Reklama

KE: W listopadzie decyzja ws. Bernau-Szczecin

Pod koniec października lub w listopadzie Komisja Europejska poinformuje Parlament Europejski, czy w przypadku projektu gazociągu Bernau-Szczecin mogło dojść do naruszenia prawa europejskiego - poinformowała Karen Chioti z komisji ds. petycji PE.

Bartimpex złożył petycję do Parlamentu Europejskiego przeciwko polskiemu rządowi oraz Polskiemu Górnictwu Naftowemu i Gazownictwu w maju br. Spółka domaga się powrotu do projektu połączenia gazowego z Niemcami Bernau-Szczecin i jego realizacji przy udziale Bartimpeksu. Komisja ds. petycji PE skierowała petycję do Komisji Europejskiej.

"Petycja została przyjęta (przez komisję ds. petycji PE - PAP) i przesłana do Komisji Europejskiej w lipcu, więc możemy mieć odpowiedź pod koniec października lub w listopadzie, mam nadzieję, że przed Świętami" - powiedziała zajmująca się polskimi petycjami w komisji przy PE, Karen Chioti. "KE musi dać nam odpowiedź, czy mogło dojść do naruszenia europejskiego prawodawstwa (w sprawie Bernau-Szczecin)" - dodała.

Reklama

Jak wyjaśniła, jeśli Komisja stwierdzi możliwe naruszenie prawa wspólnotowego, to uruchamia tzw. "infringement procedure". Jest to postępowanie poprzedzające ewentualne postępowanie sądowe, które daje szansę krajowi członkowskiemu na dobrowolne dostosowanie się do ew. wskazań KE. Takie postępowanie rozpoczyna się od listu KE do kraju członkowskiego z prośbą o wyjaśnienia.

Dlaczego nie Niemcy?

Spółka Aleksandra Gudzowatego chciała wraz z PGNiG, wybudować rurę Bernau-Szczecin łączącą Polskę z Niemcami. W 1999 roku te dwie firmy oraz niemiecki Ruhrgas podpisały list intencyjny w sprawie budowy; nie została jednak zawarta umowa.

W 2005 roku PGNiG i niemieckie VNG założyły spółkę celową do realizacji interkonektora (łącznika) ITG z Boernicke k. Berlina do Polic.

W środę prezes Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa Michał Szubski powiedział, że jego spółka nie widzi możliwości budowy gazociągu wspólnie z Bartimpeksem. Przypomniał, że PGNiG ma swój projekt budowy takiego gazociągu - Boernicke-Police.

"Natomiast cały czas aktualna jest oferta PGNiG (...) odkupienia dokumentacji projektowej wykonanej przez spółkę zależną od Bartimpeksu, być może odkupienia całej tej spółki chociażby po to, żeby zamknąć dyskusję odnośnie przebiegu trasy tego gazociągu" - powiedział Szubski. "Naszym zdaniem to połączenie powinno być wykonane, wspólnie ze spółką VNG prowadzimy prace" - dodał. Przewidywany termin realizacji połączenia to 2014 rok.

Dlaczego PGNiG nie chce?

Jak wcześniej informowała spółka, PGNiG chciałby do końca roku wykupić od Bartimpeksu projekt gazociągu Bernau-Szczecin. "Negocjacje się toczą. Uważamy, że skoro przez tyle lat Bartimpeksowi nie udało się tej inwestycji wykonać, to może spółka powinna po prostu zrezygnować z niej, sprzedać dokumentację projektową i pozwolić komuś innemu (zrealizować inwestycję)" - powiedział Szubski. Pytany przez PAP, czy w związku z rozmowami na temat przejęcia projektu, PGNiG spodziewa się, że Bartimpex wycofa skargę z PE, odparł: "trudno jest mi to oceniać, ale znając partnera, to nie sądzę".

Kto nie chce Niemca?

Planowany przez PGNiG i VNG rurociąg Boernicke - Police miał zagwarantować Polsce dostawy 3 mld m sześc. gazu rocznie. To jest ponad 20 proc. naszych potrzeb. Surowiec dostarczany miał być od strony Niemiec i uzupełniłby niedobory, z jakimi możemy mieć do czynienia zimą. Miał być uruchomiony jednak dopiero w 2014 roku. Ten gazociąg miał działać jednak w dwie strony.

Analitycy liczyli że dzięki temu krajowe nadwyżki surowca mogłyby być w przyszłości wysyłane na Zachód. Według ekspertów możliwy byłby zarówno reeksport rosyjskiego gazu, jak i sprzedaż surowca dostarczanego do Polski przez terminal LNG w Świnoujściu.

MZ

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »