Reklama

Kiedy Polska odejdzie od węgla?

Temat węgla w Polsce dotyczy nie tylko osławionego Śląska. Plany redukcji i eliminacji wydobycia węgla kamiennego oraz brunatnego dotyczą aż sześciu województw, z których każde musi opracować własny Krajowy Plan Sprawiedliwej Transformacji, by pozyskać środki na w miarę łagodne odchodzenie od węgla z funduszy unijnych. Mówimy tutaj o województwach: śląskim, dolnośląskim, wielkopolskim, małopolskim, łódzkim i lubelskim.

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

Reklama

Węgiel brunatny wydobywa się także w województwie lubuskim, lecz zatrudnienie w górnictwie jest tutaj znikome. Dlatego obserwatorzy transformacji energetycznej skupiają się teraz na sześciu województwach, które w różny sposób i w różnym tempie wprowadzają w życie plan odejścia od węgla. Wszystkie te województwa przygotowują obecnie Krajowe Plany Sprawiedliwej Transformacji. Mają one pozwolić tym regionom skorzystać z mechanizmów sprawiedliwej transformacji, a w szczególności ze środków przewidzianych na ten cel w funduszach unijnych. To pomoże w złagodzeniu efektów odchodzenia od węgla.

- Odejście od węgla najwcześniej planuje ZEPAK, czyli kopalnia i elektrownia w Wielkopolsce oraz PGE w swojej kopalni i elektrowni w Bełchatowie. Tam proces ma szansę zakończyć się przed 2030 rokiem. Województwa śląskie i lubelskie chcą bardziej rozciągnąć ścieżkę odejścia. Sytuacja i deklaracje województwa dolnośląskiego oraz małopolskiego nie są jeszcze do końca znane. Najpewniej poznamy je w połowie bieżącej dekady - powiedział serwisowi eNewsroom Aleksander Szpor z Polskiego Instytutu Ekonomicznego. - Trzy województwa - śląskie, dolnośląskie i wielkopolskie - są już traktowane przez Komisję Europejską jako przyszli beneficjenci. Natomiast pozostałe - łódzkie, lubelskie i małopolskie - dopiero przygotowują swoje plany. Wciąż toczą się także negocjacje związków zawodowych i rządu. Ich wynikiem ma być ustalenie okresu, przez który będą utrzymywani pracownicy w sektorze górniczym. Warto jednak wziąć pod uwagę, że najprawdopodobniej odejście od węgla nastąpi wcześniej, mimo utrzymania w sektorze pracowników. Nie sądzę, aby w latach '40 warunki rynkowe i jakość pracy oferowanej przez kopalnie były atrakcyjne dla górników. Jakkolwiek kopalnie będą miały prawo funkcjonować dłużej, to nie jest pewne, że znajdą się jeszcze na Śląsku czy w innych regionach osoby chcące pracować w tym sektorze - analizuje Szpor.

Rozlicz PIT online już teraz lub pobierz darmowy program

Dowiedz się więcej na temat: dekarbonizacja | węgiel kamienny | węgiel brunatny

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »