Kryzys wodny w Iranie. Władze Teheranu zamykają publiczne toalety
W Iranie pogłębia się kryzys związany z niedoborami wody. Władze stolicy tego kraju, Teheranu, zaczęły zamykać publiczne toalety - poinformowała agencja dpa. Wcześniej prezydent Iranu ostrzegł, że zbiorniki w Teheranie mogą wyczerpać się do końca lata.
Decyzja pogłębia trudności wielu mieszkańców, w tym seniorów, kobiet i osób o specjalnych potrzebach, które są w dużym stopniu uzależnione od publicznych toalet - zauważył irański portal Didban. Media oskarżyły władze stolicy o pozbawianie jej mieszkańców podstawowych usług, co znacznie komplikuje życie również osób z problemami z nerkami i prostatą oraz rodziców małych dzieci.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Fala blackoutów w Europie. Czy Polsce też grozi brak prądu?
Miejscowi dziennikarze donieśli, że chociaż władze stolicy oficjalnie nie odniosły się do sprawy, na ulicach miasta zamykanych jest coraz więcej toalet. Szacuje się, że w jest ich w Teheranie ok. 20 tys.
Prezydent Iranu Masud Pezeszkian powiedział w czwartek, że kryzys z dostępem do wody w Teheranie może stać się jeszcze poważniejszy, a zbiorniki w stolicy mogą wyczerpać się do końca lata. Irański rząd rozważał wcześniej wprowadzenie dodatkowego dnia wolnego w tygodniu lub długich weekendów w celu ochrony obywateli przez wysokimi temperaturami, ale ostatecznie nie podjął w tej sprawie żadnych działań - przypomniały irańskie media.
Niemiecka agencja dpa zauważyła, że kryzys energetyczny i wodny w ostatnich tygodniach stał się głównym problemem Irańczyków. W kilku dzielnicach Teheranu - i co najmniej 50 innych miastach - woda była odcinana nawet na 48 godzin. Dodatkowo występowały tam wielogodzinne przerwy w dostawie prądu, które uniemożliwiały korzystanie z klimatyzacji przy temperaturach od 40 do 50 stopni Celsjusza - napisała agencja.