Reklama

Latający dywan rodem z baśni

Nowoczesne domostwo cały czas jest wzbogacane przez urządzenia umożliwiające mieszkańcom bardziej komfortowy żywot. Zdalne sterowanie kuchnią, telewizorem czy ogrzewaniem na nikim nie robi już wrażenia. Aby sprostać oczekiwaniom klienteli przyszłości potrzeba co najmniej latającego dywanu.

Samoistnie lewitujące dywany, podróżujące swobodnie po nieboskłonie, zamieszkują ludzką wyobraźnię od czasów biblijnych, stanowiąc jeden z kluczowych gadżetów bohatera baśni. To, co dla autora "Księgi tysiąca i jednej nocy" było jedynie poetyckim marzeniem, dla grupy projektantów z MiCasa Lab stało się wyzwaniem.

Fantastyczny zamysł idealnie wpasował się w filozofię designu proponowaną przez eksperymentalne laboratorium rozwijające produkty szwajcarskiego producenta mebli MiCasa. Nowatorska placówka, zrzeszająca inżynierów, badaczy i wizjonerów z ośmiu skandynawskich instytucji naukowych, postawiła sobie za cel tworzenie innowacyjnych, zrównoważonych, ponadczasowych i nowoczesnych koncepcji mebli oraz akcesoriów domowych, które spełnią codzienne wymagania rodziny w nadchodzących dziesięcioleciach. Informacja o stworzeniu magicznego chodnika podłogowego obiegła świat w lipcu br. Prekursorski model, dzięki zastosowaniu sześciu par magnesów neodymowych, wytwarzających bardzo silne pole magnetyczne, pozwala dywanowi unosić się i przemieszczać na wysokości 7 cm nad powierzchnią ziemi.

Reklama

Prototyp przeznaczony jest jedynie do przewozu miniaturowych zwierząt, ważących nie więcej niż 2,5 kilograma. Zaszczytu pierwszego historycznego "dywanowego" lotu dostąpił mops Daniel - czworonożny bohater medialnej prezentacji nowego produktu. Twórcy nie zamierzają oczywiście zatrzymywać się na tak lekkim i niskim pułapie, obiecując w niedalekiej przyszłości pełną realizację fantastycznej wizji, czyli zdalnie sterowany kobierzec dostosowany do rozmiarów i potrzeb transportu osobowego. Zanim to jednak nastąpi, planują w najbliższym okresie opracowanie kolejnej, ulepszonej wersji, radzącej sobie z pasażerem czterokrotnie cięższym i oferującej komfort podróży do 20 cm nad gruntem stałym.

Jak twierdzi Per Cromwell, jeden z założycieli szwedzkiej agencji reklamowej Studio Total, która wsparła starania MiCasa w tworzeniu laboratorium, głównym celem placówki jest eksperymentowanie. - Na razie udało nam się stworzyć latający dywan unoszący jedynie psa lub kota na kilka centymetrów. Konieczne jest przeprowadzenie dodatkowych badań, zanim uda się wznieść w górę człowieka, ale do ciągłej pracy motywuje nas obraz osoby oglądającej serial CSI z latającego dywanu.

Postępujący rozwój technologii sprawia, że wizje dawnych poetów, które niegdysiejszym filozofom wydawały się fałszywym pozorem, na naszych oczach przybierają namacalne kształty, spełniając wymagania nowego czasu. W ciągu zaledwie trzech lat swojego istnienia MiCasa Lab zdążyła dotrzymać danego konsumentom słowa rozwijając takie produkty, jak Cocoon 1 - przeźroczysty mebel-mieszkanie, możliwy do instalacji we wnętrzach i plenerach, na wysokościach, jak i na wodzie, IRock - samowystarczalna stacja dokująca i dźwiękowa do Ipada w formie fotela bujanego, czy Nebula 12 - lampa-pogodynka w postaci sterowanej za pomocą wi-fi domowej, automatycznie generującej się chmury.

Czekać tylko, gdy lecąc na swoim dywanie będziemy czytać o kolejnych baśniowych gadżetach wchodzących na rynek, jak samonakrywający się stoliczek, siedmiomilowe obuwie, czy lampa Alladyna...

Michał Mądracki

Cocoon 1 by Micasa LAB

Nebula 12 by Micasa LAB

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »