Reklama

Eksperci: Ostrożnie z podatkiem bankowym

Wpływy z podatku bankowego mogą być niższe od zakładanych przez rząd - ocenia Leszek Pawłowicz, wiceprezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową.

- Złudne mogą okazać się nadzieje na ściągnięcie rocznie 5 mld zł z podatku bankowego - stwierdził Pawłowicz podczas Kongresu Bankowości Detalicznej, którego partnerem medialnym jest Interia. Zgodnie z najnowszym raportem IBnGR, potencjalnym wpływom fiskalnym na poziomie 5 mld zł towarzyszy koszt ryzyka destabilizacji systemu finansowego na poziomie 150-200 mld zł.

Reklama

Rząd Prawa i Sprawiedliwości nie rozstrzygnął dotąd w jakiej formie wprowadzi zapowiadany w kampanii wyborczej podatek bankowy. Według jednej propozycji podatek miałby być pobierany od aktywów bankowych co miałoby przynieść ok. 4 mld zł, a według innej od transakcji finansowych - w tej wersji budżet miałby zyskać niecałe 2 mld zł rocznie.

Zysk netto sektora bankowego po dziewięciu miesiąca 2015 r. był o 12 proc. niższy niż rok wcześniej i wyniósł 11,4 mld zł.

Jak stwierdził Pawłowicz, IBnGR "nie jest przeciwnikiem dodatkowego obciążenia banków, tylko przeciwnikiem pochopnych ruchów żeby nie dopuścić do destabilizacji systemu finansowego".

- Najbezpieczniejszą podstawą opodatkowania byłby dodatkowy podatek od zysków banków, a nie od aktywów, pasywów lub transakcji. Dodatkowy CIT jest prostszy, z tego łatwiej się też wycofać - powiedział wiceszef IBnGR.

Według rekomendacji Instytutu, pieniądze z podatku bankowego powinny trafiać na specjalny fundusz stabilizacyjny a nie "na zaspakajanie bieżących potrzeb budżetowych, tym bardziej że wysoce prawdopodobne jest dalsze uszczuplenie funduszy Bankowego Funduszu Gwarancyjnego".

IBnGR wskazuje także, że wielkość podatku powinna być uzależniona od ryzyka, które generują dla stabilności systemu bankowego poszczególne banki.

- Polska nie powinna być liderem we wprowadzaniu podatku bankowego, z kolei podatek od transakcji może dobić warszawską giełdę. Powinniśmy być raczej liderem w działaniach na rzecz wiarygodności i stabilności systemu, czemu może sprzyjać także dobrze ustawiony podatek - podkreślił Pawłowicz. - Rządowy program "3x rozwój" potrzebuje siły banków, a dodatkowe obciążenia to krok w przeciwnym kierunku, co pokazują m.in. doświadczenia Węgier - podsumował.

czu/

Dowiedz się więcej na temat: bank | podatek bankowy | podatek bankowych

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »