach. Rozważany przez Biedronkę koncept wpasowywałby się zatem w ten trend.

Więcej informacji - portalspozywczy.pl

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »