Francja uchyla drzwi

Francja otworzy swój rynek pracy dla obywateli dziesięciu nowych krajów Unii. Ale zrobi to stopniowo w porozumieniu ze związkowcami Otwarcie rynku zacznie się od tych sektorów, w których najbardziej brakuje rąk do pracy - głosi poniedziałkowy komunikat francuskiego rządu.

Francja otworzy swój rynek pracy dla obywateli dziesięciu nowych krajów Unii. Ale zrobi to stopniowo w porozumieniu ze związkowcami Otwarcie rynku zacznie się od tych sektorów, w których najbardziej brakuje rąk do pracy - głosi poniedziałkowy komunikat francuskiego rządu.

Według nieoficjalnych informacji uzyskanych przez "Gazetę" chodzi m.in. o gastronomię i usługi hotelarskie.

Paryż zapowiada, że szczegóły zostaną przedyskutowane z francuskimi związkami zawodowymi. W ten sposób gabinet premiera Dominque'a de Villepina chce zabezpieczyć się przed ewentualnymi protestami związkowców. Na szczęście większość z nich nie ma nic przeciwko otwarciu na pracowników z nowych krajów UE. A to dlatego, że każda osoba zatrudniona we Francji będzie podlegać francuskiemu prawu pracy (łącznie z pensją minimalną), nie będzie więc stanowić "nieuczciwej konkurencji" dla pracowników miejscowych. Co innego w przypadku np. polskich usługodawców, których Francuzi panicznie się boją.

Reklama

Obecnie tylko trzy kraje UE (Irlandia, Szwecja i Wielka Brytania) oferują pełną swobodę zatrudnienia dla obywateli nowych państw UE. Po 1 maja dołączą do nich Hiszpania, Portugalia i prawdopodobnie Grecja. Belgia, Austria i Niemcy już zapowiedziały, że rynków pracy jeszcze nie otworzą.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Francja
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »