Reklama

Internet Rzeczy - rewolucja w biznesie

Internet of Things (IoT) jest jednym z najpopularniejszych terminów w IT, przedmiotem wielu badań i konferencji. Mimo wczesnej fazy rozwoju komunikacja między inteligentnymi maszynami w niedalekiej przyszłości może zmienić oblicze wielu przedsiębiorstw.

Już 17 września w Warszawie odbędzie się konferencja "Strategie sukcesu na rynkach M2M i Internetu Rzeczy". Według organizatorów wydarzenia era masowej komunikacji między maszynami dopiero się zaczyna, kto dostrzeże jej możliwości i potencjał ma szansę na sukces. Pod koniec lipca br amerykański magazyn Wired opublikował najnowsze statystyki firmy analitycznej Evans Data wedle których rynek Internetu Rzeczy sukcesywnie się zwiększa. Teraz 17 proc. firm programistycznych na całym świecie pracuje nad projektami dotyczącymi IoT, zaś 23 proc. planuje rozpocząć podobne działania w przeciągu najbliższych 6 miesięcy.

M2M, Internet Przedmiotów, a Internet Wszechrzeczy

Reklama

Internet Rzeczy, bądź też Internet Przedmiotów (Internet of Things, IoT) zakłada połączenie w sieć przedmiotów fizycznych (m.in. artykułów domowego użytku, urządzeń oświetleniowych i grzewczych) i cyfrowych w jedną infrastrukturę, dzięki czemu będą przesyłać między sobą dane i umożliwiać zdalne sterowanie przez użytkowników. Agnieszka Brachman, autorka Raportu Obserwatorium ITC "Internet Przedmiotów" zwróciła uwagę, iż definicja tego pojęcia jest oparta na 3 możliwościach inteligentnych urządzeń: identyfikacji, komunikacji i współdziałaniu ze sobą. Zaś M2M czyli Machine to Machine oznacza aktywną komunikację między urządzeniami. Termin M2M jest często traktowany jako tożsamy z IoT, jednak jest on tylko podzespołem, częścią większej całości, jaką stanowi IoT.

Funkcjonuje również termin o jeszcze szerszym znaczeniu - Internet Wszechrzeczy (Internet of Everything, IoE) stworzony przez badaczy firmy Cisco, który określa sieć ludzi, procesów, danych i maszyn podłączonych do internetu. Na IoE składają się połączenia maszyna-maszyna (M2M), człowiek-maszyna (P2M) oraz człowiek-człowiek (P2P). Cisco szacuje, że w 2022 roku połączenia P2P będą stanowiły 55 proc. rynku IoE, zaś M2M - 45 proc. Wizja przyszłości to zbudowanie inteligentnych domów, biur i miast.

Inteligentne biura i fabryki

Analitycy Gardera są nieco bardziej sceptyczni wskazując w swoim raporcie "Hype Cycle Special Report" z 17 sierpnia br. na IoT jako jedną z najbardziej przereklamowanych technologii i prognozując osiągnięcie poziomu plateau of productivity (czyli poziomu, kiedy technologia ta będzie powszechnie stosowana) za 5-10 lat. Wizja inteligentnych domów, czy miast jest więc jeszcze daleka, choć powstają zdalnie sterowane artykuły gospodarstwa domowego jak smart cup amerykańskiej firmy Vessyl - kubek, który podaje kalorie znajdującego się w nim napoju, czy lodówka LG Smart Thinq Refrigerators, która m.in. mierzy poziom świeżości produktów i komunikuje się ze smartfonami tworząc listy zakupów i przepisów.

Jednak rozwiązania Internetu Rzeczy najlepsze zastosowanie znajdują w biznesie. Jednym z założeń tej technologii jest stworzenie inteligentnych przedsiębiorstw, fabryk, placówek medycznych, sieci energetycznych. Przykładami zastosowania są m.in. systemy zdalnego sterowania, monitoringu - liczników, stanu magazynowego, zautomatyzowane czynności procesu produkcyjnego. Komunikacja między inteligentnymi maszynami przydaje się tam gdzie niezbędna jest stała kontrola i monitoring każdego etapu produkcji. Daje to również możliwość zwiększenia wydajności i zmniejszania ryzyka wystąpienia błędów. Dlatego gałęziami biznesu, które najbardziej skorzystają z wdrożenia rozwiązań M2M/IoT są przede wszystkim: przemysł, logistyka i transport, gdzie M2M pomaga w dokładnym monitoringu łańcucha dostaw, podobnie w handlu i usługach przed którymi otwierają się większe możliwości lepszego dostosowania oferty do potrzeb klientów. Z inteligentnych rozwiązań korzystają również rolnictwo (telemetria) i służba zdrowia, szczególnie innowacyjna gałąź medycyny - telemedycyna.

Rozwój IoT zależy od sprawnej infrastruktury i bezpieczeństwa

Pod koniec lipca informatycy z HP przetestowali 10 popularnych urządzeń instalowanych w technologii IoT. Wykryto ok. 250 dziur w zabezpieczeniach, przez co urządzenia mogły stać się łatwym celem dla cyberprzestępców.

Wdrażanie rozwiązań Internetu Rzeczy zależy nie tylko od rozwoju aplikacji typu software, ale również hardware i sprawnej infrastruktury sieciowej, która pozwoli na przesyłanie gigantycznych ilości danych między urządzeniami. ? Potrzebne są przede wszystkim jednolite standardy odnośnie bezpieczeństwa, specyfikacji i protokołów zwłaszcza protokołu iPv6, który daje wystarczającą przestrzeń adresową - możliwość podłączenia każdego urządzenia i dostępu do usługi bez tworzenia sieci VLAN - mówi Arkadiusz Bonik z Seev, operatora internetu dla biznesu. Ponadto Internet Rzeczy w dużej mierze wykorzystuje różnorakie technologie bezprzewodowe - sieci GSM, Wifi, WLAN czy Zigbee (protokół dedykowany dla sieci MESH). Stąd bardzo ważne jest szyfrowanie połączeń i stosowania silnych haseł. Im więcej firmowych urządzeń podłączonych do sieci, tym większa powinna być dbałość o kwestie bezpieczeństwa teleinformatycznego.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Dowiedz się więcej na temat: Biznes | rewolucja | internet of things | internet rzeczy | rzeczy | IoT | internet

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »