Reklama

GUS: Ceny produkcji przemysłowej we wrześniu rdr wzrosły o 10,2 proc.

Ceny produkcji przemysłowej we wrześniu 2021 r. wzrosły rdr o 10,2 proc., w ujęciu miesięcznym wzrosły o 0,7 proc. - podał Główny Urząd Statystyczny.

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

Ekonomiści w przeprowadzonej przez PAP Biznes ankiecie prognozowali, że ceny producentów w ujęciu rocznym we wrześniu wzrosły o 10,0 proc., a w ujęciu miesięcznym wzrosły o 0,7 proc.


Produkcja przemysłowa we wrześniu rdr wzrosła o 8,8 proc.

Produkcja przemysłowa we wrześniu 2021 r. wzrosła o 8,8 proc. rdr, a w porównaniu z poprzednim miesiącem wzrosła o 11,0 proc. - podał Główny Urząd Statystyczny.

Analitycy ankietowani przez PAP Biznes spodziewali się wzrostu produkcji we wrześniu rdr o 8,2 proc., a mdm wzrostu o 10,2 proc.

Reklama

Produkcja przemysłowa wyrównana sezonowo we wrześniu wzrosła rdr o 8,7 proc., a mdm wzrosła o 0,9 proc.

Santander: Produkcja przemysłowa lepsza od oczekiwań

Wrześniowy wzrost produkcji przemysłowej zaskoczył swoją skalą, zwyżkując o 8,8 proc. rok do roku - skomentowali wynik po publikacji danych przez GUS analitycy Santander Bank Polska. Liczyli oni na 7,6 proc. zwyżki.

"Produkcja przemysłowa zaskoczyła we wrześniu w górę rosnąc o 8,8 proc. r/r przy oczekiwaniach rynkowych 8,2 proc. i naszej prognozie 7,6 proc." - poinformowali analitycy banku w swoim komentarzu.

Analitycy z Santander Bank Polska zwrócili uwagę, że odsezonowana stopa wzrostu miesiąc do miesiąca wyniosła 0,9 proc., co jest najlepszym wynikiem od marca.

"Silny odczyt wystąpił po kilku miesiącach delikatnych rozczarowań, które wiązaliśmy z niedoborami materiałów. W podziale na ugrupowania przemysłowe i porównując do odpowiedniego miesiąca 2019 r. widzimy, że przyspieszyła produkcja konsumpcyjnych dóbr nietrwałych i energii do 9-10 proc., konsumpcyjne dobra trwałe i dobra pośrednie utrzymały bardzo silny wzrost wyraźnie ponad 20 proc. Za to w dobrach inwestycyjnych wzrost liczony względem 2019 r. zanikł niemal zupełnie" - wskazał bank.

Analitycy zwrócili uwagę, że przemysł samochodowy odnotował odbicie produkcji o prawie 40 proc. m/m, co jest naturalne dla tego miesiąca i porównywalne z wynikiem z poprzednich lat.

Zdaniem Santander Bank Polska, ostatnie dane wskazują, że polski przemysł całkiem dobrze radzi sobie w warunkach zaburzonych łańcuchów dostaw, lepiej niż wcześniej zakładali analitycy.

Przewidują oni, że produkcja przemysłowa będzie rosnąć o średnio ok. 8 proc. r/r w czwartym kwartale tego roku, a w 2022 - o ok. 10 proc.

Ich zdaniem inflacja PPI wzrosła do 10,2 proc. r/r we wrześniu z 9,6 proc. r/r w sierpniu (po rewizji). W ujęciu miesięcznym ceny wzrosły o 0,7 proc. m/m, w tym w przetwórstwie przemysłowym o 0,7 proc. m/m.

"Wzrosty cen były widoczne w wielu kategoriach, przy czym najmocniejsze w przetwórstwie koksu i ropy naftowej (+4,3 proc. m/m), co było pochodną drożejącego węgla i ropy naftowej na globalnych rynkach. Szacowany przez nas bazowy wskaźnik PPI wzrósł do 7,6 proc. r/r z 7,3 proc. r/r, a w ujęciu miesięcznym o 0,5 proc. m/m" - poinformowali w komentarzu.

Analitycy spodziewają się dalszych wzrostów inflacji PPI w najbliższych miesiącach.

Bank Pekao: Polski przemysł po raz kolejny udowodnił gigantyczną stabilność

Polski przemysł po raz kolejny udowodnił gigantyczną stabilność - wskazali eksperci Banku Pekao, odnosząc się do opublikowanych w środę danych GUS. Dodali, że wskaźnik cen producentów we wrześniu wzrósł o  o 10,2 proc. r/r. i jest to najwyższa dynamika od końca 1997 r.

Analitycy Pekao, wskazali, że wzrost jest nieco wyższy od konsensusu rynkowego i wyraźnie lepszy od ich pesymistycznej prognozy. "Sugerowaliśmy się słabszymi wynikami w zakresie ruchu towarowego na drogach i zużycia energii - te wskaźniki okazały się być jednak kiepskimi przewodnikami" - napisali.

Dodali, że w ujęciu miesięcznym produkcja wzrosła o 0,9 proc. m/m. i jest nawet nieco większa niż wskazywałby to przedpandemiczny trend. To - ich zdaniem - dowodzi, że polski przemysł po raz kolejny wykazał gigantyczną stabilność. Jest to - jak zaznaczyli - tym bardziej imponujące, że nie brakowało w ostatnich miesiącach problemów, takich jak braków komponentów, półproduktów i surowców. Napisali, że w tylko we wrześniu produkcja samochodów i części spadła o 17,3 proc. r/r, co jest wynikiem i tak niezłym na tle Europy Zachodniej. "Gdyby nie ten spadek, dynamika produkcji sprzedanej przemysłu ogółem byłaby przynajmniej o 1,3 pkt. proc. wyższa" - zaznaczyli.

Wskazali, że nawet jeśli problemy podażowe nie wpływają w sposób mierzalny na produkcję polskiego przemysłu (za wyjątkiem motoryzacji), to wpływają na jej ceny: wskaźnik cen producentów zaskoczył po raz kolejny w górę rosnąc o 10,2 proc. r/r. "Jest to najwyższa dynamika PPI od końca 1997 r. i wyższa niż w szczytach przemysłowej inflacji w 2000, 2004, 2009 i 2011. Jest naszym zdaniem jasne, że obecne środowisko (silny szok cenowy dotykający wszystkich graczy rynkowych) sprzyja podnoszeniu cen nawet, jeśli nie we wszystkich branżach jest to możliwe w skali chroniącej marże" - czytamy.

Napisali, że  skala szoku jest na tyle duża i rozciągnięta w czasie, że dostosowanie cenowe po stronie producentów będzie trwało jeszcze przez miesiące. "Sugeruje to też, że dobra konsumenckie będą w dalszym ciągu pomagać w napędzaniu bazowej części inflacji" - podsumowali.

Według analityków banku, odporność polskiego przemysłu jest dobrym prognostykiem dla całej gospodarki. "Spodziewamy się, że w 2021 r. polska gospodarka urośnie o 5 proc. średniorocznie, natomiast nasze ostatnie cięcia prognoz wzrostu PKB najpierw na rok bieżący, a następnie na rok przyszły są związane z dalszym opóźnieniem w inwestycjach publicznych finansowanych ze środków UE oraz słabością konsumpcji w obliczu podwyższonej inflacji. Tym niemniej, główny silnik polskiego wzrostu (przemysł) pozostaje nienaruszony" - podsumowali.

Bank ING: Wzrost PKB w III kwartale wyniósł ok. 5 proc.

Dane o produkcji przemysłowej we wrześniu okazały się lepsze od prognoz - ocenili ekonomiści Banku ING w komentarzu do danych GUS. Oszacowali oni, że wzrost PKB w III kwartale wyniósł ok. 5 proc. PKB.

Analitycy Banku ING w komentarzu zwrócili uwagę, że ten wzrost okazał się silniejszy, niż wynikało to z prognoz analityków.

"Względem sierpnia silnie we wrześniu przyspieszyło wydobywanie węgla, gdzie produkcja wzrosła o 19,6 proc. r/r. Pomaga wzrost globalnego popytu i cen. Węgiel to wciąż główny surowiec energetyczny w Polsce, a kolejny istotny (gaz) mocno zdrożał" - wskazano w komentarzu ING.

Jednak, zdaniem ekonomistów tego banku, są także inne powody, dla których polskich przemysł radzi sobie lepiej niż w innych krajach regionu.

"Polski zróżnicowany przemysł radzi sobie lepiej niż monokultury samochodowe (fabryki aut w Czechach zamknięte w 4kw21 z powodu zakłóceń w dostawach). W polskich danych przyspieszyła produkcja odzieży, do 22,3 proc. r/r z 14,1 proc. w sierpniu. Być może producenci w obliczu rosnących kosztów frachtu i wydłużających się czasów dostaw zwiększają moce w kraju by realizować zamówienia" - stwierdzono w komentarzu.

Ekonomiści wskazali, że Polskę dotknęły problemy branży motoryzacyjnej. We wrześniu produkcja samochodów spadła o 17,3 proc. r/r po 12,9 proc. spadku w sierpniu.  Powodem są przedłużające się problemy z dostępnością mikroprocesorów, co wymusza wstrzymywanie pracy zakładów, to zaś z kolei generuje kolejne zaburzenia w łańcuchach logistycznych. We wrześniu udział firm przetwórstwa przemysłowego, które jako barierę dla działalności wskazało niedobór surowców, materiałów i półfabrykatów wzrósł do 28,3 proc., co jest najwyższym odsetkiem w historii badań GUS - poinformowali.

"Wyniki produkcji w ujęciu rocznym obciążone są bazą z ubiegłego roku i często różnicą w ilości dni roboczych, które w mają duże znaczenie. Dlatego w ocenie bieżących tendencji lepiej posługiwać się zmianami m/m po odsezonowaniu. Te, na poziomie zagregowanym również wskazują na poprawę w przemyśle po słabszych ostatnich miesiącach" - wskazali w komentarzu.

We wrześniu produkcja wzrosła o 0,9 proc. m/m, co było najlepszym wynikiem od marca tego roku. "Zagregowanej produkcji w Polsce może pomagać jej mocno zróżnicowana struktura, zwłaszcza na tle sąsiadów w regionie" - ocenił w komentarzu Bank ING.

GUS podał w środę także dane o cenach produkcji przemysłowej we wrześniu 2021 r., które wzrosły rdr o 10,2 proc., a w ujęciu miesięcznym o 0,7 proc. Według ekonomistów ING oznacza to, że dzięki utrzymującemu się popytowi firmom udaje się przenosić koszty na ceny wyrobów końcowych; a skoro mimo wzrostu cen udaje się nadal znaleźć nabywców, to oznacza, że presja inflacyjna w gospodarce pozostanie z nami dłużej.

"Naszym zdaniem dzisiejsze wyniki przemysłu i inflacji PPI zwiększają prawdopodobieństwo kolejnej podwyżki stóp w Polsce już w listopadzie" - wskazano w komentarzu. - "Nie znamy jeszcze wszystkich danych za wrzesień, ale wstępnie szacujemy PKB za III kw. 2021 na około 5 proc. r/r." - dodano.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »