Reklama

Chiński wzrost najniższy od 25 lat

Chińska gospodarka wzrosła w ub. r. o 6,9 proc., czyli najmniej od 25 lat - poinformowało we wtorek Narodowe Biuro Statystyczne.To najsłabszy wynik od globalnej recesji w 2009 r. Analitycy spodziewali się w IV kw. wzrostu PKB o 6,9 proc. po wzroście w III kw. o 6,9 proc. Target chińskiego rządu wynosił 7,0 proc.

Reklama

Po raz pierwszy sektor usług był w 2015 r. źródłem ponad połowy PKB. Wskaźnik bezrobocia wyniósł 5,1 proc.

Prognozy ekonomistów zakładały wzrost gospodarki chińskiej w granicach 7 proc.

Łączna wielkość produkcji w grudniu ub. r. była wyższa o 5,9 proc. w porównaniu z grudniem 2014 r. W tym samym jednak czasie sprzedaż zmalała o 11,1 proc.

Ekonomiści podkreślają że zdaje się to rozwiewać nadzieje, iż konsumpcja przyczyni się do ożywienia największej gospodarki w Azji.

- Chciałbym przestrzec, że Chiny przeżywają okres spowodowanego przez deflację spowolnienia gospodarczego. Proces ten jest bardzo trudny do odwrócenia przy pomocy tradycyjnej polityki monetarnej i fiskalnej. Oznacza to dalsze spowolnienie w kolejnych latach - zapowiedział Liu Li Gang, ekonomista z Hong Kongu.

Z drugiej strony podkreśla, się, że - nawet osłabiona - gospodarka chińska pozostaje jedną z głównych "lokomotyw" wzrostu gospodarki światowej, głównym rozgrywającym w handlu międzynarodowym i jednym z największych konsumentów surowców.

Sprzedaż detaliczna Chin

Sprzedaż detaliczna w Chinach w grudniu 2015 r. wzrosła rdr o 11,1 proc. wobec spodziewanego wzrostu o 11,3 proc. - poinformowało w komunikacie biuro statystyczne w Pekinie. W XI sprzedaż wzrosła o 11,2 proc. W XII sprzedaż wzrosła rdr YTD o 10,7 proc., po wzroście w XI o 10,6 proc. i wobec oczekiwanych w XII 10,7 proc.

Ekonomiści wskazują jednak, że chińskie władze mają jeszcze pole manewru, aby mocniej stymulować wzrost gospodarczy. Bank centralny Chin może jeszcze mocniej obniżyć stopy procentowe albo stopę rezerw obowiązkowych dla banków - wskazują analitycy Northeast Securities Co. i Central China Securities Co.

- Jest możliwość dalszego cięcia stopy rezerw obowiązkowych dla banków - mówi Shen Zhengyang, analityk Northeast Securities w Szanghaju. - Kolej i firmy z branży infrastruktury to dla rządu taki +punkt podparcia+, aby ustabilizować chińską gospodarkę - dodaje.

W reakcji na dane makro z gospodarki, chińskie indeksy wzrosły najmocniej od 2 miesięcy. SCI zwyżkował o 3,2 proc. - najmocniej od 4 listopada 2015.

Ceny miedzi na giełdzie metali w Londynie rosną po danych o PKB Chin - podają maklerzy. Metal na LME w dostawach 3-miesięcznych kosztuje 4.405,00 USD za tonę, po zwyżce o 0,6 proc.

Drożeją też inne metale przemysłowe, bo dane o PKB Chin w IV kw. 2015 były zbliżone do ocen analityków. - Musimy zachować cierpliwość - mówi Helen Lau, analityczka Argonaut Securities (Asia) Ltd. w Hongkongu.

- Chiny mają nadal pole do obniżki stóp procentowych - dodaje. To pobudziłoby wzrost w gospodarce.Lu zwraca uwagę, że kluczowa dla rynków metali jest sprawa powrotu inwestowania na chińskim rynku budowlanym, bo to będzie oznaczać wzrost popytu na metale przemysłowe, w tym miedź.

Na zmianach skorzystają przedsiębiorcy

Mark Mobius, Prezes Templeton Emerging Markets Group

Noworoczne nastroje w świecie zachodnim ustąpiły miejsca obawom związanym z sytuacją w Chinach, gdzie rynek akcji rozpoczął 2016 r. od strat, co z kolei wywołało spadki na giełdach na całym świecie. Chiński krajowy rynek akcji "A" poszedł 4 stycznia w dół o 7%, co wystarczyło do uruchomienia wprowadzonego przez Chińczyków nowego "systemu bezpieczeństwa": obrót giełdowy został wstrzymany już pierwszego dnia nowego roku, a rząd zdecydował się na interwencję w celu wzmocnienia kursów akcji.

W wyprzedaż byli oczywiście zaangażowani inwestorzy detaliczni, ale kluczową rolę odegrali posiadacze dużych pakietów udziałów w spółkach, a w szczególności menedżerowie najwyższego szczebla będący jednocześnie akcjonariuszami swych przedsiębiorstw.

Dlatego chińskie władze wprowadziły ograniczenia dotyczące ilości akcji podlegających zbyciu. Aby uspokoić rynkową panikę, regulator chińskiego rynku (Chińska Komisja Regulacyjna ds. Papierów Wartościowych) ogłosił, że więksi inwestorzy będą mogli zbyć nie więcej niż 1% wszystkich udziałów danej spółki.

Ograniczenie to ma wejść w życie z dniem 9 stycznia na okres trzech miesięcy. Z punktu widzenia rynkowej psychologii, sytuacja nie jest najlepsza z kilku powodów, takich jak spadek kursu chińskiej waluty, czyli renminbi (RMB), który skłonił inwestorów do zamykania pozycji denominowanych w RMB, w tym do sprzedaży akcji notowanych na chińskiej giełdzie, czy też obawy związane z możliwymi negatywnymi konsekwencjami decyzji Rezerwy Federalnej o podwyżce stóp w Stanach Zjednoczonych dla innych gospodarek. Wciąż nie ma całkowitej pewności co do dalszych zmian stóp, ale obecnie oczekuje się, że stopy procentowe w USA mogą pójść jeszcze wyżej.

Wielu inwestorów niewątpliwie odczuwa obecnie zaniepokojenie. Według nas nie ma żadnych wątpliwości, że Chiny w tym roku utrzymają solidny wzrost, ale można także powiedzieć, że Chińczycy stoją przed pewnym dylematem. Rząd z jednej strony pragnie stabilności, a z drugiej strony dąży do większej otwartości.

Oznacza to, że w tym roku możemy spodziewać się dalszych wahań na chińskim rynku, wynikających z oddziaływania tych sił o przeciwstawnych wektorach. Należy pamiętać, że Chiny to gospodarka planowa, na co wielu nie zwraca uwagi przy szacowaniu ryzyka bankructwa banków, nadmiernego lewarowania i innych skrajnie pesymistycznych scenariuszy rynkowych.

Ostatecznie to partia komunistyczna (czyli władza państwowa) ustala kierunek gospodarki i ma wszelkie środki niezbędne do podjęcia działań, które uzna za niezbędne do realizacji swych celów. Niemniej jednak, rządowi Chin trudno będzie w przyszłości utrzymać kontrolę nad gospodarką, jeżeli będzie jednocześnie dążył do jej większej otwartości. Jeżeli chodzi o dążenie Chin do uwolnienia gospodarki, a w szczególności renminbi, losy są przesądzone.

Proces ten będzie wieloetapowy i realizowany stopniowo, w celu utrzymania pożądanej stabilności. Uważam, że każdy, kto chce zrozumieć cele Chińczyków, jak również ich możliwe implikacje rynkowe, powinien zapoznać się ze sformułowaną podczas plenum listą 10 punktów nakreślających kierunek gospodarki.

Niektóre branże mają być reorganizowane, a inne będą traciły na znaczeniu, ale ogólny kierunek zmian w kraju wydaje się czytelny; będą to zmiany zmierzające do bardziej otwartej gospodarki opartej w większym stopniu na czynnikach rynkowych, która będzie dostosowywać się do międzynarodowych przepływów kapitałowych, a RMB ma stać się nie tylko walutą rezerw, ale także ważną walutą transakcji międzynarodowych.

Uważamy, że wahania rynkowe, jakie ostatnio obserwowaliśmy, utrzymają się także w tym roku i to nie tylko w Chinach. Zmienność rośnie na wielu rynkach i inwestorzy prawdopodobnie będą musieli się do niej przyzwyczaić. Na okresy wzmożonych wahań patrzymy przez pryzmat potencjalnych możliwości inwestycyjnych - możemy wówczas wyszukiwać akcje, które zostały niesprawiedliwie potraktowane przez rynek. Rozumiemy jednak, że tego typu warunki są trudne dla osób obawiających się zmienności. W przypadku Chin, utrzymanie równowagi pomiędzy rządowymi działaniami mającymi utrzymać stabilność z jednej strony i stopniowo otwierać rynek z drugiej strony jest trudnym wyzwaniem.

Nie martwimy się jednak zbytnio o chiński wzrost gospodarczy ani o długoterminowe perspektywy inwestycyjne rysujące się przed tym rynkiem. Prognozowany aktualnie wzrost produktu krajowego brutto na poziomie ok. 6% w 2016 r. uznalibyśmy za całkiem solidny, biorąc pod uwagę potężny wzrost wyrażonych w dolarach rozmiarów tej gospodarki w porównaniu ze stanem sprzed kilku lat, gdy stopy wzrostu były wprawdzie wyższe, ale poziom bazowy był znacznie niższy.

To jeszcze jeden aspekt, którego wielu inwestorów nie bierze, według nas, pod uwagę w kontekście słabnącego wzrostu (patrz: wykres poniżej). W naszej ocenie, chińska gospodarka wciąż ma znakomite fundamenty. Pomimo spadku tempa wzrostu, to wciąż jedna z najszybciej rozwijających się gospodarek na świecie.

Cały czas poszukujemy możliwości inwestycyjnych w Chinach i głęboko wierzymy w długofalowy potencjał wzrostowy tego rynku, w świetle planowanej transformacji gospodarki poprzez odejście od koncentracji na eksporcie w kierunku modelu opartego w większym stopniu na czynnikach krajowych. W Chinach zachodzą także radykalne zmiany społeczne, związane ze spadkiem liczebności mieszkańców obszarów wiejskich i wzrostem społeczności obszarów zurbanizowanych.

Dowiedz się więcej na temat: Chiny | miedź | chińskie | latach | PKB | 2009 r. | juan | R.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »