Reklama

Kobiety w biznesie: Wiedza, wsparcie i współpraca

Nie brak przygotowania zawodowego tylko pewności siebie, a często również brak wsparcia najbliższego otoczenia - to największe przeszkody z jakimi mierzą się kobiety pragnące założyć własny biznes. Jak sobie z nimi poradzić wskazuje w rozmowie z Interią Dorota Czekaj, współzałożycielka i prezeska fundacji Sieć Przedsiębiorczych Kobiet.

Ewa Wysocka, Interia: Co nas, kobiety, najbardziej powstrzymuje od założenia własnego biznesu? 

Dorota Czekaj, współzałożycielka i prezeska fundacji Sieć Przedsiębiorczych Kobiet: - Jedną z głównych barier jest brak pewności siebie. Nie wierzymy we własne siły i zaniżamy własną wartość. Drugą przyczyną jest brak wsparcia najbliższego otoczenia. Często słyszymy: “Po co ci to?" Do tego trzeba jeszcze doliczyć brak wiedzy jak zacząć własny biznes i konkretnych wskazówek. 

Czy właśnie te braki przyczyniły się do powstania fundacji Sieci Przedsiębiorczych Kobiet? 

Reklama

- Tak. Potrzeba stworzenia miejsca dla kobiet, które chciałyby wziąć los w swoje ręce i działać biznesowo. Miejsca, gdzie można rozmawiać o biznesie, znaleźć pomoc, wsparcie.

- Podstawą misji naszej fundacji jest wyposażyć kobiety w wiedzę, pokazywać im możliwości współpracy, aby były sprawcze, przedsiębiorcze i niezależne finansowo. Misję opieramy na trzech wartościach: wiedzy, wsparciu i współpracy, na których budujemy nasze działania, programy i projekty. Nie chcemy pokazać, że kobiety są lepsze od mężczyzn, tylko uszyć na ich miarę odpowiednie wsparcie. 

Fundacja istnieje od 9 lat. Dużo się w tym czasie zmieniło? 

- W 2012 roku niektóre instytucje podchodziły do nas z dystansem. Przewrotnie pytały: Czy biznes ma płeć? Trochę zmieniło, ale wciąż za prawdę obiektywną brana jest na świecie perspektywa białego mężczyzny. A przecież warto też wziąć pod uwagę spojrzenie z perspektywy kobiety, które jest inne, bo mamy inne role życiowe - oprócz zawodowych również społeczne. Jesteśmy matkami, prowadzimy rodziny. I to wszystko razem ma bardzo duży wpływ na sferę zawodową.

Flagowy program akceleracyjny fundacji, Biznes w Kobiecych Rękach, ukończyło już prawie 400 pań i trwa nabór dla kolejnych. 

- Dzięki naszej pomocy, w siedmiu edycjach powstało 295 firm, z których znakomita większość działa. Program przeprowadza jego uczestniczki przez etapy potrzebne do założenia i prowadzenia biznesu. Teraz startuje 8. edycja, podczas której kolejnych 60 pań będzie miało okazję rozwijać swój pomysł biznesowy. Każdej przez 6 miesięcy pomagać będzie mentorka. To jest nie tylko jednorazowa konsultacja, ale cały proces. 

Na czym polega wsparcie w ciągu tego pół roku?

- Każda z uczestniczek Programu BWKR przez kilka miesięcy jego trwania ma zapewnione szkolenia m.in. z marketingu startupów, finansów, autoprezentacji, bierze udział w spotkaniach networkingowych. Wszystkie te działania zmierzają do tego, by po tym pół roku z haczykiem założyła firmę. Nie za rok, 10 lat albo nigdy, bo mnóstwo pomysłów czy marzeń pozostaje przecież w sferze planów. My pomagamy je zrealizować - wierzę, że skutecznie, jeśli spojrzeć na niemal 300 firm, które powstały dzięki Biznesowi w Kobiecych Rękach.

- Nasze wsparcie polega też czasem na zachęceniu, a czasem ponagleniu. Często też jest to dzielenie się swoją siecią kontaktów czy wskazywanie konkretnych rozwiązań. Oczywiście, decyzje zawsze podejmuje osoba, która ma swój pomysł na biznes, ale myślę, że takie wsparcie jest bardzo istotne. Mamy dowody, że mentoring biznesowy w ramach programu BWKR dodał wiary, wiatru w żagle. Bo z decyzją o założeniu firmy mierzą się i młode dziewczyny po studiach, ale też osoby z dużym doświadczeniem, które po latach pracy postanawiają założyć własną firmę i być na swoim. 

Czyli przekazujecie wiedzę, doświadczenie i dodajecie sił. 

- Przede wszystkim wzmacniamy kobiety. Pokazujemy, że dadzą radę, że mają świetne przygotowanie, często są bardzo dobrze wykształcone. I tym wszystkim mogą się dzielić i nabierać pewności, której im brakuje. Widząc, jak bardzo ważne są dla kobiet inspiracje, role model, stworzyłyśmy format, który nazwaliśmy “Be the change". Wybieramy bohaterki, które podczas spotkań opowiadają o punktach zwrotnych w życiu i karierze. Trzy bohaterki, trzy historie, które niesamowicie inspirują i dają motywację, że w trudnych momentach można zrobić coś dobrego. 

A co dla pań myślących o założeniu własnego biznesu jest najważniejsze? 

- Na pewno bardzo ważnym elementem jest współpraca; wzajemne poznanie, nawiązanie kontaktów, stworzenie grupy, która sobie doradza. W niej często nawiązują się pierwsze relacje biznesowe - ktoś, kto zakłada firmę księgową później obsługuje należące do programu dziewczyny. U kogoś, kto ma catering, inne dziewczyny zamawiają potrawy. W ramach tej grupy zaczynają zlecać sobie projekty graficzne, badawcze. To są ich pierwsi klienci i to jest bardzo ważne. 

- Warto podkreślić, że fundacja wspiera nie tylko kobiety, które zaczynają swój biznes, ale i panie które mają sukcesy i chcą wychodzić na rynki międzynarodowe. Właśnie dla nich organizujemy program NEXT.

- W sieci, oprócz Klubu Mentorek, jest też Klub Inwestorek Indywidualnych "Black Swan Prestige" - Inicjatywa ma na celu aktywizację i edukację kobiet w zakresie inwestowania oraz rozwój zawodowy, osobisty w ramach społeczności liderek. Realizujemy też programy powierzane nam przez innych, jak chociażby Mama Warszawianka - program miasta st. Warszawy czy start in Park program PPPT.

Porozmawiajmy o stronie prawnej, legislacyjnej. Czy polskie prawo wspiera kobiety biznesu? 

- Polska legislacja w ogóle nie uwzględnia perspektywy kobiet. Rozejrzyjmy się dookoła, za mało kobiet jest w polityce, w parlamencie, w zarządach firm, w organizacjach. Trwają dyskusje o parytetach i ja je popieram. Równość nie powinna polegać na tym, że każdemu po równo. Kobiety potrzebują pewnych preferencji - wychowują dzieci, są obciążone obowiązkami, życiem rodzinnym. Pandemia pokazała, jak jest im trudno: zadbanie o edukację, uczenie się z dziećmi, gotowanie, dbanie o rodzinę a do tego praca zawodowa. Dajmy preferencje kobietom w biznesie, w ulgach, to jest potrzebne i to byłoby wyrównaniem szans. Świat jest zaprojektowany i zbudowany przez białych mężczyzn - od projektowania samochodów po testowanie leków. Czas, żeby pomyślał też o drugiej płci.  

A jeśli już kobieta decyduje się na założenie firmy, co jest zwykle największym problemem?  

- Na pewno ważna jest otwartość na uczenie się nowych rzeczy, czerpanie z wiedzy innych - tu często pojawia się lęk, problem. Wszystko dookoła bardzo się zmienia. Trudno wyobrazić sobie biznes np. bez e-commerce, a to jest nowa dla wszystkich wiedza. Trzeba ją zdobywać, śledzić social media, osoby inspirujące, tylko wtedy możemy być na bieżąco i nie wypaść z rynku. To jest bardzo ważne. Kobiety nie dostrzegają też zagrożenia cyfryzacją, technologią, robotyzacją. A to zawody kobiet są najbardziej zagrożone. Muszą się liczyć tym, że jeśli nie będą chciały podnosić kompetencji cyfrowych, to wiele z nich wypadnie z rynku. 

I na koniec kilka przekonujących zdań dla kobiet, które myślą o zmianie, ale brakuje im odwagi? 

- Niech opracują sobie “Plan B". Zawrą w nim, w czym są dobre, co im daje poczucie satysfakcji, spełnienia. Niech poszukają inspirujących wzorców, czytają, biorą udział w szkoleniach, kursach. Bez przymusu,  tylko by się rozeznać, poszukać sprzyjających środowisk, wzorów. Kiedy podejmą decyzję, warto próbować ją realizować małymi krokami. Nie myśleć o tym, że trzeba wszystko perfekcyjnie przygotować, że musi być dopięte na ostatni guzik. 

Gubimy się w szczegółach? 

- My, kobiety, chcemy przemyśleć i przeanalizować każdy aspekt, a rynek to weryfikuje. Zmiany są dość szybkie w obecnym świecie. Model biznesowy też trzeba do nich dostosowywać. Zachęcam do lektur. Warto jest zdobyć konkretną wiedzę, dużo daje przychodzenie na spotkania, gdzie jest wiele kobiet, które mają swoje biznesy, uczenia się od nich, rozmawiania na ten temat, dzielenia się pomysłami. Nie myślmy, że rozpoczynając własny biznes musimy odkryć Amerykę. Jak mamy coś, co nam sprawia satysfakcję - próbować to, testować, mówić o tym innym. Bo każda osoba może coś do tego pomysłu wnieść, na coś zwrócić uwagę. To jest bardzo ważny aspekt. Trzeba też być przygotowanym, że własny biznes ma różne plusy, ale też minusy. 

Rozmawiała Ewa Wysocka 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »