Reklama

Czy Elon Musk nie boi się rządu federalnego? FTC śledzi wydarzenia na Twitterze "z niepokojem"

Dawne błędy w procedurach bezpieczeństwa na Twitterze mogą odbić się czkawką. Firma trafiła pod kontrolę Federalnej Komisji Handlu, której rygory mają trwać aż do 2042. Wszelkie wpadki, jakie nastąpią do tego czasu, mogą prowadzić do wysokich kar.

W 2011 roku Twitter musiał się zgodzić na wzmocniony nadzór amerykańskiej Federalnej Komisji Handlu (FTC) przez 20 lat, ze względu na wykryty wówczas wyciek danych użytkowników. Na początku tego roku Twitter został ukarany grzywną w wysokości 150 milionów dolarów, ponieważ okazało się, że tym razem wypłynęły numery telefonów ponad 140 milionów subskrybentów. Prawnicy federalnego rządu ogłosili Twittera "recydywistą, który łamie prawo nawet po działaniach organów ścigania". Licznik wyzerowano i dwudziestoletnia kwarantanna nadzorcza ruszyła od nowa.

Reklama

Niedawne przejęcie Twittera przez Elona Muska uczyniło go więc właścicielem firmy, która do 2042 roku będzie pod okiem rządowej agencji antymonopolowej i ochrony konsumentów. Wszelkie nowe wpadki mogą skutkować wysokimi karami.

Działania Muska budzą niepokój rządu USA

Już pierwsze tygodnie rządów ekscentrycznego miliardera skłoniły niektórych ekspertów ds. bezpieczeństwa do ostrzeżenia, że wzrosło ryzyko naruszeń. FTC oświadczył nawet, że śledzi ostatnie wydarzenia na Twitterze z głębokim niepokojem.

David Vladeck, profesor prawa na Georgetown University, który w 2011 roku wnosił zarzuty wobec spółki z ramienia FTC, uważa, że Twitter już dziś może nie spełniać wymogów federalnych. Jego zdaniem Elon Musk osłabił firmę w momencie, gdy powinna ona przygotować coroczną wstępną ocenę ryzyka, która ma być złożona w agencji w styczniu. W ocenie tej spółka musi również wskazać pracowników, z którymi FTC może się skontaktować, aby zapewnić przyszłe przestrzeganie przepisów.

Twitter jest zobowiązany do przeprowadzania testów podatności co cztery miesiące, oceny ryzyka prywatności i bezpieczeństwa co roku oraz uzyskania niezależnego audytu bezpieczeństwa co dwa lata przez dekadę. Jeżeli wyniki audytu i testów będą niezadowalające, firma musi liczyć się z surowymi karami i jeszcze bardziej rygorystycznymi wymogami. - To jeden z tych przypadków, w których może pojawić się osobista odpowiedzialność Muska i innych znaczących osób w organizacji - ocenił Vladeck.

Przypadek Facebooka jako znak dla Twittera?

O tym, że nie są to żarty, przekonał się w 2019 roku Mark Zuckerberg. W następstwie skargi zarzucającej naruszenie nakazu z 2012 roku, agencja uderzyła w kierowanego przez niego Facebooka rekordową grzywną w wysokości 5 miliardów dolarów. Jednocześnie uczyniła Zuckerberga osobiście odpowiedzialnym za zgodność i certyfikację dokumentów pod karą krzywoprzysięstwa. Ciężkie grzywny mogą być poważnym problemem dla Twittera, który w chwili przejęcia przez Elona Muska był obciążony długiem.

Podobno Musk zapewnił pracowników Twittera, że firma zrobi wszystko, co w jej mocy, by zastosować się do nakazu FTC. Ale z wewnętrznej notatki, do której dotarł magazyn Verge wynika, że nowy właściciel platformy planuje podjąć w tej kwestii duże ryzyko. Jeden z pracowników działu prawnego firmy miał nawet powiedzieć: "Elon wysyła rakiety w kosmos. On nie boi się FTC".

Działania Muska na Twitterze trafiły jednak również pod obserwację regulatorów w Irlandii i Unii Europejskiej, którzy zasygnalizowali, że monitorują firmę, a w szczególności jej zgodność z unijnym prawem ochrony danych. W zeszłym tygodniu weszła też w życie unijna ustawa o usługach cyfrowych. Oznacza to, że do lutego 2024 r. główne platformy będą musiały przeprowadzać oceny ryzyka, informować o wykorzystaniu automatyzacji w usługach takich, jak moderacja treści oraz przekazywać szczegółowe informacje na temat swoich algorytmów. Nieprzestrzeganie przepisów może wiązać się z karami w wysokości do 6 proc. globalnych przychodów.

Krzysztof Maciejewski

Biznes INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

Zobacz również:

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Twitter | Elon Musk | FTC

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »