Reklama

Lepsze dane o poziomie inflacji!

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w styczniu 2012 r. wzrosły o 4,1 proc. w stosunku do stycznia 2011 roku, a w porównaniu z grudniem 2011 r. wzrosły o 0,7 proc. - podał Główny Urząd Statystyczny. Ekonomiści ankietowani przez PAP spodziewali się, że inflacja, liczona rok do roku, w styczniu wyniosła 4,3 proc. wobec 4,6 proc. w grudniu. Ich zdaniem w ujęciu miesięcznym ceny wzrosły o 0,8 proc.

W styczniu 2012 r. ceny towarów i usług konsumpcyjnych, według wstępnych danych, były wyższe niż w grudniu ub. roku oraz w porównaniu z analogicznym miesiącem ub. roku. odpowiednio o 0,7 proc. i 4,1 proc.

Reklama

Ceny żywności i napojów bezalkoholowych wzrosły w stosunku do poprzedniego miesiąca o 1,5 proc.. Więcej niż w grudniu ub. roku konsumenci płacili za owoce, warzywa oraz jaja. Wzrosły ceny mięsa wołowego, wieprzowego i wędlin. Wyższe były także ceny ryb, mleka, tłuszczów roślinnych i zwierzęcych oraz serów. Nieznacznie mniej niż w grudniu ub. roku konsumenci płacili natomiast za cukier i drób. W styczniu br. odnotowano wzrost cen napojów bezalkoholowych, w tym najbardziej podrożały wody mineralne lub źródlane i soki.

Za napoje alkoholowe i wyroby tytoniowe należało zapłacić o 0,7 proc. więcej niż w grudniu ub. roku.

W styczniu br., w porównaniu do grudnia ub. roku, odnotowano spadek cen odzieży i obuwia (o 3,2 proc.).

Ceny towarów i usług związanych z mieszkaniem wzrosły w styczniu br. o 1,6 proc.. Podrożało użytkowanie mieszkania. Zanotowano wzrost opłat za usługi kanalizacyjne, wywóz nieczystości (śmieci), a także zaopatrywanie w wodę. W styczniu br. wzrosły ceny nośników energii. Obowiązujące od stycznia br. nowe taryfy dla energii elektrycznej i usług dystrybucji wpłynęły na wzrost opłat za energię elektryczną. Podrożała także energia cieplna i opał. Więcej niż w grudniu ub. roku płacono za towary i usługi w zakresie wyposażenia mieszkania i prowadzenia gospodarstwa domowego.

W styczniu br. odnotowano spadek opłat dotyczących towarów i usług związanych ze zdrowiem. Potaniały artykuły farmaceutyczne. Więcej należało zapłacić natomiast za usługi lekarskie i stomatologiczne.

Ceny w zakresie transportu były o 1,1 proc. wyższe niż w grudniu ub. roku, głównie w wyniku wzrostu cen paliw do prywatnych środków transportu. W niewielkiej skali podrożały samochody osobowe. Obniżono natomiast opłaty za usługi transportowe.

W styczniu br. opłaty związane z łącznością utrzymały się przeciętnie na poziomie notowanym w poprzednim miesiącu.

Odnotowano wzrost cen towarów i usług związanych z rekreacją i kulturą. Więcej niż w grudniu ub. roku płacono za turystykę zorganizowaną i książki.

Podrożały także usługi w zakresie rekreacji i kultury. Potaniał natomiast sprzęt audiowizualny, fotograficzny i informatyczny.

Opłaty dotyczące edukacji były wyższe niż w grudniu ub. roku. W styczniu br. wzrosły ceny w zakresie restauracji i hoteli. Spośród innych towarów i usług, najbardziej podniesiono opłaty za żłobek. Więcej niż w poprzednim miesiącu należało zapłacić za usługi świadczone w salonach fryzjerskich, kosmetycznych i zakładach pielęgnacyjnych, środki do higieny osobistej, a także wyroby kosmetyczne i perfumeryjne.

Komentarz analityków ING Banku

- Oczekiwania rynku były na poziomie 4,3, my szacowaliśmy ten wskaźnik wyżej - 4,5 proc, co oznacza spadek wobec poprzedniego miesiąca, ale jest bardzo wysoką liczbą, zważywszy na niemal rekordowy skok inflacji w styczniu 2011. Odpowiedzialne są, jak zwykle, kurs, paliwa, ceny regulowane.

Komentarz ekonomistów Departamentu Analiz i Prognoz Ministerstwa Gospodarki

Inflacja w styczniu 2012 roku obniżyła się do 4,4-4,5 proc. rdr z 4,6 proc. odnotowanych w grudniu ubiegłego roku.

- Potwierdzamy wcześniej prezentowaną prognozę, że inflacja mdm wyniosła w styczniu 0,7 proc. i 4,4-4,5 proc. rdr - poinformowali PAP analitycy resortu gospodarki.

- Ceny żywności powinny rosnąć wolniej niż przed rokiem, wówczas mieliśmy efekty podwyżki stawek VAT. Wciąż pozostają ryzyka wynikające z sytuacji na rynkach towarowych i słabego złotego, choć tu mieliśmy pewne umocnienie. Znaczący wkład we wzrost cen będzie ze strony wydatków związanych z mieszkaniami. Spadki cen należy się spodziewać w zakresie odzieży i obuwia, ale ich wpływ na ogólny wskaźnik będzie zrównoważony - dodali.

Komentarz PKPP Lewiatan

Inflacja w styczniu br. wyniosła 4,1 proc. w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku, wobec 4,6 proc. w grudniu 2011 - podał GUS. - Do niższej inflacji przyczynił się coraz mocniejszy złoty. W kolejnych miesiącach ceny będą dalej wolno spadać - ocenia dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka PKPP Lewiatan.

- Złoty umacnia się już od kilku tygodni, dzięki czemu nie rosną tak szybko ceny towarów importowanych, zwłaszcza paliw na stacjach benzynowych. Niższa inflacja w styczniu odsuwa groźbę podwyżki stóp procentowych, na jaką mogły wskazywać ostatnie wypowiedzi niektórych członków Rady Polityki Pieniężnej- dodała Starczewska-Krzysztoszek.

Komentarz Comperia.pl

Inflacja CPI w styczniu zwolniła. Spadek dynamiki cen rok do roku w porównaniu do grudnia jest spory, ale wciąż nie można ostatecznie powiedzieć, że szczyt inflacji mamy za sobą. Na pewno taki poziom wzrostu cen nie pozwala na obniżkę stóp procentowych przez RPP.

W pierwszym miesiącu nowego roku wskaźnik cen dóbr i usług konsumpcyjnych wyniósł 4,1 proc (r/r) wobec 4,6 proc. zanotowanych w grudniu. Miesiąc do miesiąca ceny zwiększyły się o 0,7 proc.

Spadek tempa inflacji w styczniu w ujęciu rok do roku to głównie wynik spadku dynamiki cen żywności, użytkowania mieszkania i nośników energii oraz niższych cen w kategorii zdrowie. Co zaskakujące, w danych GUS spadła również nieznacznie dynamika cen paliw i nośników energii. Nadal relatywnie wysoka, przewyższająca górną barierę celu NBP, inflacja powoduje, że Rada Polityki Pieniężnej nie będzie skłonna obniżać stóp procentowych. Stopy nie będą obniżane, co najmniej do września tego roku, a najprawdopodobniej pozostaną na obecnym poziomie do końca 2012 r.

Tymczasem, zmiany zachodzące na rynku lokat i kredytów są spore. W większości niestety na niekorzyść konsumentów.

Wszystko wskazuje na to, że jesteśmy na finiszu, jeśli chodzi o korzystne oszczędzanie na depozytach. Od 1 kwietnia wchodzą w życie nowe zasady naliczania podatku od oszczędności, co oznacza likwidacją lokat antypodatkowych. Kolejne banki wycofują z oferty tego typu produkty. Część rekompensuje klientom tę stratę podnosząc oprocentowanie standardowych depozytów, ale w skali całego rynku następuje wyraźny spadek.

Dodatkowo, w drugiej połowie roku można się spodziewać dalszego spadku średniego oprocentowanie lokat, bowiem wzrostowa tendencja w zakresie rynkowych stóp procentowych powoli się wyczerpuje.

Niemniej, w dalszym ciągu spora część lokat w bankach przynosi ich posiadaczom stopy zwrotu przewyższające inflację. Wybierając spośród dwóch najlepszych obecnie ofert depozytów (na 5 tys. zł, na 3 miesiące) mamy szansę uzyskać stopę zwrotu ponad 2 pkt. proc. wyższą niż wskaźnik CPI za styczeń. W kolejnym banku realne oprocentowanie wynosi około 1,5 proc. Jeszcze ponad 20 innych propozycji ulokowania w ten sposób oszczędności pozwala na uzyskanie dodatniej realnej stopy zwrotu (przy założeniu inflacji na poziomie 4,1 proc.). Tracić w takim ujęciu zaczynamy dopiero lokując środki na lokacie o oprocentowaniu nominalnym poniżej 5,1 proc. w skali roku.

Niekorzystne dla konsumentów zmiany możemy zaobserwować również w zakresie kredytów. W pierwszych tygodniach roku wiele banków zdecydowało się na podwyższenie marż nowo udzielanych pożyczek. Jest to reakcja o tyle zaskakująca, że w związku z likwidacją kredytów walutowych oraz zaostrzeniem zasad ich przyznawania (rekomendacja SII) o kredyt będzie się mogło ubiegać znacznie mniej Polaków.

Może się, więc zdarzyć, że oczekiwany w drugiej połowie roku spadek rynkowych stóp procentowych spowoduje dalsze podniesienie marż kredytów, przez co klienci nie odczują w kieszeniach pozytywnych zmian, jaki nastąpią na rynku.

Damian Rosiński, analityk Comperia.pl

Biznes INTERIA.PL jest już na Facebooku. Dołącz do nas i bądź na bieżąco z informacjami gospodarczymi

Dowiedz się więcej na temat: deta | inflacja | R. | danie | lepsze | GUS | Dana

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »