Fragmenty wywiadu Javiera Milei dla Forbes pojawiły się na oficjalnym kanale argentyńskiego prezydenta w serwisie X. Udostępnili je też m.in. prywatny inwestor i gospodarz popularnego programu na tej platformie, Mario Nawfal, oraz Elon Musk. "Robi wrażenie" - napisał ten ostatni, komentując plany Milei.
Co planuje Javier Milei w nowym roku? Uproszczony system podatkowy i dalsza deregulacja
Co zamierza zrobić Milei w 2025 roku? Przede wszystkim jego "piła łańcuchowa" ma ciąć jeszcze głębiej. "Będziemy nadal usuwać regulacje, pogłębiając gospodarczą wolność" - zapowiedział prezydent.
Milei przypomniał, że w mijającym roku Argentyna poprawiła swój wynik w indeksie wolności gospodarczej o 70 punktów. Jak dodał, stało się to po wdrożeniu zaledwie jednej czwartej z planowanych przez jego administrację reform.
"Będziemy przyspieszać prywatyzację, pogłębimy reformy rynku pracy i wyeliminujemy 90 proc. podatków - nie przychodów z podatków; mówię o liczbie podatków - przechodząc na uproszczony system liczący nie więcej niż sześć danin" - powiedział Milei.
Javier Milei objął rządy w Argentynie w grudniu 2023 roku. W gospodarce zastał m.in. trzycyfrową inflację i przepaść między oficjalnym a rynkowym kursem dolara.
Mieszany bilans rządów Milei. Postępy na froncie walki z inflacją i wzrost ubóstwa
Swój plan reform zaczął od cięć wydatków publicznych - Javier Milei zamknął 13 ministerstw rządowych i zwolnił ponad 30 tys. pracowników administracji publicznej. Obciął też płace w budżetówce. Już w kwietniu pochwalił się wynikami - ogłosił, że sektor publiczny odnotował nadwyżkę finansową w wysokości ponad 275 mld pesos (stało się to w marcu), czyli 0,2 proc. PKB. Nadwyżka w finansach publicznych wystąpiła w Argentynie po raz pierwszy od 2008 roku, co Milei określił mianem "cudu gospodarczego" i wstępem do okiełznania "piekielnej inflacji".
W grudniu Milei ogłosił kolejny powód do świętowania - wypracowanie przez Argentynę "trwałej nadwyżki budżetowej, wolnej od niewypłacalności" po raz pierwszy od 123 lat.
Jednocześnie walka z inflacją wciąż trwa. Niewątpliwie wskaźnik CPI w ujęciu miesięcznym został w dużej mierze opanowany. W listopadzie ceny konsumpcyjne w Argentynie rosły o o 2,4 proc. w porównaniu z poprzednim miesiącem, wobec wzrostu o 2,7 proc. w październiku. Był to najniższy odczyt od połowy 2020 roku.
W ujęciu rocznym inflacja wyniosła 166 proc. w listopadzie (wobec 193 proc. w październiku), wyznaczając siódmy z rzędu miesiąc dezinflacji i najniższą dynamikę wzrostu cen w tym roku.
Bilans rządów Milei budzi kontrowersje m.in. z uwagi na rosnący wskaźnik ubóstwa. W pierwszej połowie 2024 r. odsetek ludności żyjącej w ubóstwie wzrósł do 52,9 proc. z 41,7 proc. w 2023 r. Obawy o dalszą pauperyzację społeczeństwa pogłębiło zawetowanie przez Milei we wrześniu przyjętej przez obie izby argentyńskiego Kongresu ustawy zwiększającej emerytury. Prezydent nazwał ją "nieodpowiedzialnością budżetową".
Część komentatorów wyraża też niepokój z powodu planów przestawienia peso na płynny kurs, co mogłoby doprowadzić do załamania się waluty Argentyny i odbicia inflacji.
Według prognoz Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW), po skurczeniu się PKB w latach 2023 (o 1,6 proc.) oraz 2024 (przewidywane 3,5 proc. spadku), w przyszłym roku gospodarka Argentyny ma wzrosnąć o 5 proc.












