Badania McKinsey - liczącej 100 lat firmy doradztwa strategicznego na świecie - wskazują, że zakłócenia mogą kosztować firmę nawet 42 proc. rocznego zysku EBITDA, czyli zysku operacyjnego przedsiębiorstw przed odliczeniem odsetek, podatków oraz amortyzacji. McKinsey przypomina, że w 2025 roku były one potęgowane przez czynniki geopolityczne, w tym nowe cła.
Aby nie dopuścić do strat, do chińskiego Nowego Roku, z co najmniej dwumiesięcznym wyprzedzeniem przygotowują się sprzedające w Chinach globalne marki. Święto Wiosny jest bowiem największym świętem zakupów. Po prezenty, wystroje wnętrz i produkty na rodzinne bankiety udaje się przede wszystkim tamtejsza klasa średnia, która liczy około 200 milionów osób. "Siła konsumpcyjna podnosi popyt do poziomu, który może zniszczyć każdy element łańcucha dostaw, detalistę, hurtownika i fabrykę" - zwraca uwagę CTL Logistics, jeden z największych prywatnych operatorów logistycznych w Europie.
Chiński Nowy Rok. Problemy z łańcuchami dostaw
Na kilkunastodniowe przestoje narażona jest też podaż - odbiorcy chińskich produktów. Zazwyczaj fabryki w całych Chinach wstrzymują działalność na co najmniej 7-10 dni. Jednak wiele z nich zamyka się na dłużej, nawet na 2-3 tygodnie. W związku z tym globalny rynek, który opiera się na chińskim imporcie, musi zmierzyć się z potencjalnym 2-3-tygodniowym przestojem w produkcji.
Mimo wojny celnej i napięć geopolitycznych Kraj Środka pozostaje globalnym centrum produkcyjnym. "Przykładzie jest rynku Amazon, gdzie chińscy sprzedawcy stanowią połowę ogółu najlepiej sprzedających się produktów" - wskazuje portal branżowy CTI Transport. Dlatego kiedy setki milionów pracowników bierze kilka tygodni urlopu, niedobór siły roboczej powoduje, że większość chińskich fabryk ogranicza produkcję.
W opinii ekspertów, firmy nauczyły się podchodzić do okresu poprzedzającego Chiński Nowy Rok w sposób bardziej planowy i rozłożony w czasie. "Mimo utrzymujących się napięć geopolitycznych i podwyższonej niepewności w handlu międzynarodowym, sytuacja w globalnych łańcuchach dostaw przed Nowym Rokiem w Chinach pozostaje relatywnie stabilna i wpisuje się w znane już schematy, obserwowane także w ubiegłym roku, podczas jesiennych szczytów przewozowych" - zapewnia Dyrektor Handlowy Rohlig SUUS Logistics, Tomasz Jeleń.
Święto Wiosny w Chinach. Globalne problemy z dostawami
Firmy, które mimo obchodów działają, mają duże problemy z logistyką. Przepływ towarów w Chinach w okresie Nowego Roku jest poważnie utrudniony. "Jeśli w tym czasie zamówisz coś przez internet, zazwyczaj należy spodziewać się znacznego opóźnienia, sięgającego nawet 2-3 tygodni" - ostrzega na swojej stronie internetowej CTL Logistics.
Pojawiają się też inne problemy. Rosną stawki frachtowe ponieważ gwałtownie wzrasta popyt na transport morski i lotniczy. W 2025 r. koszty tego transportu wzrosły o 20-30 proc. A ceny za kontener zwiększyły się o 1500-2500 dolarów. Kolejnym są zatory w portach, do których dochodzi przed i po okresie świątecznym. Rozładunek też nie jest gwarancją dostarczenia towarów, z powodu braku siły roboczej w firmach transportowych.
W opinii ekspertów, tegoroczny Chiński Nowy Rok powinien minąć łagodniej, niż w zeszłym roku. "Aktywność importowa z Chin jest zwiększona, jednak nie przybiera formy gwałtownego, krótkoterminowego szczytu - wysyłki są w większym stopniu rozłożone w czasie, a rynek funkcjonuje w sposób bardziej uporządkowany i przewidywalny" - zapewnia Tomasz Jeleń.












