Hutnictwo - jaki dołek, takie zatrudnienie

Skutkiem kryzysu finansowego i gospodarczego, z jakim mamy do czynienia na rynku, może być nie tylko ograniczenie produkcji, ale także redukcja zatrudnienia w firmach sektora stalowego. Zmian zapewne nie da się uniknąć. Chodzi o to, by były jak najmniej gwałtowne.

Oczywiście liczymy się z tym, że nie da się uniknąć istotniejszych zmian stanu zatrudnienia w przedsiębiorstwach hutniczych - mówi Andrzej Węglarz, przewodniczący Związku Pracodawców Przemysłu Hutniczego.

- Jest dla mnie oczywiste, że rodzaj podejmowanych działań w poszczególnych koncernach hutniczych musi być proporcjonalny do skali problemu, jaki odczuje koncern z powodu światowego kryzysu gospodarczego.

Jak podkreśla Węglarz, negatywne skutki społeczne kryzysu mogą być w dużym stopniu złagodzone wprowadzeniem dobrych rozwiązań w prawie pracy oraz działaniami instytucji państwowych i lokalnych sprzyjającymi inicjatywom gospodarczym dającym zatrudnienie.

W trakcie posiedzenia Zespołu Trójstronnego ds. Społecznych Warunków Restrukturyzacji Hutnictwa przedstawiciele rządu poinformowali o przedsięwzięciach mających przeciwdziałać ujemnemu wpływowi światowego kryzysu finansowego na polską gospodarkę. Do przedsięwzięć takich zaliczono m.in. ułatwienie dostępu do środków finansowych umożliwiających realizację dużych inwestycji, które sprzyjać powinny napędzaniu gospodarki. Dlatego tak istotna jest decyzja rządu RP o przeznaczeniu 91 mld zł na gwarancje kredytowe na duże inwestycje. Ponadto będzie możliwość przesuwania środków pomocowych z Unii Europejskiej z lat dalszych na bliższe, szczególnie na rok 2009 i 2010, oraz możliwość zaliczkowania środków na zadania, na które inwestorzy nie są w stanie zabezpieczyć udziałów własnych w skali umożliwiającej szybką realizację inwestycji. Będą również preferowane zadania infrastrukturalne - w skali krajowej i regionalnej - co również może mieć duże znaczenie dla kondycji producentów i dystrybutorów stali.

- Podejmowane działania mają sprzyjać aktywności zawodowej i tylko w sytuacjach wyjątkowych ograniczać zatrudnienie - dodaje Węglarz. - Takiemu celowi służą również zmiany prawa pracy proponowane przez organizacje pracodawców. Rozwiązaniami sprzyjającymi kształtowaniu racjonalnej polityki kadrowej powinny być także zmiany, które zwiększyłyby elastyczność prawa pracy w takim kierunku, aby możliwa była ochrona miejsc pracy, przy okresowym obniżeniu kosztów pracy.

Spokojnie, to tylko kryzys

Kryzys spowodował ograniczenie produkcji stali. W wielu firmach drastycznie spadły zamówienia. Firmy stalowe wprowadzają programy oszczędnościowe i rozważają możliwość redukcji zatrudnienia.

Związkowcy i pracownicy Celsy Huta Ostrowiec nie obawiają się jednak skutków kryzysu na rynku finansowym i dekoniunktury na rynku stali. Huta ma zamówienia, inwestycje idą pełną parą, a pracowników obowiązuje korzystny pakiet do 2011 roku, gwarantujący podwyżki wynagrodzeń.

- Jeszcze w kwietniu 2008 roku wynegocjowaliśmy nowy pakiet, który będzie obowiązywać do 2011 roku - mówi Władysław Glegoła, przewodniczący Międzyzakładowego Związku Zawodowego Celsa Huta Ostrowiec. - Było to ważne, bo z końcem maja 2008 roku kończył się pakiet, który uzgodniła Celsa, przejmując majątek upadłej huty Ostrowiec. Zgodnie z zapisami nowego pakietu, wynagrodzenie w hucie wzrosło od pierwszego maja 2008 roku o 10 procent. Najmniejsza podwyżka wyniosła 408 złotych.

Jak podkreśla Glegoła, związki zawodowe uzgodniły z pracodawcą wypłatę tzw. bonusu w wysokości 750 złotych. Dodatkowo uzgodniono wysokość odprawy dla pracowników, którzy zdecydują się na odejście z huty - to 19-miesięczne wynagrodzenie brutto.

- Na 2009 rok uzgodniliśmy wzrost wynagrodzeń o 2,5 punktu procentowego powyżej inflacji, co oznacza, że już od stycznia nastąpi podwyżka wynagrodzeń - dodaje Glegoła. - W maju zostanie wypłacony kolejny bonus w wysokości 750 złotych. Nadal obowiązuje 19-miesięczna odprawa.

Podobne ustalenia związkowcy i pracodawca przyjęli na 2010 i 2011 rok, z tym że w 2011 roku zostanie wypłacony bonus w kwocie 1 500 złotych. W tym samym roku związkowcy i pracodawcy planują kolejne negocjacje dotyczące wzrostu wynagrodzeń.

Huta w Ostrowcu ma pełny portfel zamówień, co zapewnia stabilizację w sytuacji załamania rynku. Nie wszyscy jednak mogą mówić o takim komforcie.

- Zapowiada się trudny rok - uważa Jerzy Goiński, przewodniczący Międzyzakładowej Organizacji Związkowej NSZZ Solidarność w spółce ArcelorMittal Poland SA. - Przejmując huty, Mittal zobowiązał się do tworzenia miejsc pracy. Teraz mówi o redukcji i pozbywa się fachowców.

Zdaniem Goińskiego, trzy kwartały 2008 roku były bardzo dobre dla spółki.

Czwarty kwartał przyniósł głęboką korektę, w efekcie której nastąpiło ograniczenie produkcji. Od dłuższego czasu zarówno w dąbrowskim, jak i krakowskim oddziale spółki wielkie piece pracują na zmianę.

- Niestety, w całym koncernie ArcelorMittal największe obostrzenia w zakresie ograniczenia produkcji przypadły właśnie na Polskę, a nie ma ku temu żadnych podstaw - zauważa Goiński. - Tym samym chroni się huty krajów Unii Europejskiej.

Jeśli się sprzyja korporacyjnym hutom i jednocześnie nakłada ograniczenia na naszą spółkę, to trudno mówić o jakiejkolwiek konkurencyjności. Dlaczego mamy się godzić na to, by koszty kryzysu i obecnej trudnej sytuacji na rynku stali ponosiły wyłącznie polskie zakłady?

Mittal zwalnia planowo

W hutach należących do spółki ArcelorMittal Poland produkcja w ubiegłym roku spadła o około 14 proc. O spadku przesądził czwarty kwartał, kiedy z powodu załamania popytu wyłączono dwa wielkie piece w Dąbrowie Górniczej i Krakowie.

Jednocześnie zarząd ArcelorMittal Poland poinformował o możliwości zwolnień 980 osób w 2009 roku.

- Restrukturyzacja zatrudnienia nie jest związana bezpośrednio z kryzysem, gdyż realizujemy ten proces od kilku lat - podkreśla Andrzej Krzyształowski, rzecznik prasowy spółki ArcelorMittal Poland.

- Od 2003 roku z firmy odeszło 7 300 pracowników. Prawie wszyscy skorzystali z programów osłonowych. Mówię prawie, bo tylko z 12 osobami rozwiązano umowę o pracę. Zwalniani pracownicy korzystali z odpraw i programów osłonowych.

Jak dodaje Krzyształowski, w tym roku restrukturyzacja zatrudnienia dotyczyć będzie głównie sfery administracyjno-biurowej.

W sferze produkcyjnej zatrudnienie jest prawie optymalne.

W ramach całej grupy ArcelorMittal przewidywane zwolnienia dotyczyć będą około 9 000 osób pracujących w administracji.

Spółka ArcelorMittal Poland podała liczbę 980 osób, ale licząc wszystkie firmy spod znaku ArcelorMittal - w sumie będzie to 1250 pracowników. W ArcelorMittal Poland jest obecnie zatrudnionych blisko 11 800 osób. W końcu grudnia ub.r. ArcelorMittal Poland zatrudniał 10720 osób.

W styczniu do firmy włączono Hutę Królewską i Walcownię Blach Grubych Batory w Chorzowie, co zwiększyło zatrudnienie w spółce. Nowym pracownikom przysługują osłony socjalne koncernu.

Co proponuje pracodawca zwalnianym pracownikom? Zakłada się, że w pierwszej kolejności zwalniani będą pracownicy posiadający lub nabywający uprawnienia do emerytur lub świadczeń przedemerytalnych oraz pracownicy, którzy nabędą takie uprawnienia w okresie do 24 miesięcy.

Rozwiązanie umowy o pracę może następować wtedy z wypłatą odprawy w wysokości uzgodnionej między pracodawcą a pracownikiem.

- Od pierwszego stycznia tego roku proponujemy pracownikom program odejść pracowniczych - mówi Krzyształowski. - Jeśli pracownik zdecyduje się na odejście z firmy w styczniu, otrzyma odprawę w wysokości 99 tys. złotych. Pracownik decydujący się na odejście w lutym otrzyma 88 tys. złotych, natomiast w marcu 78 tys. złotych. Z kolei w kwietniu będzie to kwota 72 tys. złotych.

Nadal w spółce obowiązuje program osłonowy i tzw. program 24, umożliwiający odejście pracownikom 24 miesiące przed emeryturą. Pracownicy otrzymują w tym czasie pełne wynagrodzenie. Rzecznik nie zgadza się też z opinią związkowców, że spółka pozbywa się najlepszych fachowców.

Jak zapewnia Krzyształowski, pracownicy, którzy są niezbędni do normalnego funkcjonowania firmy, nie otrzymają zgody na odejście.

Pokażcie nam plan

W opinii zarządu ArcelorMittal Poland, spółka jest przygotowana do redukcji zatrudnienia. Inaczej widzą problem związkowcy.

- Kwestia emerytur i świadczeń przedemerytalnych jest wyjaśniona - przyznaje Goiński. - W sytuacji dobrowolnych odejść pracodawca proponuje odprawy. Z jednej strony odprawy są korzystne dla pracowników, ale to nie rozwiązuje problemu. W naszej ocenie zarząd nie ma jasno określonego programu dalszej redukcji zatrudnienia.

Dlatego też związki zawodowe działające w ArcelorMittal Poland SA przedstawiły wspólne stanowisko, odnosząc się do planu zatrudnienia i szkoleń na rok 2009 przedstawionego przez pracodawcę. W opinii związkowców w przedstawionym projekcie planu zatrudnienia pracodawca nie określił nawet poziomu zatrudnienia pracowników w ArcelorMittal Poland SA na koniec 2009 roku, a zatem nie jest spełniony podstawowy warunek, aby przesłany dokument można było uznać za jakikolwiek plan zatrudnienia na 2009 rok.

Zdaniem związkowców, działania pracodawcy pozostają w sprzeczności z zapisami Ponadzakładowego Układu Zbiorowego Pracy dla pracowników przemysłu hutniczego oraz zapisami Pakietu Socjalnego.

Związkowcy żądają przedstawienia kompletnego programu restrukturyzacji organizacyjnej ArcelorMittal Poland SA.

Zdaniem związkowców, Projekt Planu Zatrudnienia i Szkoleń na rok 2009 - podobnie jak na lata poprzednie - nie zawiera planu przekwalifikowań pracowników zatrudnionych na stanowiskach pracy, które na skutek zmian organizacyjnych, technicznych, technologicznych i innych zostały zlikwidowane lub są zagrożone likwidacją w 2009 roku. Dlatego też związki zawodowe oczekują od pracodawcy, by uzupełnił plan zatrudnienia i szkoleń.

Opinii związkowców nie podziela Związek Pracodawców Przemysłu Hutniczego.

- Spośród przedsiębiorstw hutniczych, tylko ArcelorMittal Poland SA zasygnalizował problem skali redukcji zatrudnienia w roku 2009 - zauważa Andrzej Węglarz. - W grupie przedsiębiorstw ArcelorMittal założono w roku 2009 redukcję zatrudnienia w skali około 3 procent. Opracowany w ArcelorMittal Poland SA i przedstawiony związkom zawodowym plan redukcji zatrudnienia w roku 2009 przewiduje możliwość zwolnienia do 980 osób w ciągu całego roku. Liczba ta może ulec zmianie.

Jak podkreśla Węglarz, przewidzianą redukcję zatrudnienia w ArcelorMittal Poland SA należy traktować jako realizowany od kilku lat proces zmierzający do osiągnięcia w firmie wskaźników wydajnościowych, takich jak w hutnictwie przodujących krajów świata. Głównym kierunkiem działań będzie likwidowanie przerostów zatrudnienia w strefie administracyjno-biurowej i przede wszystkim do tej grupy osób kierowane będą propozycje rozwiązywania umów o pracę.

Kodeks na ciężkie czasy

Eksperci pracodawców proponują, aby przepisy Kodeksu pracy pozwalały na czasowe obniżenie wymiaru czasu pracy i proporcjonalne do tego obniżenie wynagrodzenia, zamiast zwolnień grupowych. Rozwiązanie takie - dotyczące zwłaszcza przedsiębiorstw znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej - mogłoby być zastosowane w porozumieniu ze związkami zawodowymi.

Czynnikiem zwiększającym elastyczność zatrudnienia może być wydłużenie okresu rozliczeniowego czasu pracy do 12 miesięcy. Pozwalałoby to na lepsze dostosowanie czasu przepracowanego przez pracownika do rzeczywistych potrzeb pracodawcy, w szczególności dotkniętego istotnymi zmianami koniunktury.

Pracodawcy wnioskują o wprowadzenie do polskiego prawa pracy tzw. kont czasu pracy. W okresie mniejszego zapotrzebowania na zatrudnienie (np. osłabienie koniunktury, okresowy brak zamówień albo okresowy wzrost zapotrzebowania na określone wyroby lub usługi) można by dostosować czas pracy pracowników do rzeczywistych potrzeb firmy, gwarantując pracownikom utrzymanie stałego zatrudnienia bez stosowania okresowych zwolnień.

Renata Dudała

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »