Spis treści:
- W mijającym tygodniu na stacjach dalszy spadek cen benzyny
- Rafinerie obniżają ceny
- Benzyna na stacjach najtańsza od maja
- Przeplatanka nastrojów
Grupa Polsat Plus i Fundacja Polsat razem dla dzieci z Ukrainy
W mijającym tygodniu na stacjach dalszy spadek cen benzyny
W ostatnich dniach w mediach zajmujących się tematyką motoryzacyjną głośnym echem odbiła się zapowiedź wprowadzenia na polskim rynku od 2024 roku benzyny E10. W tym paliwie zawartość biokomponentu w postaci etanolu może wynosić maksymalnie 10 proc., wobec obecnego maksimum wynoszącego 5 procent.
Taka zmiana budzi obawy kierowców, ale nie są one chyba do końca uzasadnione. Benzyna E10 od lat jest paliwem normatywnym w Unii Europejskiej, które w ostatnich latach upowszechniło się na wielu rynkach. Tankują ją kierowcy w Belgii, Holandii czy Francji, ale też w Bułgarii, Rumunii czy na Litwie i w tych krajach nie odnotowano problemów związanych z zastosowaniem benzyny ze zwiększoną ilością biokomponentu.
Rafinerie obniżają ceny
Producenci paliw w tym tygodniu obniżali hurtowe ceny paliw i nie przeszkodziły im w tym nawet rosnące notowania ropy naftowej na światowych giełdach. Metr sześcienny 95-oktanowej benzyny w rafineriach jest dzisiaj średnio wyceniany na 6523,20 zł.
To cena o 274,60 zł niższa niż w ubiegły piątek. Olej napędowy w tym samym okresie potaniał o 116 złotych i kosztuje średnio 6928,20 zł/metr sześcienny. To najniższa cena diesla w oficjalnych cennikach rafinerii od początku czerwca tego roku.
Benzyna na stacjach najtańsza od maja
W najnowszym badaniu detalicznych cen paliw, realizowanym przez e-petrol.pl i użytkowników aplikacji tuTankuj, zanotowaliśmy 7-groszowy spadek cen 95-oktanowej benzyny i 3-groszową podwyżkę cen oleju napędowego. Aktualnie litr benzyny średnio kosztuje w Polsce 7,44 zł/l i jest to najniższa cena od końca maja tego roku. Diesel jest średnio wyceniany na 7,59 zł/l. Na poziomie z ubiegłego tygodnia utrzymała się cena autogazu, która nadal wynosi 3,39 zł/l.
Prognozowane przez e-petrol.pl na koniec lipca przedziały cenowe dla poszczególnych gatunków paliw wyglądają następująco: 7,23-7,37 zł/l dla benzyny 95-oktanowej, 7,58-7,71 zł/l dla oleju napędowego i 3,35-3,43 zł/l autogazu.
Przeplatanka nastrojów
W ostatnich dniach ceny surowca podlegały dużym fluktuacjom - najpierw cena surowca rosła, aby pod koniec tygodnia tanieć.
Na początku tygodnia rozwiały się nadzieje wiązane z podróżą prezydenta USA Joe Bidena do Arabii Saudyjskiej, która nie przyniosła oczekiwanych deklaracji ze strony czołowego producenta OPEC odnośnie wspierania gospodarek Zachodu w sytuacji gwałtownej zwyżki cen ropy, a także w opanowaniu inflacji.
Problemem dla zachodniej Europy może też być obniżający się poziom wody w Renie - kluczowej arterii tranzytowej Niemiec, a brak spławności ogranicza możliwość tranzytu naftowego, a to będzie zapewne mogło odbijać się na cenach paliw w kolejnych tygodniach.
Jeśli chodzi o uzasadnienie spadków, które nastąpiły później można szukać przyczyn w obawach o podwyżki stóp przez wiele banków centralnych, co może wpływać negatywnie na poziom popytu na rynkach.
Dodatkowo Farhat Bengdara, szef libijskiego Narodowego Koncernu Naftowego (NOC) podjął decyzję o wznowieniu prac na niektórych zamkniętych polach i portach, co mogłoby poprawiać sytuację zaopatrzeniową Europy, która próbuje się odciąć od surowca pochodzenia rosyjskiego.
W tym kontekście ciekawa jest dzisiejsza informacja agencji Reutera, według której dynamicznie rośnie zainteresowanie inwestowaniem w afrykańskie projekty energetyczne. Firmy energetyczne rozważają projekty o łącznej wartości 100 miliardów dolarów na tym kontynencie - szacuje agencja. To zapewne będzie sporo zmieniać w globalnej geografii surowcowej w obliczu odchodzenia od importu ropy z Rosji.
Oprac. Grzegorz Maziak, Jakub Bogucki, e-petrol.pl
Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze










