Reklama

Deficyt w budżecie po kwietniu wyniósł 21 mld 179,865 mln zł

Jak podało w poniedziałek Ministerstwo Finansów w sprawozdaniu z wykonania budżetu państwa wpływy z VAT wyniosły po kwietniu zaledwie 38,5 proc. planowanych.

Jak podało w poniedziałek Ministerstwo Finansów w sprawozdaniu z wykonania budżetu państwa wpływy z VAT wyniosły po kwietniu zaledwie 38,5 proc. planowanych.

-Deficyt budżetu państwa po kwietniu wyniósł 21 mld 179,865 mln zł wobec 21 mld 305,6 mln zł szacowanego wcześniej - podało w poniedziałek Ministerstwo Finansów w sprawozdaniu operatywnym z wykonania budżetu państwa.

Wydatki budżetu państwa wyniosły 116.876,355 mln zł wobec 116.879,6 mln zł mln zł szacowanych wcześniej.

Dochody budżetu państwa wyniosły 95.696,490 mln zł wobec 95.574,0 mln zł szacowanych wcześniej.

Wpływy z VAT wyniosły po kwietniu br. 44.557,938 mln zł, czyli 38,5 proc. z planowanych 115,7 mld zł - podało Ministerstwo Finansów.

Reklama

Dochody budżetu państwa z podatku od wydobycia niektórych kopalin wyniosły na koniec kwietnia 504,162 mln zł, czyli 25,2 proc. planu na ten rok - podało MF

W ustawie budżetowej na 2014 rok zapisano dochód z podatku od wydobycia niektórych kopalin na poziomie 2,0 mld zł.

Wpływy z VAT wyniosły po kwietniu 44.557,938 mln zł - MF

Wpływy z VAT wyniosły po kwietniu 2014 roku 44.557,938 mln zł, czyli 38,5 proc. z planowanych 115,7 mld zł - podało w poniedziałek Ministerstwo Finansów w sprawozdaniu operatywnym z wykonania budżetu państwa. Poniżej wpływy z VAT w kwietniu 2013 i 2014 roku w mln zł:

               2013        2014
marzec       36.745,820  44.557,938

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »