- Główny Urząd Statystyczny (GUS) podał ostateczny odczyt o inflacji w kwietniu 2023 roku.
- Zgodnie z odczytem GUS, inflacja w Polsce w zeszłym miesiącu wyniosła 14,7 proc. w ujęciu rocznym.
- Tym samym GUS potwierdził wstępny szacunek inflacji konsumenckiej.
- W ujęciu miesięcznym ceny wzrosły o 0,7 procent.
- Dane GUS wskazują, że inflacja w kwietniu była niższa niż w marcu. Wtedy wynosiła 16,1 proc. rok do roku.
Według wstępnego odczytu, opublikowanego pod koniec kwietnia, poziom wzrostu cen w zeszłym miesiącu wynosił 14,7 proc. w skali roku. Jak podawał wtedy GUS, głównymi czynnikami ciągnącymi ceny w górę były energia oraz żywność. Ceny nośników energii wzrosły w porównaniu do kwietnia 2022 roku o 23,5 proc., a ceny żywności i napojów bezalkoholowych o 19,7 proc. - wynikało ze wstępnego odczytu GUS.
Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w kwietniu 2023 r. w porównaniu z analogicznym miesiącem ub. roku wzrosły o 14,7 proc. (przy wzroście cen towarów - o 15,1 proc. i usług - o 13,3 proc. - podał GUS w komunikacie.
W maju ekonomiści spodziewają się kolejnego spadku inflacji. Tak prognozują m. in. analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego. "Szacujemy, że w maju inflacja spadnie o kolejny punkt procentowy, ale głównie obniży się tempo wzrostu cen żywności. Większość kategorii dóbr i usług, które tworzą inflacje bazową pozostaje na najwyższych poziomach od 2000 r., a perspektywy na wyraźną zmianę trendu są nikłe" - stwierdzili we wpisie na Twitterze po wstępnym odczycie z 28 kwietnia.
Ceny w kwietniu. Oto rekordziści "drożyzny"
O spadku inflacji w kwietniu zdecydował spadek cen niewielkiej grupy produktów: paliwa potaniały o 0,1 proc., olej napędowy o 6 proc., gaz ciekły o 16,6 proc. Szybko rosły jednak ceny produktów żywnościowych:
- Ryż zdrożał o 23 proc. rok do roku
- Mąka o 19,8 proc.
- Pieczywo o 19,2 proc.
- Mięso o 14,3 proc.
- Mleko o 31,3 proc.
- Jaja o 29,1 proc.
- Cukier o 67,1 proc.
- Kawa o 19,9 proc.
Wyżej o 23,5 proc. kształtowały się ceny nośników energii, w tym cieplnej o 40,3 proc. a elektrycznej o 22,4 proc.
Usługi fryzjerskie zdrożały o 12,9 proc.
Inflacja bazowa wciąż wysoka
Inflacja bazowa to wskaźnik obrazujący wzrost cen z wyłączeniem żywności i energii. Obecnie inflacja bazowa w Polsce rośnie, mimo że inflacja CPI spada. Utrzymywanie się tego zjawiska komentował dla Interii Paweł Borys, szef Polskiego Funduszu Rozwoju:
- Inflacja bazowa pokazuje efekty tzw. drugiej rudny. Pierwszy szok cenowy wynika ze wzrostu cen surowców energetycznych, pandemii Covid-19. Natomiast silny rynek pracy, presja płacowa, silny popyt w gospodarce umożliwiły firmom przerzucenie wielu kosztów na finalne ceny. Historia takich epizodów inflacyjnych pokazuje, że inflacja bazowa zaczyna spadać 2-3 miesiące po tym, jak swój szczyt osiągnie główny wskaźnik inflacji konsumenckiej - mówił Borys w rozmowie z Interią na kongresie Impact'23 w Poznaniu.
- To oznacza, że właśnie teraz w maju powinniśmy zobaczyć pierwsze spadki inflacji bazowej. Ale historycznie zdarzało się też tak, i to niejednokrotnie, że przez dłuższy czas wskaźnik głównej inflacji był poniżej inflacji bazowej - oceniał szef PFR.











