Reklama

Drugi dzień kongresu ESG Polska Moc Biznesu

Pandemia mocno nadszarpnęła kondycję zdrowotną społeczeństwa - podkreślają uczestnicy kongresu ESG Polska Moc Biznesu. Liczne zachorowania związane z kolejnymi jej falami nie dość, że były wyzwaniem samym w sobie, to jeszcze dramatycznie ograniczyły możliwości leczenia innych chorób. Dodatkowo pojawiło się bardzo dużo problemów związanych ze zdrowie psychicznym, jak depresje, stres czy zaburzenia lękowe. Wszystko to przydusiło system zdrowia, który i bez Covidu miał poważne problemy.

- Mamy do czynienia z czwartą falą pandemii. Gdyby została zaszczepiona odpowiednio duża liczba osób, z pewnością nie byłoby teraz tego problemu. A zwiększona liczba zachorowań na Covid przekłada się na inne obszary: opóźnia się diagnostyka pacjentów onkologicznych, cierpi kardiologia - powiedziała Monika Tomaszewska z grupy Luxmed podczas debaty w ramach wydarzenia "Polska moc biznesu".

Piotr Dziechciarz z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego uważa, że skoro skutków nie przyniosło apelowanie do sumień i nawoływanie do odpowiedzialności, państwo powinno przyjąć bardziej zdecydowany kurs w celu promowania szczepień. - Mam na myśli twarde, konkretne prawo. Są w tym zakresie doświadczenia z innych krajów - powiedział.

Reklama

Kolejne fale pandemii nadwyrężają system, który i tak nie jest wydolny. Dziechciarz poinformował, że uczelnie medyczne próbują kształcić jak najwięcej przyszłych lekarzy, ale spora ich część po ukończeniu studiów decyduje się na pracę poza granicami Polski. - To niepokojące i frustrujące. W Warszawie wysycenie lekarzami jest największe, a i tu mamy takie niedobory pracowników, że działamy na granicy bezpieczeństwa - mówił.

Andrzej Mądrala z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szpitali Prywatnych zwracał też uwagę, że całkiem pokaźną liczbę studentów na polskich uczelniach stanowią młodzi ludzie z zagranicy, którzy odbywają tu płatną edukację, a następnie wyjeżdżają z kraju. - Stanowią oni około 20 proc. studentów - powiedział.

Uczestnicy dyskusji przyznali, że system ochrony zdrowia w Polsce jest mało konkurencyjny względem systemów Europy Zachodniej, a prostego rozwiązania zmieniającego ten stan rzeczy nie ma. - Pieniądze oczywiście są istotne, ale i warunki pracy. Pracownicy służby zdrowia mają dramatyczne warunki pracy, biorąc pod uwagę wyzwania, z jakimi się stykają. Do tego dochodzą wymagania biurokratyczne. Nie ma tu prostej recepty. Nie widzę nadziei na horyzoncie - powiedział Dziechciarz.

Monika Tomaszewska ocenia, że trzeba robić wszystko, by zatrzymać lekarzy w Polsce, myśleć o tym już na etapie tworzenia prawa. Sprowadzanie lekarzy z zagranicy jak na razie nie przyniosło dużych efektów. - Przesuwanie pewnych kompetencji wśród pracowników medycznych i ostatni ruch związany z kształceniem lekarzy oraz dyskusja na temat stażu, jego wyłączenia, to krok w dobrą stronę. Ważne, by te rzeczy działy się jednocześnie - mówiła.

Pandemia naruszyła też bardzo mocno kondycję psychiczną Polaków, zarówno osób młodych jak i dojrzałych. Z badania "Zdrowie psychiczne w środowisku pracy" zleconego przez Pracodawców RP i grupę ArteMis wynika, że większość osób pracujących w trybie zdalnym wskazywała na wypalenie zawodowe, depresje, zaburzenia lękowe, adaptacyjne, uzależnienia (jak pracoholizm czy uzależnienie od internetu) czy zaburzenia odżywiania.

 - Na wypalenie zawodowe wskazało aż 85 proc. respondentów, a 49 proc. na gorsze samopoczucie związane ze zmianą warunków pracy. Dotyczyło to głównie kobiet, które pracowały hybrydowo lub zdalnie, spadał na nie bowiem dodatkowo obowiązek dbania o dom, opiekę nad domownikami, w tym nad dziećmi, które również uczyły się z domu - mówił Agata Swornowska-Kurto, prezes Instytutu One.


Pracownicy skarżyli się na zbyt duży stres, presję czasu, nadmiar zadań do wykonania, ale też na brak integracji w zespole, brak kompetencji do wykonywania niektórych zadań czy niezdrowy styl życia. Aż 80 proc. badanych oczekiwało, że pracodawcy podejmą działania związane ze zdrowiem psychicznym. Liczyli głównie na udostępnienie konsultacji ze specjalistami w tym obszarze.

Z danych udostępnionych przez ZUS wynikało, że w 2020 roku nastąpił ponad 25-proc. wzrost zwolnień na tle zaburzeń psychicznych niż rok wcześniej.

Monika Borkowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »