Reklama

"FT": Polska wabi londyńskich inwestorów

Polska dołączyła do grupy państw, które chcą skorzystać na niepewności związanej z Brexitem i zachęcić do siebie zagranicznych inwestorów - pisze dziennik "Financial Times", zapowiadając czwartkową wizytę wicepremiera Mateusza Morawieckiego w Londynie.

Podczas jednodniowej wizyty Morawiecki spotka się z przedstawicielami największych banków i funduszy inwestycyjnych, które rozważają przeniesienie części swoich biur do kontynentalnej Europy, próbując uniknąć negatywnych konsekwencji wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

Reklama

Po ewentualnym Brexicie Londyn może stracić tzw. paszport finansowy, który pozwala na pełne operowanie na rynkach finansowych wszystkich państw członkowskich Wspólnoty.

"Wiele instytucji już się z nami kontaktowało. Jest ewidentnie zwiększone zainteresowanie opuszczeniem Londynu" - powiedział w "FT" wicepremier. Jak dodał, Polska jest skłonna zaoferować dodatkowe zachęty dla inwestorów, m.in. przygotowując granty na przeszkolenie nowych pracowników, a także dopasowując programy uniwersyteckie do wymagań pracodawców.

Według danych "FT" ponad 200 tys. osób pracuje obecnie w Polsce w centrach operacyjnych międzynarodowych korporacji, w tym 50 tys. w sektorze bankowości. Jest to spowodowane relatywnie niskimi pensjami na tle reszty Europy przy jednoczesnym wysokim wykształceniu polskich pracowników.

"FT" podkreśla, że Polska będzie musiała się zmierzyć z poważną konkurencją ze strony innych państw, które mają apetyt na skorzystanie na wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. W ciągu ostatnich tygodni z podobnymi misjami do Londynu udawali się m.in. przedstawiciele Francji czy Niemiec.

Wicepremier Morawiecki spotka się także w Londynie z dwoma członkami brytyjskiego rządu - ministrem finansów Philipem Hammondem i ministrem ds. handlu międzynarodowego Liamem Foxem.

Z Londynu Jakub Krupa

----------

Morawiecki o wizycie w Londynie: Chcemy przyciągnąć inwestorów

Chcemy przyciągnąć do Polski inwestorów - zapowiedział w TVN24 we wtorek wicepremier, minister rozwoju Mateusz Morawiecki. Poinformował, że spotka się w Londynie z kilkudziesięcioma przedstawicielami banków oraz funduszy inwestycyjnych, emerytalnych i powierniczych.

Jak podał PAP resort rozwoju, Morawiecki udaje się do Londynu w środę, a spotkania z inwestorami ma zaplanowane na czwartek.

- Chcemy przyciągnąć do Polski inwestorów. Ponieważ Polska nie jest członkiem strefy euro, więc trudno będzie przyciągnąć największe banki z ich tzw. front desk, czyli z tą częścią sprzedażową. Natomiast na pewno nie jesteśmy pozbawieni szans, jeśli chodzi o przyciągnięcie ciekawych inwestorów do tzw. middle office czy back office, ale to są również funkcje wysoko płatne, rozwojowe takie jak chociażby zarządzanie ryzykiem, czy zarządzanie informatykami, zarządzanie informacją, danymi. To są bardzo ważne i ciekawe funkcje korporacyjne - powiedział Morawiecki.

Wicepremier wyjaśnił, że chce pokazać, iż Warszawa i Polska jest atrakcyjnym miejscem do inwestowania. - Nie tylko Warszawa, ale wiele miast w Polsce. Mamy znakomicie wykształconych ludzi, kadrę, informatyków, którzy wygrywają ogólnoświatowe rankingi. Takie rzeczy dostrzegane są przez zagranicznych inwestorów - zaznaczył Morawiecki.

Wicepremier wskazał, że Polska jest największą gospodarką w Unii Europejskie poza strefą euro. - Jeżeli Wielka Brytania wystąpi z UE, a wystąpi, bo tak zdecydował naród brytyjski, to będziemy mieli bardzo atrakcyjną pozycję, bo jako największa gospodarka poza strefą euro, jednocześnie będąca w Unii, dajemy dostęp na identycznych zasadach do całego rynku UE - dodał.

Morawiecki pytany czy prawdą jest, że PZU i Polski Fundusz Rozwoju chcą kupić od UniCredit 40 proc. akcji Pekao SA za 3 mld euro, odpowiedział: "ja tego zupełnie nie komentuję, to są niezależne podmioty rynkowe i tutaj trudno mi się do tego odnieść".

W poniedziałek media podawały, powołując się na anonimowe źródła, że PZU i PFR prowadzą rozmowy z włoskim Unicredit w sprawie zakupu 40,1 proc. akcji Pekao SA, a oferta ma wynosić ok. 3 mld euro. Według tych doniesień, strony chcą domknąć transakcję do końca października.

- Nie jest mi wiadomo dzisiaj, że są prowadzone konkretne negocjacje, tyle mogę w tej sprawie powiedzieć - powiedział Morawiecki.

Wicepremier odpowiadając na pytanie o to, czy ewentualna transakcja byłaby korzystna dla Polski, nawiązał do potrzeby "udomowienia" banków w Polsce. - Generalnie w pierwszej dziesiątce banków francuskich praktycznie wszystkie są pod kontrolą Francuzów i państwa francuskiego, a u nas 65 proc. sektora bankowego jest cały czas w rękach zagranicznych. Docelowo w sytuacji gdyby pojawiały się takie możliwości i byłoby to na warunkach rynkowych z poszanowaniem prawa UE i ładu korporacyjnego to chciałbym, życzyłbym sobie tego i gospodarce polskiej żebyśmy mieli większy wpływ na sektor bankowy - powiedział Morawiecki.

Poinformował, że trwają negocjacje w sprawie inwestycji niemieckiego koncernu motoryzacyjnego Daimler w Polsce. - Tutaj negocjacje się toczą, są one bardzo konkretne (...). Jestem spokojny o tę inwestycję i jestem przekonany, że dojdzie do skutku - powiedział.

Na pytanie, kiedy można spodziewać się finalizacji tej inwestycji, Morawiecki odpowiedział: "myślę, że w ciągu miesiąca, dwóch".

Niemiecki koncern poinformował na początku maja br., że planuje wybudowanie w Polsce fabryki silników. Ma ona powstać w Jaworze, na zachód od Wrocławia. Rozpoczęcie produkcji jest planowane na rok 2019. W nowej fabryce mają być produkowane czterocylindrowe silniki benzynowe i dieslowski.

Dowiedz się więcej na temat: państw | Mateusz Morawiecki | brexit

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »