Wojska rosyjskie rozpoczęły atak na Ukrainę w lutym 2022 r. W europejskich krajach widać coraz większe zainteresowanie obroną narodową, co jest wynikiem działań podejmowanych przez rosyjskiego agresora.
Jak podaje "The Guardian", fiński rząd planuje w najbliższych latach zwiększyć liczbę strzelnic z obecnych 670 do 1000. Dla porównania, na przełomie XXI i XXI wieku w Finlandii było 2000 takich obiektów.
Finowie się mobilizują. Strzelectwo jako hobby
Brytyjski dziennik zauważa, że w kraju, który w ubiegłym roku dołączył NATO i który dzieli z Rosją granicę o długości 1336 km, strzelectwo może stać się popularnym hobby, które dodatkowo będzie leżało w interesie obrony narodowej.
- Obecny rząd zamierza zwiększyć liczbę strzelnic w Finlandii z około 600-700 do 1000 - powiedział w rozmowie z dziennikiem Jukka Kopra, poseł do parlamentu Partii Koalicji Narodowej i przewodniczący fińskiej komisji obrony. Dodał, że fiński model obronny "opiera się na tym, że ludzie samodzielnie posiadają i rozwijają swoje umiejętności strzeleckie".
Finowie przygotowują się na najgorsze
"The Guardian" zauważa, że od czasu inwazji rosyjskiego agresora na Ukrainę w Finlandii odnotowano dwa razy większe zainteresowanie szkoleniami, które mają na celu nauczenie rezerwistów i ludności cywilnej technik obronnych. To jednak nie wszystko, bo więcej Finów ubiega się również o licencje na broń.
- Mamy bardzo dużą wolę obrony kraju - powiedział dyrektor wykonawczy fińskiego stowarzyszenia zajmującego się szkoleniem i edukacją obronną. Dodał, że w 2023 r. stowarzyszenie zorganizowało 116 000 dni szkoleniowych. W poprzednich latach było ich zwykle około 50 000.












