"Osiągnięcie tych redukcji emisji w następnej dekadzie ma kluczowe znaczenie dla Europy, która do 2050 r. stanie się pierwszym na świecie kontynentem neutralnym dla klimatu i urzeczywistni Europejski Zielony Ład" - czytamy w oświadczeniu KE.
"Dzisiejsze propozycje umożliwią niezbędne przyspieszenie redukcji emisji gazów cieplarnianych w następnej dekadzie. Zawierają one: zastosowanie handlu emisjami w nowych sektorach oraz zaostrzenie istniejącego unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji; zwiększone wykorzystanie energii odnawialnej; większą efektywność energetyczną; szybsze wprowadzenie niskoemisyjnych środków transportu oraz infrastruktury i paliw, które je wspierają; dostosowanie polityki podatkowej do celów Europejskiego Zielonego Ładu; środki zapobiegające ucieczce emisji; oraz narzędzia do ochrony i rozwoju naszych naturalnych pochłaniaczy dwutlenku węgla" - wylicza Komisja.
Wśród konkretnych propozycji KE znajduje się m.in. obniżenie ogólnego pułapu emisji i zwiększenie rocznego tempa ich redukcji. Komisja proponuje również stopniowe wycofywanie bezpłatnych uprawnień do emisji dla lotnictwa oraz dostosowanie do światowego mechanizmu kompensacji i redukcji dwutlenku węgla dla lotnictwa międzynarodowego (CORSIA) oraz włączenie emisji z żeglugi po raz pierwszy do EU ETS.
Aby rozwiązać problem braku redukcji emisji w transporcie drogowym i w budynkach, ustanowiono odrębny nowy system handlu uprawnieniami do emisji w odniesieniu do dystrybucji paliwa dla transportu drogowego i budynków. Komisja proponuje również zwiększenie funduszu innowacyjnego i funduszu modernizacyjnego.
Aby uzupełnić znaczne wydatki na klimat w budżecie UE, państwa członkowskie powinny przeznaczać całość swoich dochodów z handlu uprawnieniami do emisji na projekty związane z klimatem i energią - postuluje KE. Specjalna część dochodów z nowego systemu dotyczącego transportu drogowego i budynków powinna łagodzić ewentualne skutki społeczne dla gospodarstw domowych, mikroprzedsiębiorstw i użytkowników transportu znajdujących się w trudnej sytuacji.
"Państwa członkowskie również ponoszą odpowiedzialność za usuwanie dwutlenku węgla z atmosfery, tak więc w rozporządzeniu w sprawie użytkowania gruntów, leśnictwa i rolnictwa ustanowiono ogólny cel UE dotyczący usuwania dwutlenku węgla przez naturalne pochłaniacze, odpowiadający 310 mln ton emisji CO2 do 2030 r. Docelowe poziomy krajowe będą wymagały od państw członkowskich dbania o naturalne pochłaniacze dwutlenku węgla i rozszerzania ich, aby osiągnąć powyższy cel. Do 2035 r. UE powinna dążyć do osiągnięcia neutralności klimatycznej w sektorach użytkowania gruntów, leśnictwa i rolnictwa, co dotyczy również emisji rolniczych innych niż CO2, takich jak emisje pochodzące ze stosowania nawozów i od zwierząt gospodarskich" - proponuje Komisja Europejska.
Przypomina, że produkcja i zużycie energii odpowiadają za 75 proc. emisji w UE, dlatego przyspieszenie przejścia na bardziej ekologiczny system energetyczny ma "zasadnicze znaczenie". W dyrektywie w sprawie odnawialnych źródeł energii zostanie ustalony zwiększony poziom docelowy, zgodnie z którym do 2030 r. 40 proc. energii należy produkować ze źródeł odnawialnych. "Wszystkie państwa członkowskie przyczynią się do realizacji tego celu, a konkretne wartości docelowe zostaną zaproponowane w odniesieniu do wykorzystania energii ze źródeł odnawialnych w transporcie, ogrzewaniu i chłodzeniu, budynkach i przemyśle" - zapowiada KE.
Żeby ograniczyć ogólne zużycie energii, ograniczyć emisje gazów cieplarnianych i rozwiązać problem ubóstwa energetycznego, dyrektywa w sprawie efektywności energetycznej określi bardziej ambitny wiążący roczny cel dotyczący ograniczenia zużycia energii na szczeblu UE.
System podatkowy dotyczący produktów energetycznych musi chronić i usprawniać jednolity rynek oraz wspierać zieloną transformację za pomocą odpowiednich zachęt - uważa KE. W związku z tym, w ramach przeglądu dyrektywy w sprawie opodatkowania energii proponuje ona dostosowanie opodatkowania produktów energetycznych do polityki UE w zakresie energii i klimatu, wspieranie czystych technologii oraz "zniesienie przestarzałych zwolnień i stawek obniżonych", które obecnie zachęcają do stosowania paliw kopalnych.
Nowe przepisy mają na celu ograniczenie szkodliwych skutków konkurencji podatkowej w dziedzinie energii, co ma przyczynić się do zabezpieczenia dochodów państw członkowskich z podatków ekologicznych, które są mniej szkodliwe dla wzrostu gospodarczego niż opodatkowanie pracy.
Przedstawiony pakiet legislacyjny jest propozycją, która będzie obecnie dyskutowana przez Radę UE i Parlament Europejski.
OPINIE:
Przyjęcie pakietu legislacyjnego Fit for 55 jest ważne Polski - mówił lider Lewicy Razem Adrian Zandberg, otwiera się w nowym oknie. Wskazał, że propozycja Brukseli to koniec z "klimatycznym dumpingiem".
- Bruksela kładzie na stół nowy, ambitny pakiet klimatyczny, który jest krokiem w dobrą stronę, w stronę odpowiedzialności za przyszłość naszej planety. My, Lewica Razem, otwiera się w nowym oknie, nie mamy wątpliwości, że Europa potrzebuje traktować klimat poważnie, że te rozwiązania, ambitne rozwiązania, zmieniające naszą gospodarkę są potrzebne, ażeby pokolenie naszych dzieci nie żyło w świecie przypominającym koszmar, żeby nie żyło w Polsce, w Europie dużo gorszych niż te, w których żyjemy dzisiaj - powiedział w środę podczas briefingu w Szczecinie poseł Lewicy, lider Lewicy Razem Adrian Zandberg.
- Musimy skończyć z tą absurdalną sytuacją, w której są kraje na świecie, które z braku odpowiedzialności za klimat zrobiły swoją kartę przetargową, które konkurują tym, że trują środowisko, że mają za nic w przyszłość planety - mówił lider Lewicy Razem, wskazując, że propozycja Brukseli to koniec z "klimatycznym dumpingiem" i wprowadzenie dla takich krajów obostrzeń cenowych, które "spowodują, że to nieodpowiedzialne zachowanie, konkurowanie przez niszczenie planety, stanie się nieopłacalne".
Zaznaczył, że jest to ważne, jeśli chodzi o klimat, przyszłość planety, a także europejskiej i polskiej gospodarki, "bo takie rozwiązanie będzie chroniło polskie przedsiębiorstwa, naszą gospodarkę przed nieuczciwą konkurencją ze strony tych, którzy zachowują się nieodpowiedzialnie, którzy traktują zatruwanie środowiska i emisję CO2 jako dobry sposób na to, żeby zarabiać więcej pieniędzy".
Dodał, że korzystne będą także inne rozwiązania pojawiające się w pakiecie, np. europejskie środki na finansowanie ocieplania budynków komunalnych, "pieniądze, które trafią do miast po to, żeby pomóc miastom w transformacji, żeby pomóc miastom przygotować się na zmiany klimatyczne".
Musimy i chcemy chronić klimat, ale także miejsca pracy, likwidować emisję CO2 i śmiercionośny smog, a nie nasz przemysł czy małe i średnie przedsiębiorstwa, zwiększać bezpieczeństwo, a nie ubóstwo energetyczne - mówi PAP były premier, europoseł Jerzy Buzek, otwiera się w nowym oknie (PO).- To jest właśnie wyzwanie negocjacyjne dla polskiego rządu. W Parlamencie Europejskim to nasz chleb powszedni. Gdy w grudniu 2020 r. polski premier poparł cel 55 proc. na 2030 r., zapewniano nas, że konkrety - jeśli chodzi o rekompensaty dla naszego przemysłu czy energetyki - ustalone zostaną na szczycie wiosną. Mimo to na Radzie Europejskiej pod koniec maja niczego nie udało się wynegocjować. Rządzący pocieszali, że premier zajmie się tym bilateralnie z przewodniczącą Komisji Europejskiej (Ursulą von der Leyen) przed ogłoszeniem całego pakietu. Do spotkania doszło w końcu wczoraj wieczorem. I jeśli ktokolwiek wierzy, że mogło ono mieć w ogóle jakikolwiek wpływ na treść publikowanych dzisiaj przed południem propozycji aktów prawnych, oznacza to, że przenosi standardy pracy legislacyjnej Sejmu z ostatnich lat na Brukselę. A zapewniam, że tu to tak nie działa. Mimo wszystko mam nadzieję, że w czasie wczorajszych rozmów doszło jednak do ustalenia jakichś konkretów istotnych dla przyszłości polskiego przemysłu i energetyki - powiedział.










