W styczniu polski PMI wzrósł do poziomu 48,8 pkt., wracając do wartości z początku 2025 roku.
Wskaźnik PMI obrazuje sytuację w przemyśle. Neutralną wartością jest 50. Wyższy wynik oznacza dobrą koniunkturę, niższy - słabą kondycję sektora.
W grudniu wartość wskaźnika uległa spadkowi z poziomu 49,1 pkt. do 48,5 pkt. Wcześniej indeks PMI dla Polski rósł przez 5 miesięcy z rzędu. Są jednak znaki, że polski przemysł znalazł się na drodze do odbudowy.
Do polskiego przemysłu wraca optymizm
"W styczniu warunki biznesowe w polskim sektorze wytwórczym wciąż się pogarszały, ale ogólny trend widoczny w danych ankietowych pozostał na ścieżce ożywienia gospodarczego, a główny wskaźnik PMI wzrósł po raz szósty w ciągu siedmiu miesięcy. (...) Choć produkcja i nowe zamówienia ponownie spadły, tempo tych spadków wyhamowało od grudnia, a inne wskaźniki z badania sugerowały bardziej korzystną sytuację na początku 2026 r." - wskazał w komentarzu Trevor Balchin, dyrektor ekonomiczny w S&P Global Market Intelligence.
Zwrócił uwagę, że wśród producentów wzrósł optymizm co do wielkości produkcji w nadchodzących miesiącach. "Wskaźnik przyszłej produkcji zasygnalizował największy optymizm biznesowy od czerwca 2021 (znacznie powyżej długoterminowego trendu od początku serii w 2012 r.)". - podkreślił.
Tempo spadku nowych zamówień hamuje
Zgodnie z najnowszymi danymi S&P Global mimo lekkiego wzrostu wskaźnika z grudniowego poziomu nadal pozostaje on poniżej neutralnego poziomu.
"Wzrost PMI odzwierciedlał wolniejsze spadki produkcji i nowych zamówień, a także wyższe stany magazynowe. Zostało to częściowo zrównoważone przez szybszy spadek zatrudnienia. Nowe zamówienia spadły w styczniu dziesiąty miesiąc z rzędu, choć tempo spadku wyhamowało od grudnia." - czytamy w opracowaniu wyników.
Wskazano, że choć w styczniu zaległości produkcyjne wzrosły, był to dopiero trzeci wzrost w ciągu ostatnich 44 miesięcy.
"Jednocześnie wolumen zakupionych surowców wzrósł po raz trzeci w ciągu czterech miesięcy, ponieważ producenci starali się odbudować zapasy." - dodano.
Dane GUS zaskoczyły ekonomistów
Dane GUS za grudzień o produkcji przemysłowej zaskoczyły nawet analityków. Zgodnie z tą metodologią ostatnim miesiącu ubiegłego roku wzrosła o 7,3 proc. w ujęciu rocznym, podczas gdy konsensus wynosił 2,9 proc.
Na najnowsze dane zareagował minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. "Produkcja przemysłowa w grudniu wystrzeliła o 7,3 proc. wyraźnie powyżej oczekiwań analityków na poziomie…3 proc." - napisał na portalu X.













