Zarówno Hiszpańska Socjalistyczna Partia Robotnicza (PSOE), jak i centroprawicowa Partia Ludowa (PP) głosowały za takimi samymi ulgami podatkowymi dla Kościoła prawosławnego, Unii Buddystów, Kościoła mormonów i Świadków Jehowy, jakimi już cieszą się Kościół katolicki, Federacja Ewangelickich Związków Religijnych, Federacja Wspólnot Izraelskich i Komisja Islamska.
Takie same ulgi podatkowe dla wszystkich religii
Zgodnie z nowym prawem, miejsca kultu wszystkich wyznań, biura i mieszkania duchownych oraz ośrodki ich kształcenia zostaną zwolnione z podatku od nieruchomości (IBI). Inne ulgi dotyczą zwolnienia z podatku od osób prawnych oraz z opłat lokalnych; przyznano także obniżki w zakresie podatków dochodowych dla osób przekazujących darowizny. Korzyści podatkowe wszystkich wyznań będą takie same jak te, z których korzystają podmioty non-profit, w tym organizacje pozarządowe i fundacje.
Rzecznik PP w Kongresie Deputowanych Cuca Gamarra wskazała, że Hiszpania jest krajem bezwyznaniowym, dlatego "normalne jest takie samo traktowanie innych religii, jak Kościoła katolickiego".
Za odrzuceniem poprawki była lewicowa Podemos. - Wielu uważa, że miejsce kultu nie jest usługą dla społeczeństwa; zamkniecie się w jakiejś przestrzeni w celu komunikowania się z bóstwem to akt prywatny, nie rozumiemy, dlaczego miałoby interweniować państwo - powiedział deputowany Podemos Txema Guijarro.












