Reklama

Branża napojów energetycznych dynamicznie się rozwija. W sklepach przybywa promocji

W tym roku sieci handlowe zwiększyły promocję napojów energetycznych o ponad 40 proc. Największy przyrost odnotowano w sklepach typu convenience - o blisko 80 proc.

Nieco mniejszy wzrost zauważono w hipermarketach - ponad 77 proc. W dyskontach był on na poziomie prawie 67 proc. Spadek nastąpił tylko w supermarketach - o przeszło 14 proc. Tak wykazała analiza międzynarodowej firmy Hiper-Com Poland. Z danych rynkowych wynika, że sklepy nie tylko dużo promują, ale też coraz więcej sprzedają tego typu artykułów. Centrum Monitorowania Rynku (CMR) informuje, że energetyki są jednym z najczęściej kupowanych produktów w małoformatowych placówkach, mających do 300 m2. W całym ub. roku wystąpiły tam na prawie 4 proc. paragonów. Na niemal co czwartym z nich nie było innych produktów.

Reklama

Porównując wyniki z I kwartału 2018 i 2019 roku, widać, że sieci handlowe zwiększyły promocję napojów energetycznych o 40,35 proc. Dla Marcina Lenkiewicza, wiceprezesa Grupy Mobilnej Qpony-Blix, tak duży wzrost nie jest zaskoczeniem. Ta kategoria produktowa wyraźnie się powiększyła o nowe warianty artykułów. Pojawiły się nieznane wcześniej smaki i opakowania, w tym m.in. limitowane edycje kultowych już napojów. Ponadto na rynek weszli kolejni producenci.

- Największy przyrost promocji zaobserwowaliśmy w sieciach typu convenience, bo aż na poziomie 79,66 proc. To jest najczęściej odwiedzany format przez głównych konsumentów napojów energetycznych. Wiele osób sięga po nie w drodze do pracy lub szkoły czy też w przerwie między zajęciami na uczelni - mówi Bartłomiej Domański, Data Analyst Manager z Hiper-Com Poland.

Zdaniem Marcina Lenkiewicza, sieć typu convenience to wręcz idealne miejsce dla producentów do prezentowania nowych wariantów smakowych przed roll-outem na cały rynek. Klienci odwiedzający takie sklepy mogą być bardziej zainteresowani napojami energetycznymi niż konsumenci korzystający z większych placówek.

- Sklepy nie tylko dużo promują, ale też coraz więcej sprzedają tego typu artykułów. Według naszych danych, energetyki są jednym z najczęściej kupowanych produktów w sklepach małoformatowych, mających do 300 m2. W całym ub. roku wystąpiły tam na prawie 4 proc. paragonów. Na niemal co czwartym z nich nie było innych produktów. Nierzadko więc stanowiły jedyny powód wizyty w placówce - informuje Elżbieta Szarejko, analityk z Centrum Monitorowania Rynku (CMR).

Raport Hiper-Com Poland wykazał również, że hipermarkety i dyskonty zwiększyły zakres promocji o odpowiednio 77,20 proc. i 66,67 proc. Jak podkreśla Bartłomiej Domański, do jednych i drugich sklepów klienci udają się na zaplanowane wcześniej zakupy. Mogą wkładać do koszyków całe zgrzewki energetyków, by mieć zapasy w domu lub w biurze. Niemniej tego typu artykuł raczej jest kupowany pod wpływem impulsu. Dlatego hipermarkety i dyskonty są w zestawieniu za kanałem convenience.

- Aktywność promocyjna zmniejszyła się jedynie w supermarketach, tj. o 14,39 proc. Trzeba wyraźnie jednak zaznaczyć, że to nie jest najbardziej typowy produkt dla tego formatu. A spadek wcale nie jest taki duży - z 396 do 339 promocji. Patrząc na same liczby, napoje te wciąż mają spory udział w gazetkach supermarketów - przekonuje Marcin Lenkiewicz.

Co ciekawe, w tym roku w styczniu i w lutym było ogółem zdecydowanie więcej promocji na rynku niż marcu. Według Bartłomieja Domańskiego, wyjaśnienie tego zjawiska jest proste. W samym środku zimy konsumenci częściej odczuwają brak energii, zwłaszcza o porankach, gdy jadą do pracy, a na dworze jest jeszcze ciemno. Chętnie sięgają wtedy po energetyki. Im bliżej wiosny, tym lepiej się czują i mniej myślą o napojach energetycznych. Sieci mogły dostrzec tę zależność i wykorzystać ją w br.

- Z danych wynika również, że od energetyków konsumenci nie oczekują już tylko pobudzającego działania, ale coraz częściej poszukują ciekawych smaków. W 2018 roku warianty smakowe odpowiadały za 19 proc. wartości sprzedaży tej kategorii. Klienci chętnie sięgają też po napoje energetyzujące w wersji light, w której zredukowano zawartość cukru lub zastąpiono go inną substancją słodzącą - dodaje Elżbieta Szarejko.

Patrząc na pierwsze strony gazetek, widzimy, że w obu badanych okresach tylko sieci typu convenience promowały taki asortyment. I odnotowały przyrost na poziome blisko 52 proc. Z kolei supermarkety podniosły zerową liczbę promocji o prawie 10 proc. W opinii eksperta z Hiper-Com Poland, to naturalne, że format corner store zadziałał bardziej agresywnie, skoro produkt przyciąga klientów jak magnes do małoformatowych placówek.

- W zakresie pozostałych stron gazetek widać, że swoją aktywność promocyjną zwiększyły sieci typu convenience - o 10,04 proc., hipermarkety - o 8,24 proc., a także dyskonty - o 0,94 proc. W supermarketach odnotowano spadek o 2,43 proc. Mogło to być efektem przeniesienia części ofert z dalszych miejsc na front publikacji. Niewykluczone jest to, że format szuka najlepszej strategii na promowanie dynamicznie rozwijającej się kategorii - podsumowuje Marcin Lenkiewicz.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »