Ekonomiści PKO BP prognozują solidny wzrost gospodarczy. "Rok ożywienia"

Ekonomiści z PKO BP prognozują, że 2024 r. będzie "rokiem ożywienia gospodarczego". Z ich najnowszej prognozy wynika, że pod koniec roku dynamika wzrostu PKB powinna wzrosnąć do niemal 5 proc. Mają się do tego przyczynić głównie dwa czynniki - konsumpcja prywatna i inwestycje.

Główny Urząd Statystyczny poinformował w czwartek, we wstępnym szacunku, że Produkt Krajowy Brutto Polski w IV kwartale ub.r. wzrósł o 1,0 proc. rdr (w porównaniu ze wzrostem o 0,5 proc. rdr w III kw. 2023 r.) i nie zmienił się w ujęciu kwartał do kwartału. Dane te są zgodne z opublikowanym wcześniej przez GUS tzw. szacunkiem flash.

"Dane o strukturze PKB potwierdziły stagnację konsumpcji prywatnej (-0,1 proc. r/r w IV kwartale 23 r. po +0,8 proc. r/r w III kwartale 2023). Stało się tak pomimo silnego wzrostu płac realnych, co naszym zdaniem wynika z odbudowywania przez konsumentów oszczędności, nadwątlonych przez okres pandemiczny (wsparcie ze strony nadal wysokich nominalnych stóp procentowych) oraz stopniowego odpływu uchodźców z Ukrainy" - przekazał w czwartkowym komentarzu departament analiz ekonomicznych PKO BP.

Reklama

Efekt środków z KPO zobaczymy pod koniec roku

Ekonomiści banku oczekują, że to tylko powolny rozruch konsumentów, a kolejne kwartały przyniosą ożywienie ich aktywności wydatkowej. Jak zauważyli, w IV kwartale 2023 r. wzrosła konsumpcja publiczna - o 5,7 proc. r/r wobec 3,3 proc. r/r w III kw. 2023 r.

"Silniejsze niż można było szacować były inwestycje (8,7 proc. r/r), których wzrost przyspieszył z 7,2 proc. r/r w III kw. 2023. Nie bez znaczenia dla tego wyniku była finalizacja projektów ze starej perspektywy finansowej UE, czego skutki widzieliśmy m.in. w bardzo silnym grudniowym wzroście produkcji budowlanej (14 proc. r/r)" - podkreślili.

W ich ocenie, w kolejnych kwartałach może nastąpić pewne schłodzenie dynamiki inwestycji w okresie przejściowym między perspektywami unijnymi. "Łagodząco oddziaływać będzie napływ środków z KPO, aczkolwiek w większej skali dostrzegalny on będzie dopiero pod koniec roku" - wskazali.

Konsumpcja i inwestycje pomogą w odbiciu gospodarki

Jak dodali, popyt krajowy obniżał się przez cały rok, ale w IV kwartale ub.r. spadek był najpłytszy (-2,3 proc. r/r), do czego przyczynił się mniejszy ujemny wkład zmiany zapasów. Ekonomiści zaznaczyli, że podobnie jak wcześniej, był on w dużej mierze rekompensowany wzrostem eksportu netto. W samym IV kwartale 2023 r. eksport wzrósł po raz pierwszy od I kwartału 2023 (o 2,7 proc. r/r), a spadek importu był istotnie płytszy niż w III kw. 2023 (-2,8 proc. r/r wobec -20,3 proc. r/r).

"Oczekujemy, że 2024 będzie stał pod znakiem kontynuacji ożywienia gospodarczego - dynamika PKB pod koniec roku powinna wzrosnąć do prawie 5 proc. r/r. Motorem odbicia będzie konsumpcja prywatna oraz inwestycje (wspierane KPO)" - przekazali ekonomiści. Szacują ponadto, że w całym 2024 roku PKB wzrośnie o 3,7 proc. wobec 0,2 proc. w 2023 roku. 

PAP
Dowiedz się więcej na temat: PKO BP SA | PKB | wzrost PKB | gospodarka Polski
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »