Reklama

Jedna czwarta kraju do zagospodarowania

PiS chce ogólnopolskiego referendum ws. propozycji rządu dotyczącej włączenia Lasów Państwowych do jednostek sektora finansów publicznych. Referendum miałoby się odbyć razem z wyborami samorządowymi. Przeciwne referendum są PO i PSL, a SLD jest sceptyczne.

Propozycję w sprawie referendum przedstawił w piątek na konferencji prasowej w Sejmie poseł PiS, b. minister środowiska Jan Szyszko.

Reklama

"Składamy projekt uchwały w sprawie ogłoszenia referendum z pytaniem +Czy jesteś za włączeniem Lasów Państwowych do sektora finansów publicznych, zgodnie z propozycją ministra finansów, co prowadzi konsekwentnie do ich prywatyzacji?+" - poinformował Szyszko.

"Chcemy, aby w tej sprawie wypowiedziało się całe społeczeństwo(...) Lasy to jedna czwarta terytorium kraju, która jest w ręku państwa i która zapewnia Polakom poczucie bezpieczeństwa" - podkreślił.

Jego zdaniem propozycje rządu PO-PSL zmierzają do prywatyzacji Lasów Polskich. "Od 3 lat koalicja PO-PSL dąży do destrukcji prawa leśnego" - ocenił Szyszko.

Kilka tygodni temu rząd zatwierdził strategię zarządzania długiem publicznym w latach 2011-2014. Zgodnie z tym dokumentem, jednostki sektora finansów publicznych będą musiały lokować swoje pieniądze na kontach resortu finansów. Do tego sektora ma być włączone Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe.

W środę minister finansów Jacek Rostowski spotkał się z dyrekcją Lasów Państwowych i szefami klubów PO i PSL. Minister powiedział, że rozmowy ws. propozycji rządu o włączeniu Lasów do jednostek sektora finansów publicznych będą kontynuowane. Jak wyjaśnił, propozycja MF jest taka, że środki Lasów Państwowych będą w sektorze finansów publicznych. Zastrzegł jednak, że nie oznacza to, iż będą one w budżecie.

Odnosząc się do propozycji zorganizowania referendum, rzecznik klubu PO Krzysztof Tyszkiewicz powiedział w piątek PAP, że Platforma jest temu przeciwna. "To zły pomysł, Lasy Państwowe są całkowicie bezpieczne, nie ma mowy o prywatyzacji, nie zabraknie pieniędzy dla Lasów" - podkreślił.

Przeciwny pomysłowi referendum jest szef klubu PSL Stanisław Żelichowski. "To nie ma sensu" - powiedział PAP. Jak podkreślił, nie ma projektu, który miałby prowadzić do prywatyzacji Lasów Państwowych. "Zespół Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych i Ministerstwa Finansów pracuje nad nowymi rozwiązaniami" - zaznaczył Żelichowski.

Sceptyczny wobec propozycji PiS jest poseł SLD Eugeniusz Czykwin z sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa. Jego zdaniem, jeśli Lasy Państwowe miałyby zostać włączone do sektora finansów publicznych, to wyłącznie w porozumieniu ze stroną zainteresowaną, czyli m.in. władzami Lasów. Te z kolei - według Czykwina - są tego typu pomysłom przeciwne.

Zgodnie z konstytucją referendum ogólnokrajowe ma prawo zarządzić Sejm bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów lub prezydent za zgodą Senatu wyrażoną bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »