Reklama

Deficyt w obrotach bieżących w X 1.622 mln euro vs 1.901 mln euro

Deficyt w obrotach bieżących w X 1.622 mln euro vs 1.901 mln euro deficytu w IX i vs 1.884,4 mln euro deficytu oczekiwanego przez ekonomistów - NBP

Deficyt w obrotach bieżących w październiku wyniósł 1.622 mln euro wobec 1.901 mln euro deficytu we wrześniu i wobec 1.884,4 mln euro deficytu oczekiwanego przez ekonomistów - podał we wtorek NBP.

Reklama

"W październiku 2011 r. saldo rachunku bieżącego było ujemne i wyniosło 1.622 mln euro. Na ujemne saldo rachunku bieżącego złożyły się: ujemne salda dochodów (1.242 mln euro), obrotów towarowych (652 mln euro) i transferów bieżących (129 mln euro) oraz dodatnie saldo usług (401 mln euro). W analogicznym miesiącu 2010 r. saldo rachunku bieżącego było również ujemne i wyniosło 1.678 mln euro" - napisano w komentarzu.

Eksport towarów oszacowano na poziomie 11.957 mln euro, a import 12.609 mln euro. W porównaniu z danymi za październik 2010 r. wartość eksportu towarów zwiększyła się o 429 mln euro, tj. o 3,7 proc., a import towarów wzrósł o 327 mln euro, tj. o 2,7 proc. Ujemne saldo obrotów towarowych wyniosło 652 mln euro i w porównaniu do października 2010 r. poprawiło się o 102 mln euro. Saldo zagranicznych inwestycji w Polsce było dodatnie i wyniosło 1.506 mln euro. Saldo zagranicznych inwestycji bezpośrednich w Polsce było dodatnie i wyniosło 1.490 mln euro.

Zawężenie deficytu na rachunku bieżącym

NBP podał również dane o deficycie na rachunku bieżącym, który w listopadzie skurczył się do 1622 mln EUR z 1901 mln EUR. - Deficyt na rachunku handlowym powiększył się ale nieznacznie z 542 mln EUR do 652 mln EUR, zgodnie z naszymi oczekiwaniami poprawiło się saldo usług ze 193mln EUR do 402mln EUR a na niskim poziomie utrzymało się saldo transferów bieżących -129mln - wyjaśnia Ernest Pytlarczyk główny ekonomista BRE Banku.

- Kolejny niski odczyt na rachunku handlowym potwierdza nasze wcześniejsze założenia, że nie mamy do czynienia z efektami jednorazowymi, lecz że jest to początek działania automatycznych stabilizatorów, które będą powodowały istotne zwiększenie wpływu eksportu netto w nadchodzących kwartałach - tłumaczy Marcin Mazurek. W szczególności może to być rzeczywiście stabilizujący wpływ kursu walutowego na eksport i hamujący na import.

- Komunikat NBP tradycyjnie już zawiera również dość zawoalowaną informację o interwencjach walutowych. Okazuje się, że nasze szacunki skali ostatniej - nieudanej - interwencji były poprawne. NBP "wydał" na nią 192 mln EUR - mówi Ernest Pytlarczyk.

MG prognozuje

Eksport w 2012 roku wzrośnie o 8,5 proc., a import o 7,1 proc., podczas gdy deficyt na rachunku obrotów bieżących spadnie do 4,3 proc. PKB - prognozują analitycy Ministerstwa Gospodarki.

"Wobec zarysowującego się coraz wyraźniej spowolnienia w otoczeniu zewnętrznym polskiej gospodarki, zwłaszcza na głównych rynkach unijnych, osiągnięte za trzy kwartały br. relatywnie wysokie tempo wzrostu obrotów, nie stanowi przesłanki do korekty in plus pierwotnej prognozy obrotów towarowych na rok 2011. W związku z tym podtrzymuje się prognozę, w myśl której poziom i tempo wzrostu obrotów towarowych (w EUR) w bieżącym roku wyniosą - po stronie eksportu o ok. 10,5 proc., do poziomu ok. 133 mld euro, po stronie importu o ok. 12 proc., do poziomu ok. 150,3 mld euro. W rezultacie deficyt obrotów towarowych wzrośnie do ok. 17,3 mld euro, czyli do poziomu o ok. 3,5 mld euro głębszego niż w roku 2010" - napisano w kwartalnej analizie.

Analitycy - przy założeniu realizacji tej prognozy - jednocześnie przewiduje, że w przyszłym roku nastąpi dalsze spowolnienie wymiany handlowej, zwłaszcza po stronie importu. "Prognozuje się, że obroty w 2012 roku wzrosną po stronie eksportu o ok. 8,5 proc., po stronie importu o ok. 7,1 proc., a poziom deficytu utrzyma się na poziomie nieco niższym niż w roku bieżącym" - napisano w analizie.

Specjaliści MG przewidują, że w 2012 roku handel zagraniczny będzie miał pozytywny, a w roku następnym neutralny wpływ na wzrost PKB.

"Negatywny wpływ słabszego popytu zewnętrznego na eksport będzie łagodzony przez deprecjację waluty krajowej. Jednocześnie deprecjacja będzie sprzyjała produkcji krajowej kosztem importu, co przełoży się na spowolnienie importowe w 2012 r. Natomiast w roku 2013 rosnący popyt krajowy będzie stymulował ożywienie importowe" - czytamy w analizie.

"Po wzroście deficytu na rachunku obrotów bieżących w roku 2010 do 4,6 proc. PKB, w roku 2011 przewiduje się jego dalsze pogłębienie do poziomu 5 proc. PKB. W roku 2012, głównie dzięki deprecjacji złotego, oczekiwany jest okresowy spadek deficytu do 4,3 proc., po czym ponowny jego wzrost do 4,8 proc. w roku 2013" - dodano.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »