Reklama

Elektroniczny anioł stróż

Szybsza pomoc dzięki automatycznemu powiadamianiu o wypadkach eCall sprawi, że drogi będą bezpieczniejsze.

W 2017 roku wydarzyły się w Polsce 23 262 wypadki na terenie zabudowanym, o 2,5 proc. mniej niż rok wcześniej. Liczba ofiar śmiertelnych zmalała o 2,9 proc., gdy we wszystkich wypadkach redukcja sięgnęła 6,4 proc. Zatem znacznie większa poprawa w tym względzie nastąpiła na odcinkach dróg będących poza terenem zabudowanym (przekroczyła 9 proc.).

Reklama

Na drogach krajowych zginęły 934 osoby, o ponad 5 proc. mniej niż w 2016 roku. Tę liczbę można by jeszcze zmniejszyć, gdyby pomoc do ofiar docierała szybciej. Ma to umożliwić telematyczne urządzenie eCall, które jest obowiązkowym wyposażeniem wszystkich nowych aut rejestrowanych po 31 marca 2018 roku.

Komisja Europejska szacuje, że system skróci czas dotarcia pomocy do poszkodowanych na terenach niezabudowanych o połowę, a na zabudowanych o 40 proc. W rezultacie liczba osób, które straciły życie na europejskich drogach, zmaleje o 2 tys., czyli niecałe 10 proc. ofiar wypadków drogowych w UE.

Unijne regulacje wymagają, aby urządzenie eCall było na trwałe zamocowane w samochodzie i w razie poważnego zderzenia samoczynnie wysłało sygnał na telefon ratunkowy 112. System można uruchomić także ręcznie. Korzysta on z wbudowanej w samochód karty SIM.

Urządzenie prześle do Centrum Powiadamiania Ratunkowego standardowe informacje m.in. o lokalizacji auta, kierunku jego ruchu, liczbie pasażerów i typie samochodu. Operator CPR będzie próbował nawiązać kontakt z osobami w samochodzie, ale nawet jeśli mu się to nie uda, powiadomi odpowiednie ze względu na rodzaj zdarzenia służby ratunkowe.

Innowacja od PZU

Komisja Europejska podkreśla, że system jest darmową usługą publiczną oraz działa w całej UE. Nie muszą w niego być wyposażone samochody małoseryjne oraz już rejestrowane. Komisja zaznaczyła, że aby użytkownikom zapewnić prywatność, sygnału eCall technicznie nie można śledzić w sposób ciągły. Zarazem KE zażądała aby eCall działał w standardzie 2G lub 3G zatem funkcjonował także w krajach o słabszej infrastrukturze teleinformatycznej.

KE zaznacza, że w 2021 roku oceni skutki wprowadzenia eCall w autach osobowych i lekkich dostawczych. Politycy nie wykluczają, że obejmą obowiązkiem także autokary i ciężarówki.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji informuje, że telefon 112 już od października 2017 roku jest gotowy do współpracy z urządzeniami eCall poprzez połączenie z Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Także telefon 997 stanie się w całej Polsce podłączony do CPR. Nastąpi to w grudniu 2018 roku.

Pilotażowe połączenie numeru 997 z CPR odbyło się w listopadzie 2017 roku na Śląsku. CPR w Katowicach odbiera najwięcej zgłoszeń w całym kraju - w 2017 roku 2,2 mln. Czas oczekiwania na połączenie z CPR wynosi średnio 10 sekund.

Problemem w udzielaniu pomocy są fałszywe zgłoszenia. W 2017 roku było ich 8,5 mln, czyli blisko 45 proc. wszystkich. MSWiA podaje, że było to o 2 proc. mniej niż 2016 roku, ale to niewielka poprawa. Ten problem może być mniejszy dzięki automatycznemu systemowi eCall.

Urządzenie eCall można zainstalować także w starszych autach i skorzystać z zestawów z własną kartą SIM lub wykorzystujących telefon komórkowy. Ich ceny sięgają tysiąca zł.

Podobne urządzenie, nazwane PZU GO, przygotowało PZU jako pierwszy ubezpieczyciel w Europie. Przyklejane do przedniej szyby zawiera czujnik przeciążenia i poprzez smartfon automatycznie wysyła sygnał o przeciążeniu do centrum alarmowego PZU. W przypadku braku kontaktu z kierowcą, PZU wysyła wraz z lokalizacją powiadomienie do CPR. Urządzenie zasilane jest z baterii, która wystarcza na 3 lata. - eCall jest montowany tylko w nowych samochodach, zaś PZU GO dostępny jest dla wszystkich modeli i wyraźnie przyspieszy popularyzację tej technologii - podkreśla Bartłomiej Morzycki z pozarządowej organizacji Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego.

System o 40-letnim rodowodzie

Systemy eCall pojawiły się w USA w latach 90. Podobne, komercyjne rozwiązania zawitały do Europy ponad dekadę później. Peugeot stosuje taki system powiadamiania ratunkowego i od 2010 roku do 2016 interweniował on 20 tys. razy.

Mercedes wprowadził w Europie swój system Command w 2012 roku (w USA w 1998 roku) i po drogach Starego Kontynentu jeździ 3,5 mln tak wyposażonych Mercedesów. W połowie tej dekady Opel zaoferował usługę OnStar, która pozwala podobnie jak Command, uzyskać pomoc w razie wypadku. System aktywuje się samoczynnie w przypadku otwarcia poduszki powietrznej.

Unijne prace nad eCall mają blisko 20 lat. Pierwotnie politycy planowali wprowadzenie systemu w 2013 roku, następnie wspólnie z przemysłem przesunęli datę wprowadzenia na 2015. Przedsięwzięcie okazało się jednak zarówno skomplikowane technicznie dla producentów aut i zarządców infrastruktury.

Koncerny motoryzacyjne wskazywały także na idące w setki mln euro koszty przygotowania systemu, które nie łatwo było pokryć podczas kryzysu, gdy rejestracje aut w UE zmalały do 10 mln aut. W 2017 roku sprzedaż aut osobowych w Europie przekroczyła 15 mln sztuk.

Dowiedz się więcej na temat: eCall | samochody | Stróże | bezpieczeństwo na drodze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »