Inflacja w kwietniu rekordowo niska

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w kwietniu wzrosną o 0,5 proc. w porównaniu do marca i 0,8 proc. w stosunku do kwietnia 2012 r. - napisali w komentarzu analitycy Ministerstwa Gospodarki.

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w kwietniu wzrosną o 0,5 proc. w porównaniu do marca i 0,8 proc. w stosunku do kwietnia 2012 r. - napisali w komentarzu analitycy Ministerstwa Gospodarki.

"Eksperci MG oczekują w kwietniu 2013 r. inflacji wyższej o 0,5 proc., głównie na skutek wzrostu cen żywności. Ze względu na czynniki sezonowe więcej zapłacimy też za ubrania i obuwie. Roczny wskaźnik inflacji w styczniu powinien nadal spadać i wyniesie 0,8 proc." - napisano.

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w marcu wzrosły o 1,0 proc. w stosunku do marca 2012 r., a w porównaniu z poprzednim miesiącem ceny wzrosły o 0,2 proc.

Inflacja w kwietniu może obniżyć się nawet do 0,7 proc. rdr. Jednak w ujęciu miesięcznym wzrośnie, podobnie jak w marcu, o 0,2-0,3 proc. Niski wynik bieżącej inflacji powinien być neutralny dla RPP - ocenia Maciej Reluga z Rady Gospodarczej przy premierze.

Reklama

"Dwunastomiesięczny wskaźnik inflacji obniżyć się może w kwietniu nawet do 0,7 proc. rdr. Ceny w ujęciu miesięcznym wzrosną jednak, podobnie jak w marcu, o 0,2-0,3 proc. Oznaczać to będzie, że znaczna część wzrostu cen w ujęciu rocznym nastąpi w ciągu zaledwie dwóch miesięcy. O ile w maju i czerwcu roczny wskaźnik inflacji powinien się ustabilizować, to moim zdaniem, druga połowa roku przyniesie wzrost inflacji (średniomiesięczny wzrost cen w II połowie 2012 był ujemny!). Wciąż pozostanie ona jednak poniżej 2 proc." - napisał Reluga we wtorkowym biuletynie Rady.

Jego zdaniem "w świetle komentarzy prezesa NBP po kwietniowym spotkaniu RPP, niski odczyt bieżącej inflacji powinien być neutralny z punktu widzenia perspektyw polityki pieniężnej".

"Ważniejsze będą dane dotyczące produkcji, sprzedaży detalicznej i z rynku pracy, nawet niekoniecznie za marzec, ale kolejny(e) miesiąc(e). Ten komplet informacji pomoże RPP ocenić średnioterminowe perspektywy inflacji" - napisał Reluga.

Inflacja w marcu wyhamowała do 1 proc. rdr z 1,3 proc. w lutym i oczekiwanych 1,1 proc.

"Wyraźny spadek inflacji nie jest niespodzianką. Co więcej, najbliższe kilka miesięcy przyniosą kontynuację trendu. Warto zwrócić uwagę, że inflacja obniża się obecnie w znacznej mierze na skutek wysokiego efektu bazy statystycznej. Jest oczywiste, że z tego powodu dane za następny miesiąc również przyniosą wyraźny spadek inflacji (wzrost cen gazu w kwietniu 2012!)" - napisał Reluga.

_ _ _ _ _

Biuro Analiz Makroekonomicznych banku Millenium o poniedziałkowych danych GUS nt. inflacji w marcu.

"Marzec przyniósł kolejną niespodziankę inflacyjną, choć skala zaskoczenia w tym miesiącu jest wyraźnie mniejsza niż we wcześniejszych dwóch. Wskaźnik CPI wyniósł w marcu 1,0 proc. rdr wobec 1,3 proc. rdr w lutym i oczekiwań na poziomie 1,1 proc. rdr. Oznacza to, że wskaźnik CPI jest najniższy od czerwca 2006 r.

Głównym źródłem niespodzianki był, kolejny raz, niższy niż szacowaliśmy wzrost cen żywności, który w marcu wyniósł zaledwie 0,1 proc. mdm. Nieznacznie więcej niż oczekiwaliśmy wzrosły natomiast ceny paliw (+1,2 proc. mdm). (...)

W rezultacie tych zmian inflacja bazowa, CPI po wyłączeniu cen żywności i energii, ustabilizowała się na poziomie z lutego i wyniosła 1,1 proc. rdr. presja inflacyjna w polskiej gospodarce pozostaje na niskim poziomie, choć w marcu wskaźnik CPI był pod dominującym wpływem czynników podażowych, na które RPP nie ma wpływu.

W najbliższych miesiącach oczekujemy dalszego spadku inflacji, która już w kwietniu powinna być niższa niż 1 proc. Uważamy jednak, że będzie to zjawisko przejściowe i pod koniec III kwartału inflacja powinna ponownie wzrosnąć powyżej 1 proc. Czynnikiem ryzyka dla inflacji w miesiącach letnich jest wpływ niekorzystnych warunków pogodowych w kwietniu, co może ograniczyć skalę sezonowej deflacji cen żywności."

_ _ _ _

Główna ekonomistka Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek wczoraj zapowiedziała po danych GUS nt. inflacji w marcu.

"Tak niskiej inflacji nie mieliśmy od 2006 roku. Spada ona już od dziewięciu miesięcy. Jeszcze w czerwcu 2012 r. wynosiła 4,3 proc., a w grudniu wzrost cen znalazł się już (2,4 proc.) poniżej celu inflacyjnego.

Niskiej inflacji sprzyja słaby popyt, szczególnie na artykuły, których zakup może być odłożony w czasie. Gospodarstwa domowe bardzo ostrożnie wydają pieniądze i utrzymują wysoką skłonność do oszczędzania - ich depozyty w bankach wzrosły w marcu br. o 9 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku.

Ze względu na trudną sytuację na rynku pracy nie widać też w gospodarce presji płacowej. Dlatego w najbliższych miesiącach inflacja dalej będzie niska. Jednak zgodnie z deklaracjami RPP kolejnej obniżki stóp procentowych możemy spodziewać się dopiero wtedy, gdy inflacja "przez dłuższy czas będzie kształtowała się poniżej 1 proc.".

Jednoprocentowa inflacja tych kryteriów nie spełnia. Musimy zatem - my konsumenci i my producenci - bardziej się postarać. W jeszcze większym stopniu ograniczyć naszą skłonność do konsumpcji i do inwestowania. Wtedy może spełnimy kryteria wyznaczone przez RPP. Pytanie tylko jak będzie wyglądała wtedy polska gospodarka."

PAP
Dowiedz się więcej na temat: inflacja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »