Reklama

GUS podał ważne dane o inflacji

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w lutym spadły o 1,6 proc. rdr, a w porównaniu z poprzednim miesiącem ceny spadły o 0,1 proc. - podał Główny Urząd Statystyczny. Mimo ogólnego spadku cen, więcej trzeba było płacić za alkohol i wyroby tytoniowe.

GUS przeszacował także dane za styczeń i wedle nowego systemu wag, w styczniu ceny spadły w ujęciu rdr o 1,4 proc., zaś mdm spadły o 0,2 proc. Ekonomiści ankietowani przez PAP szacowali, że ceny towarów i usług spadły w lutym o 1,4 proc. rdr, zaś mdm wzrosły o 0,1 proc.

W poszczególnych grupach towarów i usług konsumpcyjnych odnotowano zróżnicowaną dynamikę cen. Największy wpływ na wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych ogółem miały w tym okresie niższe ceny odzieży i obuwia (o 1,9 proc.) oraz w zakresie transportu (o 1,0 proc.), które obniżyły wskaźnik odpowiednio o 0,10 p. proc. i 0,09 p. proc. Wyższe ceny napojów alkoholowych i wyrobów tytoniowych (o 0,6 proc.) podniosły ten wskaźnik o 0,04 p. proc.

Reklama

W lutym br. ceny żywności pozostały na poziomie notowanym przed miesiącem (wobec wzrostu o 0,9 proc. w styczniu br.). Najbardziej podrożały warzywa (o 2,3 proc.). Po obserwowanych od października 2012 r. spadkach wzrosły ceny cukru (o 1,1 proc.).

Droższe niż w styczniu br. były owoce (o 0,4 proc.) oraz tłuszcze roślinne (o 0,2 proc.). Ceny ryb i owoców morza oraz mąki pozostały na poziomie notowanym w poprzednim miesiącu. Mniej niż w styczniu br. konsumenci płacili za ryż (o 1,0 proc.), tłuszcze zwierzęce (o 0,8 proc.) oraz mięso (przeciętnie o 0,6 proc., w tym za mięso wieprzowe - o 1,6 proc., wędliny - o 0,5 proc., wołowe i cielęce - o 0,2 proc., przy utrzymujących się na poziomie obserwowanym w styczniu br. cenach mięsa drobiowego). Tańsze niż przed miesiącem były makarony i produkty makaronowe (o 0,6 proc.) oraz artykuły w grupie "mleko, sery i jaja" (przeciętnie o 0,5 proc., w tym jaja - o 1,0 proc., sery i twarogi - o 0,8 proc., mleko - o 0,2 proc., a jogurty, śmietana, napoje i desery mleczne - o 0,1 proc.).

Obniżyły się także ceny pieczywa (o 0,1 proc.). W lutym br. napoje bezalkoholowe potaniały przeciętnie o 0,2 proc.. Obniżyły się ceny kawy oraz kakao i czekolady w proszku (po 0,4 proc.), a także herbaty (o 0,2 proc.). Więcej niż w styczniu br. płacono za soki owocowe i warzywne (o 0,4 proc.) oraz wody mineralne lub źródlane (o 0,3 proc.). Za wyroby tytoniowe należało zapłacić o 1,1 proc., a za napoje alkoholowe o 0,3 proc. więcej niż w poprzednim miesiącu.

W lutym br., w związku z wyprzedażą kolekcji sezonowej, ceny obuwia obniżyły się o 2,6 proc., a odzieży - o 1,7 proc. Ceny towarów i usług związanych z mieszkaniem obniżyły się w lutym br. o 0,1 proc.. Na poziomie zbliżonym do obserwowanego przed miesiącem pozostały opłaty za użytkowanie mieszkania lub domu i nośniki energii. Zanotowano wzrost opłat za zaopatrywanie w wodę i usługi kanalizacyjne (po 0,1 proc.).

Obniżono natomiast opłaty za wywóz śmieci (o 0,1 proc.). Opłaty za najem mieszkania pozostały na poziomie notowanym przed miesiącem. Ceny nośników energii były niższe niż w styczniu br. (przeciętnie o 0,1 proc., w tym gaz - o 0,6 proc., opał - o 0,2 proc., przy wzroście cen energii cieplnej - o 0,2 proc. i elektrycznej - o 0,1 proc.). W lutym br. ceny towarów i usług w zakresie wyposażenia mieszkania i prowadzenia gospodarstwa domowego potaniały o 0,1 proc.. Tańsze niż w styczniu br. były środki czyszczące i konserwujące oraz urządzenia gospodarstwa domowego (po 0,3 proc.), a także meble, artykuły dekoracyjne, sprzęt oświetleniowy (o 0,2 proc.). Więcej niż w poprzednim miesiącu płacono za artykuły włókiennicze (o 0,4 proc.) oraz usługi związane z prowadzeniem gospodarstwa domowego (o 0,1 proc.).

Spadek cen towarów i usług konsumpcyjnych w lutym br., w porównaniu z analogicznym miesiącem ub. roku, wyniósł 1,6 proc.. Największy wpływ na ukształtowanie się wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych na tym poziomie miały obniżki opłat związanych z transportem (o 11,6 proc.), niższe ceny żywności i napojów bezalkoholowych (o 3,7 proc.), oraz odzieży i obu-wia (o 5,3 proc.), które obniżyły wskaźnik o 1,05 p. proc., 0,93 p. proc. i 0,28 p. proc. Wzrosty cen napojów alkoholowych i wyrobów tytoniowych (o 1,8 proc.), a także związanych z łącznością (o 2,4 proc.) oraz rekreacją i kul-turą (o 1,9 proc.), podniosły ten wskaźnik po 0,12 p. proc.

Ekonomiści z BZ WBK zauważyli, że roczny wskaźnik inflacji osiągnął najniższy poziom w historii po 1989 r., a pogłębienie deflacji wynikało głównie ze spadku cen w kategorii transport oraz z efektu bazy dla cen wyrobów tytoniowych. "Naszym zdaniem lutowy odczyt wyznaczył dno inflacji CPI i od marca obserwować już będziemy stopniowy wzrost tego wskaźnika, do ok. 0,6 proc. (r/r) na koniec roku" - ocenili. Ich zdaniem z deflacją będziemy mieć do czynienia zapewne przynajmniej do końca III kwartału br.

"Oczekujemy, że trend spadkowy wskaźnika CPI dobiega końca, a w kolejnych miesiącach powinniśmy obserwować jego stabilizację i stopniowe odwrócenie.

Niemniej okres deflacji najprawdopodobniej nie skończy się wcześniej niż w IV kwartale br." - prognozuje ekonomista z Raiffeisen Polbanku Michał Burek.

Także Wojciech Matysiak z banku Pekao uważa, że w kolejnych miesiącach inflacja będzie stopniowo wzrastać, ale do trzeciego kwartału br. pozostanie jednak ujemna. "Uważamy, że inflacja może nie powrócić do celu NBP nawet do końca 2016 roku (2,5 proc., z odchyleniami +/- 1 proc. - PAP), niemniej jednak władze monetarne chcąc utrzymać realne stopy procentowe na dodatnim poziomie oraz widząc wzrostowy trend inflacji mogą zdecydować się na podwyżki stóp już w 2016 roku. W scenariuszu bazowym zakładamy, że na koniec 2016 roku poziom stopy referencyjnej wyniesie 2 proc." - poinformował Matysiak.

Ekspert Pracodawców RP Damian Olko zwrócił uwagę na wpływ spadku cen na sektor przedsiębiorstw, zwłaszcza działających w handlu detalicznym. Wraz z silnym natężeniem konkurencji w handlu, utrzymująca się deflacja skutkuje bowiem ich znacznie niższą rentownością w porównaniu do ogółu przedsiębiorstw. "Częściowo jest to kompensowane przez rosnące wydatki konsumentów, którzy są w coraz lepszym nastroju dzięki poprawie sytuacji na rynku pracy i zwiększającym się zarobkom. W połączeniu z wysoką dynamiką inwestycji (9 proc. rok do roku w IV kwartale 2014 r.) odsuwa to obawy, że deflacja utrwali się i będzie hamować bieżący popyt" - zauważył Olko.

Natomiast główna ekonomistka Konfederacji Lewiatan dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek zauważyła, że w lutym do spadku cen żywności i paliw, który ma swoje źródło poza polską gospodarką, w sposób bardzo silny dołączył spadek cen odzieży i obuwia. "Okres wyprzedaży jak widać trwa" - oceniła. "Co do wzrostu cen żywności, to hamuje je m.in. rosyjska polityka embarga. Zmienić to mogą - poza zniesieniem embarga i sankcji - złe warunki pogodowe ograniczające podaż żywności (w Brazylii jest już susza). A na ceny paliw wpłynąć może wzrost siły dolara, na co wyraźnie się zapowiada" - oceniła.

_ _ _ _ _

Deflacja nie daje za wygraną Zgodnie z oczekiwaniami analityków, wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych spadł w lutym aż o 1,6 proc. Tak więc deflacja, która kilka miesięcy temu zaskoczyła wszystkich swym pojawieniem się w naszych warunkach, teraz zadziwia swoją dynamiką. I wszystko wskazuje na to, że nieprędko się z nami pożegna. W związku z sezonową zwyżką cen żywności, można by się spodziewać w najbliższych miesiącach osłabienia presji deflacyjnej. Będzie to jednak zależeć przede wszystkim od warunków meteorologicznych, ale także od oczekiwań w odniesieniu do kształtowania się cen w przyszłości. Obawa przed ich dalszym spadkiem może skłaniać dostawców do pozbywania się zapasów. Ogólny wskaźnik cen będzie kształtował się głównie pod wpływem zmian cen ropy naftowej. Na razie notowania stabilizują się nieco poniżej 60 dolarów za baryłkę, a więc wciąż są o wiele niższe niż przed rokiem, co będzie wpływać obniżająco na wskaźnik cen. Co prawda w przeciwnymi kierunku będzie działać widoczne umocnienie dolara, hamując spadek cen paliw na stacjach, ale zasadniczej tendencji nie powinno to zmienić. Prognozy średnio- i długoterminowe są na razie jednoznaczne. Według fachowców z banku centralnego, inflacja aż do końca 2017 r. będzie pozostawała poniżej celu, który NBP określa na poziomie 2,5 proc. I jak wynika z prognoz, będzie pozostawała wyraźnie poniżej niego, co może oznaczać około 1,5 proc. Także Ministerstwo Finansów zakłada, że deflacja utrzyma się do końca trzeciego kwartału. Dopiero później ceny mogą nieznacznie ruszyć w górę. W każdym razie w najbliższych miesiącach nie ma co obawiać się powrotu inflacji, co powinno również sprzyjać pozostawaniu stóp procentowych na niskim poziomie. Choć w przypadku polityki pieniężnej zdania są podzielone. Przeważają opinie, że do przynajmniej końca roku podwyżka nam nie grozi. Ale pojawiają się także głosy, że w przypadku niekorzystnego rozwoju sytuacji, możemy mieć do czynienia z dalszym obniżeniem stóp procentowych. Mogłoby to nastąpić w sytuacji dalszego nasilenia deflacji lub nadmiernego umocnienia się naszej waluty. Na razie jednak zbyt wcześnie, by na ten temat spekulować. Łukasz Lefanowicz Prezes GERDA BROKER

Pobierz: darmowy program do rozliczeń PIT

Poniżej poszczególne składniki wskaźnika inflacji za luty i styczeń według nowego systemu wag oraz za styczeń według koszyka z 2014 r.:

koszyk z '14 koszyk z '14
luty luty styczeń styczeń styczeń styczeń
rdr mdm rdr mdm rdr mdm
INFLACJA OGÓŁEM -1,6 -0,1 -1,4 -0,2 -1,3 -0,2
Żywność, napoje bezalkoholowe i alkoholowe oraz wyroby tytoniowe -2,6 0,1 -2,6 0,6 -2,5 0,6
=- żywność i napoje bezalkoholowe -3,7 0,0 -3,9 0,8 -3,9 0,7
-- w tym żywność -4,1 0,0 -4,2 0,9 - -
=- napoje alkoholowe i wyroby tytoniowe 1,8 0,6 2,7 0,1 2,8 0,1
Odzież i obuwie -5,3 -1,9 -5,1 -3,6 -5 -3,6
Mieszkanie 0,4 -0,1 0,5 0,3 0,5 0,3
=- użytkowanie mieszkania i nośniki energii 0,6 0,0 0,7 0,4 0,7 0,4
-- w tym nośniki energii 0,3 -0,1 0,4 0,5 - -
=- wyposażenie mieszkania i prowadzenie gospodarstwa domowego -0,3 -0,1 -0,3 0,1 -0,3 0,1
Zdrowie 1,5 0,1 1,5 0,5 - -
Transport -11,6 -1,0 -10,2 -4,9 -9,7 -4,4
-- w tym paliwa do prywatnych środków transportu -17,6 -2,2 -15,5 -7,0 - -
Łączność 2,4 0,0 2,8 0,0 - -
Rekreacja 1,9 0,2 1,9 0,7 - -
Edukacja 1,3 0,0 1,2 0,1 - -
Restauracje i hotele 1,2 0,0 1,3 0,1 - -
Inne usługi i towary -0,1 0,0 -0,2 0,3 - -

Inflacja bazowa i ceny paliw obniżyły inflację

Zgodnie z danymi GUS inflacja CPI w lutym spadła do -1,6 proc. r/r wobec -1,4 proc. w styczniu, co było poniżej naszej prognozy równej konsensusowi rynkowemu (-1,4 proc.). Do zmniejszenia inflacji CPI przyczynił się głównie spadek inflacji bazowej z wyłączeniem cen żywności i nośników energii (obniżył on wskaźnik o 0,1 pp.). Na podstawie niepełnych danych nt. struktury wydatków z budżetów gospodarstw domowych w 2014 r. szacujemy, że inflacja bazowa spadła do 0,3 proc. r/r z 0,5 proc. w styczniu.

Do zmniejszenia inflacji bazowej w największym stopniu przyczynił się spadek rocznej dynamiki cen w kategorii "napoje alkoholowe i wyroby tytoniowe", związany z efektami wysokiej ubiegłorocznej bazy (w lutym 2014 r. ceny w tej kategorii wzrosły o 1,4 proc. MoM w związku z wprowadzoną wyższą akcyzą na te towary). W kierunku pogłębienia deflacji w lutym oddziaływało również przyspieszenie spadku cen paliw do -17,6 proc. r/r z -15,5 proc. r/r. Zmiany w pozostałych głównych kategoriach (żywność i napoje bezalkoholowe oraz nośniki energii) nie miały istotnego wpływu na wzrost rocznego wskaźnika inflacji w lutym.

Rewizja wag obniżyła inflację

GUS opublikował również zrewidowane wagi w koszyku inflacji CPI, będące odzwierciedleniem struktury wydatków z budżetów gospodarstw domowych w 2014 r. W nowej strukturze wag w koszyku inflacyjnym na uwagę zasługuje spadek udziału żywności i napojów bezalkoholowych do 24,4 proc. wobec 24,6 proc. w 2014 r. Popyt na żywność (dobra podstawowe) charakteryzuje się niską elastycznością cenową, co przy średniorocznym spadku cen żywności i napojów bezalkoholowych w ub. r. (o 0,9 proc.) sprzyjało zmniejszeniu udziału tej kategorii w koszyku inflacyjnym. Korzystając jednak ze zwiększonej siły nabywczej wynikającej ze spadku cen żywności ogółem, niektóre gospodarstwa domowe najprawdopodobniej przesunęły swoją konsumpcję w stronę żywności o lepszej jakości i jednocześnie wyższej cenie. Taką hipotezę potwierdza tylko nieznaczne zmniejszenie wagi tej kategorii w koszyku inflacyjnym.

Z podobną sytuacją mieliśmy do czynienia w grupach "restauracje i hotele" (wzrost udziału z 4,6 proc. według poprzedniej klasyfikacji do 5,2 proc..), a więc w przypadku dóbr charakteryzujących się relatywnie wysoką elastycznością cenową popytu. Zwiększenie wagi tej kategorii sygnalizuje, że stopniowa poprawa na rynku pracy w ub. r. oddziaływała w kierunku zwiększonego spożycia dóbr luksusowych.

Deflacja będzie powoli wygasać

Prognozujemy, ze deflacja w Polsce utrzyma się do III kw. 2015 r., a jej skala będzie się stopniowo zmniejszać począwszy od II kw. Wzrost wskaźnika inflacji będzie skutkiem zwiększenia dynamiki cen żywności oraz cen paliw. W II poł. br. antyinflacyjny efekt rosyjskiego embarga wygaśnie, ponadto w kierunku wzrostu inflacji będą oddziaływały efekty niskiej bazy z 2014 r. oraz ożywienie gospodarcze. Tym samym, prognozujemy, że roczne tempo wzrostu cen zwiększy się do 0,6 proc. w IV kw. 2015 r., a średnioroczna inflacja w 2015 r. ukształtuje się na poziomie -0,3 proc. r/r wobec 0,0 proc. w 2014 r.

Dane o inflacji neutralne dla złotego i rynku długu

RPP zakończyła w marcu cykl luzowania polityki pieniężnej. Skala rewizji styczniowej inflacji w dół nie jest znacząca. Ponadto ze względu na oddziaływanie efektów niskiej bazy, zwiększa ona prawdopodobieństwo, że inflacja w I kw. 2016 r. ukształtuje się powyżej naszej prognozy. Głównym czynnikiem, który mógłby skłonić Radę do wycofania się z obietnicy utrzymywania stóp na niezmienionym poziomie (i obniżki stóp procentowych) byłoby naszym zdaniem silne umocnienie złotego. Prawdopodobieństwo realizacji takiego scenariusza oceniamy obecnie jako niskie, a tym samym dzisiejsza publikacja danych o inflacji jest neutralna dla kursu złotego i rynku długu.

Krystian Jaworski

Ekonomista Credit Agricole Bank Polska S.A.

Jaka prognoza? Założenie, że RPP zakończyła cykl łagodzenia polityki pieniężnej raz na zawsze byłoby "uproszczoną interpretacją". Rada mogłaby wznowić cięcia stóp, aby chronić gospodarkę przed nadmierną aprecjacją złotego - ocenia Jerzy Osiatyński z RPP. Zaznacza jednak, że na kolejne 6 miesięcy lub nawet dłużej, warto odłożyć dyskusję na temat stóp. Rada Polityki Pieniężnej na marcowym posiedzeniu obniżyła stopy procentowe NBP o 50 pb, referencyjna stopa procentowa NBP wynosi obecnie 1,50 proc. w skali rocznej. W ostatnim komunikacie RPP zapisała, że decyzja ta oznacza "zamknięcie cyklu łagodzenia polityki pieniężnej". - Zakładając, że Rada Polityki Pieniężnej zakończyła cykl łagodzenia raz na zawsze byłoby uproszczoną interpretacją. To oczywiste, że zmiany kursu złotego, w zależności od warunków rynkowych, mogłyby skłonić Radę do zrewidowania swojego nastawienia w polityce pieniężnej - powiedział Osiatyński w wywiadzie dla agencji Bloomberg. Jego zdaniem obniżenie stóp o 50 pb miało na celu zapewnienie stabilizacji na polskim rynku finansowym na pewien okres, ale to nie znaczy, że Rada "podjęła decyzję o abdykacji". Dodał, że członkowie RPP będą potrzebowali następnych kilku miesięcy, aby ocenić dwa największe zagrożenia dla stabilności rynku - konsekwencje luzowania ilościowego EBC oraz wyniki rozmów dotyczących pomocy dla Grecji. - Te okoliczności doprowadziły mnie do wniosku, że najlepiej byłoby odłożyć pytanie o poziom stóp procentowych na 6 miesięcy, a może dłużej, w celu oszacowania tych zagrożeń, bez dodatkowego zakłócania poprzez zmieniający się koszt pieniądza - powiedział Osiatyński. Osiatyński wskazał, że "nadal może być przestrzeń do cięć stóp". Dodał, że nie widzi nic co sprawiałoby, aby martwić się o konieczność podniesienia stóp w ciągu najbliższych 12 miesięcy.
Dowiedz się więcej na temat: podania | RDR | Rada Polityki Pieniężnej | inflacja | deflacja | stopa procentowa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »