Reklama

COVID przyczynia się do poprawy wizerunku polskich firm

Technologie IT, energia odnawialna, maszyny budowlane, przemysł farmaceutyczny - w tych sektorach polskie firmy mogą jeszcze zwiększyć swoją siłę w czasie kryzysu. Deglobalizacja i skrócenie łańcucha dostaw to także ich szansa - oceniają eksperci.

- Sposobem Europy na wyjście z kryzysu będzie ekologiczna transformacja gospodarki. Dużo funduszy zostanie przeznaczonych na zielone technologie - prognozuje Piotr Bielski, dyrektor departamentu analiz ekonomicznych Banku Santander. - Firmy muszą się w to włączyć. Jeśli chcemy być obecni w łańcuchach dostaw, musimy za tym podążać. Nie możemy wymagać dla Polski taryfy ulgowej, bo wtedy nie będziemy znajdowali partnerów - dodał Bielski podczas webinaru "Niemcy, Austria, Szwajcaria - aktualna sytuacja i perspektywy rozwoju dla biznesu" zorganizowanego przez Santander Bank.  

Reklama

Jego zdaniem, Polska może skorzystać na nowoczesnych technologiach i rozwijaniu pracy zdalnej. Może też zyskać na skracaniu łańcucha dostaw i przenoszeniu produkcji z Azji do bliżej położonych krajów. - Już jesteśmy centrum wytwórczym Europy i dużym centrum usług biznesowych - podkreśla dyrektor departamentu analiz ekonomicznych Santander. 

Polska jest jednym z dziesięciu największych partnerów handlowych Austrii i 6. najważniejszym rynkiem zbytu w pierwszym kwartale 2020 r. Podczas pandemii najbardziej ucierpiała tam turystyka (wypracowuje 15 proc. PKB) i handel. Oprócz wsparcia dla tych branż austriacki rząd będzie dofinansowywał projekty infrastrukturalne oraz rozwój technologii. We wszystkich tych działach szansę na rozwój mają polskie firmy - zapewnia Johanna Breinesberger z Advantage Austria. Dodaje, że w dobie pandemii i po jej zakończeniu, ważnymi segmentami austriackiej gospodarki będą: energia odnawialna, ochrona klimatu i cyfryzacja. - We wszystkich tych działach mogłyby konkurować polskie firmy - zachęca Breinesberger. 

COVID-19 przyczynił się też do poprawy relacji handlowych między Polską
a Niemcami. Pod względem eksportu, Polska przeskoczyła Włochy i teraz zajmuje 5. miejsce, po Francji, wśród partnerów handlowych Niemiec. Zdaniem Leo Mausbacha z Polsko-Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej, w czasie pandemii e-commerce zyskiwał w Niemczech na znaczeniu jako kanał dystrybucji, także dla polskich eksporterów. Szansą dla naszych firm, jako partnerów gospodarczych rynku niemieckiego, jest elektromobilność - jeden z filarów rozbudowanego niemieckiego pakietu stymulacyjnego.  - Widać, że niemieckie firmy stawiają na Polskę. Mercedes rozbudował fabrykę silników i będzie produkował baterie do samochodów elektrycznych (Jawor na Dolnym Śląsku - red.). Volkswagen w Poznaniu rozpoczął współpracę z Fordem, będą produkować samochody elektryczne - argumentuje Mausbach.

Zwraca też uwagę, że koronawirus pomógł w Niemczech w przyspieszeniu cyfryzacji. Do 2025 roku cały obszar kraju ma zostać objęty siecią 5G. - Polska ma bardzo dobrze rozwinięty przemysł IT. Obecnie, polski gigant informatyczny Asseco tworzy joint venture, żeby dostarczyć software dla niemieckich banków - wskazuje.   

 Niemiecki rząd dofinansowuje technologie związane ze sztuczną inteligencją i data science. Kolejne ciekawe kierunki to np. wsparcie dla smart city. - Warto się interesować przetargami publicznymi, brać w nich udział, konkurować - zachęca przedstawiciel Polsko-Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej.  

Na tle gospodarek europejskich Szwajcaria ucierpiała najmniej. Stopa bezrobocia nie przekracza tam 4 proc., a kwarantanna i ograniczenia w poruszaniu się trwały niespełna 6 tygodni. Mimo to, trwający kryzys gospodarczy uważany jest przez Berno za największy od 1975 roku i na ratowanie tamtejszych firm rząd przeznaczył 60 mld franków. Na wsparciu tym mogą zyskać też Polacy, bo jak zapewnia Anna Nowakowska z Polsko-Szwajcarskiej Izby Gospodarczej, “pandemia koronawirusa odkryła więcej możliwości i szans dla polskich firm". - Szwajcaria jest zainteresowana polskim rynkiem materiałów medycznych i farmaceutycznych. Podczas kryzysu wywołanego koronawirusem szwajcarskie firmy wielokrotnie dokonywały zakupu w Polsce leków i środków medycznych - informuje Nowakowska.  

Szwajcarski rząd wspomaga technologie fintech, aplikacje internetowe i powstawanie centrów IT. - To szansa dla polskich firm, które chciałyby zainwestować. Szwajcaria odkryła możliwości i dobrą jakość polskich produktów. Oba kraje mają dużą szansę na zacieśnienie współpracy naukowej - zapewnia Anna Nowakowska. Jej zdaniem, na południe Europy mogą być też eksportowane maszyny budowlane i części do tych maszyn, a nawet rowery. - Szwajcaria nabrała zaufania. Przekonała się, że potrafimy się dopasować do sytuacji, szybko reagujemy - zapewnia przedstawicielka Polsko-Szwajcarskiej Izby Gospodarczej.  

Zdaniem Piotra Bielskiego, mimo kryzysu, na rynkach finansowych widać już sygnały optymizmu. - Złoty nadrabia straty, jest bliżej poziomów sprzed pandemii - zauważa dyrektor departamentu analiz ekonomicznych Banku Santander. Najgorsze w tym kryzysie już za nami i kolejne kwartały powinny przynieść stopniową poprawę wskaźników ekonomicznych. Jednak na mocniejsze ożywienie wzrostu gospodarczego  trzeba będzie poczekać do 2021 roku. - Po głębokiej recesji i tąpnięciu w handlu międzynarodowym, w przyszłym roku nasz kraj odnotuje odbicie - zapowiada Bielski. 

ew

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »