Firmy budowlane zaczynają się cenić

Unieważniony przetarg na drogę Białobrzegi - Grójec. Wojny cenowe między oferentami przeszły do historii. To chyba rozzłościło urzędników drogowej dyrekcji, która ogłosi nowy przetarg.

Unieważniony przetarg na drogę Białobrzegi - Grójec. Wojny cenowe między oferentami przeszły do historii. To chyba rozzłościło urzędników drogowej dyrekcji, która ogłosi nowy przetarg.

Czy plany budowania tanich dróg w Polsce będą zbiorem pobożnych życzeń? Wiele wskazuje na to, że tak, bo wykonawcy odgrażają się, że nie będą składać niskich ofert cenowych, a potem dokładać do realizacji robót. Przykładem jest przetarg na przebudowę trasy Białobrzegi - Grójec. Był ograniczony - zaproszenia skierowano do niewielkiej grupy firm, by przyśpieszyć procedurę.

- Wartość oferto kilkadziesiąt milionów złotych przekraczała budżet dyrekcji - mówi Andrzej Maciejewski, rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. (GDDKiA). Dlatego przetarg unieważniono. Tymczasem realizacja kontraktu miała zakończyć się wiosną 2008 r. Jeśli inwestycji nie uda się zrealizować do końca 2008 r., możemy stracić 195 mln zł, które ma dołożyć Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego.

Reklama

O 50 mln zł za dużo

Najniższą ofertę złożył Strabag, który zaproponował 499,7 mln zł. Konsorcjum Herman Kirchner i Mosty Mazowieckie zaproponowali 506,9 mln zł, a Mostostal Warszawa i Acciona 514,0 mln zł. Według informacji wykonawców, GDDKiA w piśmie o unieważnieniu przetargu napisała, że dysponuje 443 mln zł. Najniższa oferta była o ponad 50 mln zł wyższa, więc przetarg trafił do kosza.

- Dokładamy do budowy autostrady A 2 Konin - Stryków. Złożyliśmy aneksy i planujemy postępowanie arbitrażowe. Żaden z poważnych wykonawców nigdy już jednak nie zdecyduje się na przedstawienie niskiej oferty cenowej i w konsekwencji dokładanie do realizacji kontraktu - mówi Dariusz Słotwiński, prezes Strabag Polska.

Czyje ryzyko

Przedstawiciele firmy twierdzą, że w dokumentacji technicznej było wiele błędów, które w trakcie przetargu trzeba było eliminować. Podkreślają też, że inwestor, czyli GDDKiA, chciał przerzucić na wykonawców różne rodzaje ryzyka, jak choćby ponoszenie kosztów związanych z wydłużeniem terminu robót. Wykonawcy oszacowali zatem ich wartość i uwzględnili w cenach.

- Ryzyko jest związane z każdą inwestycją drogową. Czy wycena tego ryzyka dokonana na odcinku Białobrzegi - Grójec jest właściwa, pokaże przetarg nieograniczony, który rozpiszemy w najbliższym czasie. Pozwoli to zweryfikować, czy wiodące firmy budowlane miały rzeczywiście rację tak znacząco zawyżając cenę - mówi Andrzej Maciejewski. Katarzyna Jaźwińska

Puls Biznesu
Dowiedz się więcej na temat: budowlane | przetarg | firmy | Grójec | firma budowlana | GDDKiA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »