Reklama

Biznes przyszłości. Czy jesteśmy gotowi na "pojutrze"?

Pandemia koronawirusa przyspieszyła wiele trendów we wszystkich dziedzinach ludzkiego życia, a nowe wyzwania stanęły także przed przedsiębiorcami. O tym, jaka przyszłość czeka biznes w świecie dynamicznych zmian, rozmawiali uczestnicy debaty "Pojutrze. Przewidzieć biznesowy świat" podczas XII Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Do tego, żeby przewidzieć biznesowy świat "pojutrze", przydatne jest strategiczne prognozowanie. - W zeszłorocznym raporcie sporządzonym za zamówienie Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju, przedstawiając scenariusze rozwoju kraju do roku 2050, wskazaliśmy jako jeden ze scenariuszy, scenariusz globalnej pandemii i radzenia sobie z jej konsekwencjami. To czego nie przewidzieliśmy -  i to jest dobra wiadomość - to, że ta pandemia nie jest na szczęście tak niebezpieczna i nie pociąga za sobą tak ogromnych kosztów i ofiar jak ta, którą modelowaliśmy - mówił podczas debaty Kacper Nosarzewski, futurolog, członek zarządu Polskiego Towarzystwa Studiów nad Przyszłością i parter 4CF - firmy, która przewidziała w swoich prognozach wybuch światowej pandemii.

Prognozowanie i konwergencja w biznesie

Reklama

Jak dodawał Nosarzewski, w opracowanym modelu nie przewidziano, kiedy pandemia dobiegnie końca, bo należy wyznaczyć pewne granice tego, jakie prognozowanie jest możliwe i sensowne. - Jakie zdarzenia muszą nastąpić, żeby można było przewidzieć, kiedy skończy się bieżąca pandemia? Jedna kwestia to wprowadzenie szczepionki, druga to rozwój nauki w zakresie terapii, a trzecia to czynnik czasu, na który zupełnie nie mamy wpływu i czynnik losowy, czyli śledzenie rozwoju mutacji wirusa. Każdy kto mówi, że wiadomo jak będzie, najprawdopodobniej jest w błędzie - wyjaśniał Nosarzewski.

Oprócz pandemii w prognozach na przyszłość pojawiły się też inne zagrożenia. - Jest to zagrożenie związane ze zmianami klimatu i z koniecznością dostosowania się cywilizacji do tych zmian. I są to zagrożenia związane z szeregiem megatrendów, które kształtują naszą globalną rzeczywistość, od zmiany struktury demograficznej, przez starzenie się społeczeństwa, przyrost naturalny, migracje i wiele innych, które stawiają nam wyzwania długoterminowe a więc takie, na które nie musimy reagować z dnia na dzień, natomiast decyzje, które mają wpływ na rozwój tych trendów, podejmujemy codziennie jako przedsiębiorcy. Więc to, że coś jest odległe, albo rozwija się powoli, nie oznacza, że nie jest pilne - wskazywał futurolog. 

Zdaniem Jowity Michalskiej, prezes fundacji Digital University, SingularityU Warsaw Chapter Ambassador, od strony technologii pewne rzeczy da się jednak przewidzieć. - Jest bardzo duże rozwarstwienie między tym, jak gotowa jest technologia, a jak gotowe jest społeczeństwo. Często mówię o takich obszarach, które wydają się science fiction, a ta technologia jest już gotowa, natomiast ona nie jest jeszcze zaadoptowana, nie ma reakcji społecznej na nią - mówiła. Jak dodała, jednym z trendów, o których dużo się mówi, jest wirtualny asystent, który spowoduje, że w perspektywie trzech-pięciu lat wiele decyzji podejmowanych każdego dnia przez ludzi, będzie podejmowanych przez automaty w oparciu o sztuczną inteligencję.  

- To ma gigantyczny wpływ na biznesy. Weźmy pod uwagę na przykład biznes reklamowy. Jak będą wyglądały budżety, inwestycje, jak będzie wyglądała sama reklama, jeżeli część produktów już nigdy nie będzie zamawiana przez człowieka? Czy będziemy się reklamować do tej sztucznej inteligencji, czy nie będziemy się reklamować? Myślę, że ten rynek jest do tego kompletnie nieprzygotowany - oceniała Michalska.

Inny aspekt przyszłości biznesowego świata to konwergencja. - Dzisiaj nie powinniśmy się przyglądać technologiom z perspektywy pojedynczych technologii, tylko bardziej zwracać uwagę na to, jak możemy je zgrupować i jak z konwergencji, czyli współgrania dwóch, trzech technologii, jesteśmy w stanie zrobić coś, co do tej pory było zupełnie niemożliwe, czyli na przykład stworzyć nowy model biznesowy wcześniej niemożliwy do zaistnienia - wyjaśniała rolę konwergencji dla biznesu "pojutrza" prezes fundacji Digital University.

Pandemia akceleratorem procesów

Nie bez wpływu na przyszłość biznesu pozostaje pytanie, czy współczesny model edukacji jest w stanie wykształcić osoby gotowe stawić czoła wyzwaniom przyszłości i cyfrowej cywilizacji. Samo kształcenie uległo ogromnemu przyspieszeniu technologicznemu w związku z pandemią koronawirusa.

- Teraz jest czas ogromnej technologicznej akceleracji - wskazywała Aleksandra Przegalińska-Skierkowska, futurolog z Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie i z American Institute for Economic Research. Jak dodała, pandemia dla wszystkich w edukacji wyższej była ćwiczeniem z przyspieszonej transformacji cyfrowej, bo trzeba było w kilka dni przejść na nauczanie zdalne i poszukiwać metod uczenia hybrydowego i łączenia cyfrowego podczas zajęć.

- To co ja obserwuję, to jest zmiana modeli, to że pojawia się cały wachlarz różnych modeli i nawigowanie między nimi jest trudne, a nie to, że jest jeden obowiązujący model - podkreśliła Przegalińska-Skierkowska.

Oprócz przyspieszenia procesów zmian w modelach edukacji pandemia koronawirusa wpłynęła na kształt rynku pracy. Powróciła dyskusja na temat tego, czy to jeszcze rynek pracownika, czy może już pracodawcy. - To zależy od branży, bo faktycznie siła, która leżała między popytem a podażą dzisiaj w różnych branżach się zmieniła. Jeżeli mówimy o tych branżach, które najbardziej ucierpiały, to tam oczywiście wrócił rynek pracodawcy - mówił Maciej Noga, przewodniczący rady nadzorczej Grupy Pracuj.pl, współzałożyciel firmy i partner zarządzający Pracuj Ventures. Jak jednak wskazywał, w ciągu ostatnich dwóch miesięcy liczba ofert pracy wróciła do poziomu z końcówki 2019 roku.

Maciej Noga odniósł się również do kwestii dylematów związanych ze zwolnieniami. Często przedsiębiorca, chcąc uchronić całość firmy, musi podejmować niepopularne decyzje takie jak obniżka pensji i reedukacja załogi. - Odpowiedzialnością jest podejmowanie takich niepopularnych decyzji, ale po to, żeby cała organizacja wyszła na tym do przodu. Oczywiście to trzeba robić dobrze, ale myślę, że nie należy też tego stygmatyzować - oceniał.

Kryzys może być wykorzystywany przez młodych przedsiębiorców do eliminacji nieefektywności w firmie. - Komunikacja z ludźmi i pokazywanie, jaka jest sytuacja, bycie bardzo transparentnym w stosunku do pracowników i szukanie wspólnych rozwiązań, to są rzeczy, które dają pracownikom większe zrozumienie sytuacji, dają szansę do zaangażowania się, żeby poprawić tę sytuacją i to na pewno pomaga w podtrzymaniu morale - wskazywał Lech Kaniuk. Jak wyjaśniał, przy poszukiwaniu optymalizacji kosztów trzeba zacząć od silnej priorytezacji i odpowiedzieć sobie na pytanie, co tak naprawdę jest celem spółki i co przynosi jej przychody, a jakie projekty poboczne są na tyle długoterminowe i kapitałochłonne, że być może firma nie jest w stanie ich kontynuować w sytuacji kryzysowej. 

Pandemia oznacza dla startupów nie tylko konieczność optymalizacji kosztów, ale i szerszego spojrzenia na źródła finansowania. - Jeżeli chodzi o pieniądz, to jest go bardzo dużo, najwięcej w historii. Różne fundusze wykorzystują tę sytuację, żeby wpłynąć na ewaluację, ale też trzeba powiedzieć, że w roku 2019 te ewaluacje były już przegrzane. I teraz to, co widzimy, to powrót do normalności. (...) Te czasy są jakie są, ale pieniądza jest dużo - mówił Maciej Noga i oceniał, że w najbliższym czasie w Polsce nie zabraknie środków dla startupów.

Świat startupów i korporacji

Ostatnie lata to czas rozwoju wielkich, międzynarodowych firm, których struktury powstawały w bardzo krótki czasie praktycznie od zera. Pandemia koronawirusa stała się testem dla kultury korporacyjnej w wielu organizacjach. O skuteczności budowania takiej kultury w młodych, a już wielkoskalowych spółkach mówił Lech Kaniuk, CEO SunRoof. - Z każdym krokiem o kolejnych dziesięciu nowych pracowników zmienia się cała dynamika firmy, to znaczy: są zupełnie inne zasady zarządzania takich zespołów, jest bardzo dużo zmienności, jeżeli chodzi o tę dynamikę zarządzania i procesy, które muszą być przeprowadzone, a im szybciej rośniemy, tym bardziej jest to wymagane - wyjaśniał.

Jak dodał Kaniuk, nasza rzeczywistość i otoczenie technologiczne zmieniają się bardzo szybko, a pandemia jest akceleratorem, który bardzo wyraźnie pokazuje zmianę. - Musimy wprowadzać innowacje i adaptować się do różnej rzeczywistości, bo to są siły zewnętrzne, które wymuszają na nas, że po to żebyśmy przetrwali, musimy się dostosowywać - wskazywał.

CEO SunRoof podkreślał również, że każdy przedsiębiorca, który zatrudnia ludzi musi być odpowiedzialny za tych ludzi, a w przypadku finansowania kapitałem zewnętrznym - także za majątek innych osób. Ta odpowiedzialność, bez względu na to czy dotyczy młodego startupowca, czy starszego przedsiębiorcy jest równie istotna i wiek nie ma tutaj znaczenia. 

Jednym z modeli działania młodych firm, zanim same staną się wielkoskalowymi przedsiębiorstwami, może być współpraca z dużymi korporacjami. - Świat dużych korporacji jest dzisiaj nierozerwalnie powiązany ze światem startupów. Korporacje są w stanie z jednej strony wypracowywać szereg bardzo dobrych rozwiązań i technologii, ale z drugiej strony działają w określonych warunkach korporacyjnych, czyli w warunkach wielkich ograniczeń, pewnych struktur, ustaleń, różnych ośrodków decyzyjnych i to jest biegunowo odległe od sprawności, lotności małych startupów w sensie organizacyjnym - wskazywał Michał Kot, dyrektor sprzedaży Digital Industries Siemens.

Jak uzupełniał, sukces osiągają te startupy, które szybko globalizują swój projekt. - Te rozwiązania powinny bardzo szybko, poprzez skalowanie, znaleźć odbiorcę w branży, w kraju, w Europie, na świecie. To łączy te dwa światy. To znaczy świat dużych korporacji i globalnych graczy oraz świat małych, ale sprawnych organizacji typu startup - wyjaśniał Kot.

d.p.

Dowiedz się więcej na temat: Forum Ekonomiczne w Krynicy | Forum Ekonomiczne 2020

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »