Pieniądze, które przywłaszczył były już ksiądz, miały zostać przeznaczone na remont bazyliki w Legnickim Polu i kościoła filialnego w Gniewomierzu (woj. dolnośląskie). Zdefraudowane przez ks. Włodzimierza G. środki pochodziły z resortu kultury oraz tamtejszej gminy. Gdy sprawa ujrzała światło dzienne, Włodzimierz G. został zawieszony, a kuria złożyła zawiadomienie do prokuratury.
Ksiądz przywłaszczył 1,2 mln zł. Sprawa trafiła do sądu II instancji
W sprawie chodzi o ponad 1,2 mln zł. Były proboszcz przeznaczył część z tej sumy na zakup kryptowalut, a resztę wypłacił do własnego użytku. Pieniądze miały zostać przeznaczone na remont bazyliki w Legnickim Polu oraz kościoła w pobliskim Gniewomierzu.
Jak podaje Business Insider, w styczniu br. Sąd Okręgowy w Legnicy skazał duchownego na dwa lata więzienia oraz 15 tys. zł grzywny. Został również zobowiązany do naprawienia szkody.
Serwis eska.pl podaje, że obrońcy księdza złożyli apelację, a sprawa toczy się w sądzie drugiej instancji. Podkreślono, że "diecezja i tak musi zwrócić dotację z Ministerstwa Kultury i Gminy Legnickie Pole".
Dług za fragment działki. Kuria dogadała się z gminą
Ks. Waldemar Wesołowski, rzecznik legnickiej kurii przekazał w rozmowie z serwisem eksa.pl, że dotacja z samorządu wynosiła 180 tys. zł. "Jeśli chodzi o dotację gminną, to gmina wystąpiła z propozycją przekazania w ramach kwoty działki, która była własnością kościoła" - podkreślił duchowny.
Więcej szczegółów na ten temat ks. Waldemar Wesołowski zdradził w rozmowie z Radiem Wrocław. "Gmina wystąpiła właśnie z propozycją spłacenia tego długu w zamian za fragment działki, która gminie akurat jest potrzebna. Biskup wyraził na to zgodę. Również i rada gminy wyraziła na to zgodę, także ta sprawa jest rozwiązana" - przekazał duchowny w rozmowie z rozgłośnią. Do rozliczenia pozostało jeszcze ponad milion złotych z Ministerstwem Kultury.












