BZ WBK: W I kwartale naszą gospodarkę czeka lekkie spowolnienie

Zdaniem analityków BZ WBK polska gospodarkę czeka lekkie spowolnienie. Przez najbliższe lata utrzyma się tempo wzrostu gospodarczego przy niskich cenach.

Bezrobocie spada, Polacy wydają coraz więcej na zakupy, a firmy inwestują. Do tego stopy procentowe NBP są najniższe w historii, a ceny zaczną rosnąć najwcześniej pod koniec roku. W tej sytuacji przez najbliższe lata Polska powinna utrzymać wysokie tempo wzrostu gospodarczego - prognozuje BZ WBK. I kwartał będzie jednak okresem lekkiego spowolnienia.

- Pamiętajmy o wysokiej bazie z ubiegłego roku, tam mieliśmy efekt wyjątkowo wysokich inwestycji, m.in. dlatego że były ulgi podatkowe na zakup nowych samochodów - mówi agencji informacyjnej Newseria Inwestor Piotr Bielski ekonomista z BZ WBK. - Ten I kwartał 2015 roku pewnie będzie takim dołkiem, od którego nastąpi odbicie i kolejne kwartały przyniosą przyspieszenie wzrostu i za sprawą szybkiej konsumpcji, i za sprawą wciąż niezłej dynamiki inwestycji i ożywiającego się eksportu.

Reklama

Gospodarka zyska też dzięki marcowej decyzji Rady Polityki Pieniężnej o obniżce o 50 punktów bazowych wszystkich stóp procentowych NBP, co oznacza, że są one dziś najniższe w historii, choć nie, że są niskie w porównaniu z innymi światowymi gospodarkami. W Polsce przez lata wysokiej inflacji odziedziczonej po epoce PRL-u utrzymywane były bardzo wysokie stopy. Wraz z poprawą kondycji gospodarczej były one jednak bardzo ostrożnie obniżane.

- Ani polskim konsumentom, ani polskim przedsiębiorcom nie trzeba teraz jakiegoś dodatkowego dopalacza - uważa Piotr Bielski. - Popyt konsumpcyjny i inwestycje rosną przyzwoicie. Natomiast ta decyzja była potrzebna bardziej w związku z otoczeniem międzynarodowym. Z tym, że byliśmy krajem o jednych z wyższych realnych stóp procentowych na świecie i tak relatywnie wobec innych krajów patrząc, to po prostu te stopy były za wysokie.

W ocenie większości ekonomistów kolejnych obniżek stóp procentowych NBP nie należy obecnie oczekiwać, co zresztą Rada wyraźnie zadeklarowała. Chyba że na międzynarodowym rynku finansowym wydarzy się coś nadzwyczajnego.

Pobierz darmowy: PIT 2014

- Gdyby tak było, że złoty wzmocni się dramatycznie, to być może będą potrzebne jakieś dalsze działania ze strony banku centralnego, żeby przed tą nadmierną aprecjacją złotego się obronić - ocenia ekonomista z BZ WBK. - Natomiast zobaczymy, czy to się stanie. Na razie jednak przez ostatnie miesiące złoty nie był jakąś nadmiernie silną walutą.

Co bardzo pomagało polskim eksporterom, którzy dziś są jednym z filarów wzrostu gospodarczego. Polskiej gospodarce nie zaszkodziły też miesiące deflacji. Nie ma więc powodu, by stymulować wzrost cen kolejną obniżką stóp. Tym bardziej że w ocenie ekonomistów tempo deflacji powinno w tym roku słabnąć. To by oznaczało, że ceny za kilka miesięcy zaczną rosnąć.

Sprawdź bieżące notowania CHF/PLN online

Źródło informacji

Newseria Inwestor
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »