Reklama

HSBC PMI sektora przemysłowego do góry

Wskaźnik PMI dla Polski w styczniu wzrósł do 55,2 pkt. z 52,8 pkt. w grudniu - podał HSBC w poniedziałkowym komunikacie. Na główny wskaźnik w styczniu pozytywnie wpłynęły wszystkie jego komponenty.

W styczniu wskaźnik PMI wzrósł z grudniowego poziomu 52.8 i odnotował wartość 55.2, sygnalizując czwartą z rzędu poprawę warunków w polskim sektorze przemysłowym.Najnowszy wzrost był największy od lutego 2014 roku. Ponadto poprawa głównego wskaźnika miesiąc do miesiąca była największą zarejestrowaną od stycznia 2012 roku.

"Wielkość produkcji, liczba nowych zamówień i eksport wzrosły w szybszym tempie w porównaniu do grudnia, co doprowadziło do większego wzrostu poziomu zatrudnienia i aktywności zakupowej" - napisano w poniedziałkowym komunikacie.

Reklama

"Najnowsze dane zasygnalizowały także brak presji inflacyjnej w sektorze - mimo słabszego złotego - ponieważ dwudziesty szósty miesiąc z rzędu odnotowano niewielki spadek kosztów produkcji oraz redukcję cen wyrobów gotowych" - dodano.

Komentując wyniki badań PMI Polskiego Sektora Przemysłowego, Agata Urbańska-Giner, ekonomistka HSBC ds. Europy Środkowo-Wschodniej, powiedziała:

- Odczyt wskaźnika PMI w styczniu stanowi mocne otwarcie tego roku. Wzrósł on do najwyższego poziomu od lutego ubiegłego roku i wsparty był przez poprawę wszystkich jego komponentów.

Wskaźniki produkcji i nowych zamówień są najwyższe od lutego, a wskaźnik zatrudnienia jest najwyższy od stycznia ubiegłego roku.

W styczniu w porównaniu do poprzedniego miesiąca poprawił się także poziom nowych zamówień eksportowych, chociaż rosną one wciąż wyraźnie wolniej niż rok temu. Pokazuje to, że głównym motorem wzrostu jest popyt wewnętrzny. Ceny produktów spadały w styczniu szybciej niż w grudniu i szybciej niż ceny półproduktów.

Producenci zgłaszali, że niższe ceny wyrobów gotowych były wynikiem szukania przewagi konkurencyjnej, niższych cen ropy i presji konsumentów na przeceny. Ci producenci, którzy zgłaszali spadek cen nakładów mówili, że jest to wynikiem niższych cen ropy i stali; natomiast ci, którzy zgłaszali wzrost cen nakładów przypisywali to przede wszystkim osłabieniu złotego.

Te oceny pokazują, że spadek cen paliw to nie jedyne źródło deflacji oraz, że osłabienie złotego może w jakimś stopniu zniwelować presję na spadek cen. Spodziewamy się, że przedłużający się okres deflacji cen konsumentów skłoni Radę Polityki Pieniężnej do obniżki stóp procentowych w marcu.

Dzisiejszy silny wzrost indeksu PMI stanowi ryzyko w górę dla naszej prognozy zakładającej lekkie spowolnienie wzrostu gospodarczego w Polsce w I kw. br. do 2,6 proc. r/r z 3,0 proc. w IV kw. br. Jednocześnie stanowi on silne wsparcie dla naszej prognozy, zgodnie z którą RPP utrzyma stopy procentowe na niezmienionym poziomie do koŃca 2015 r. Tym samym dzisiejsza publikacja styczniowego indeksu PMI jest pozytywna dla złotego i negatywna dla rynku długu.

Główne wyniki badań:

- Wzrost wielkości produkcji i liczby nowych zamówień najwyższy od lutego 2014 roku

- Wzrost zaległości w najszybszym tempie od stycznia 2011 roku

- Spadek zarówno kosztów produkcji, jak i cen wyrobów gotowych

PMI zanotował największy miesięczny wzrost od stycznia 2012 roku i jest na najwyższym poziomie od lutego 2014 r.

Poniżej dane z ostatnich 13 miesięcy.

1/2014 55,4
2/2014 55,9
3/2014 54,0
4/2014 52,0
5/2014 50,8
6/2014 50,3
7/0214 49,4
8/2014 49,0
9/2014 49,5
10/2014 51,2
11/2014 53,2
12/2014 52,8
1/2015 55,2

HSBC PMI Polskiego Sektora Przemysłowego to złożony wskaźnik opracowany w celu zobrazowania kondycji polskiego sektora przemysłowego. Jest on kalkulowany na podstawie pięciu subindeksów: nowych zamówień, produkcji, zatrudnienia, czasu dostaw i zapasów pozycji zakupionych. Każda wartość głównego wskaźnika powyżej 50,0 oznacza ogólną poprawę warunków w sektorze.

OPINIE

Najwyższa publikacja od prawie roku

Konsensus rynkowy zakładał publikację na poziomie 53 pkt. przy poprzedniej wartości wynoszącej 52,8 pkt. W rezultacie złoty o poranku zdecydowanie zyskuje na wartości względem wszystkich głównych walut. Do dolara umacnia się o +0,88 proc., do euro +0,43 proc., do funta +1,06 proc., a do franka o +2,25 proc.. Zatem za CHF należy już zapłacić 3,93 złotego. Z kolei osłabienie szwajcarskiej waluty to nie tylko wyjątek względem PLN, ale również obserwujemy jej deprecjację względem dolara oraz euro.

Natomiast dane z Polski tylko przyspieszają umocnienie naszej rodzimej waluty, gdyż dzisiejsza publikacja wpływa znacząco na rynek stopy procentowej, a ten z coraz mniejszym prawdopodobieństwem zakłada dalsze obniżki stóp przez RPP. Z kolei indeks PMI dla Szwajcarii spadł do poziomu 48,2 pkt. wobec oczekiwanych 50,4 pkt. Pozytywnie na notowania naszej waluty wpływa także odbicie na głównej parze walutowej, jaką jest EUR/USD. Para ta znajduje się już na poziomie 1,1340 i jest blisko ubiegłotygodniowych szczytów. Dla euro również będą liczyć się kolejne publikacje PMI, gdyż jak na razie poznaliśmy jedynie dane z Hiszpanii, gdzie indeks wzrósł do 54,7 pkt. z 53,8 pkt. miesiąc wcześniej. Zatem przed nami jeszcze odczyty z Francji, Niemiec, całej strefy euro, Wielkiej Brytanii oraz z Kanady i USA.

Daniel Kostecki

Analityk Rynków Finansowych

HFT Brokers

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »