Dla wielu znanych na polskiej i światowej scenie politycznej twarzy właśnie kończy się kariera w europarlamencie. Wśród polityków, którzy przez lata zasiadali w ławach Parlamentu Europejskiego, ale w wyniku niedzielnych wyborów nie otrzymali mandatu, należy wymienić m.in. Ryszarda Czarneckiego z PiS czy Różę Thun z KO. Choć wspomniane osoby nie odnowiły mandatów, to dostaną pokaźny zastrzyk gotówki, który zasili ich portfele.
Specjalne odprawy dla byłych europarlamentarzystów. Można pobierać przez maksymalnie dwa lata
Po wygaśnięciu mandatu w Parlamencie Europejskim posłom przysługuje specjalna odprawa, otwiera się w nowym oknie, która wynosi równowartość miesięcznego wynagrodzenia za każdy rok sprawowania mandatu. Takie świadczenie może być wypłacane nie krócej niż przez pół roku i nie dłużej niż przez dwa lata. Jak zauważa serwis tvn24.pl, obecnie europoseł otrzymuje co miesiąc około 10,1 tys. euro brutto (około 43,7 tys. zł).
Co istotne, odprawy nie można łączyć z unijną emeryturą. - Gdyby okazało się, że zasiądą w tym czasie w krajowym parlamencie, albo obejmą publiczne stanowisko, wtedy to, co zarobią, jest odejmowane od odprawy, otwiera się w nowym oknie przejściowej - informuje "Fakt".
Żegnają się z posadami w Parlamencie Europejskim. Dostaną spore odprawy
Jakie kwoty otrzymają polscy politycy? Jak zauważa serwis tvn24.pl, na najwyższą odprawę, otwiera się w nowym oknie będzie mógł liczyć Ryszard Czarnecki, otwiera się w nowym oknie z PiS, który zasiadał w Parlamencie Europejskim od dwóch dekad. Przepracowanie czterech kadencji europejskiej instytucji może sprawić, że otrzyma nawet około 201,5 tys. euro brutto, co w przeliczeniu daje ponad 870 tys. zł. Poseł PiS nie jest jedynym polskim politykiem, który spędził w europarlamencie 20 lat. Podobną odprawę może otrzymać również Jacek Saryusz-Wolski.
Do Parlamentu Europejskiego nie dostała się również kandydująca z pierwszego miejsca na liście Trzeciej Drogi Róża Thun, otwiera się w nowym oknie, która spędziła tam trzy kadencje. Na jej konto może wpłynąć nawet 151 tys. euro brutto, czyli około 655 tys. zł.














