BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniamiWedług najnowszych danych Urzędu Miasta Warszawa w stolicy pozostało jeszcze 10 811 "kopciuchów" do zlikwidowania. Liczba ta może jeszcze nieco wzrosnąć, ponieważ dobiega końca inwentaryzacja warszawskich kotłów. W zasobach miasta wciąż pozostaje 479 komunalnych kotłów na węgiel i drewno.
Zgodnie z obowiązującą na Mazowszu Uchwałą Antysmogową wszystkie te kotły, zarówno prywatne i miejskie, muszą zostać wyłączone z użytkowania do 1 stycznia 2023 r. Sankcją za posiadanie takiego kotła będzie mandat do 500 zł, lub nawet grzywna sądowa do 5000 zł. Od 2018 r. Warszawa wymieniała średnio 800-900 kotłów rocznie i dopiero w 2021 roku udało się podnieść tę liczbę prawie dwukrotnie. Łącznie w ciągu ostatnich pięciu lat ze stolicy zniknęły 4302 kotły. Licznik "kopciuchów" wyświetlany na ekranie LED w centrum Warszawy pokazuje, że do zakończenia procesu wymiany pozostało tylko 327 dni. - Widać pewien postęp w wymianie "kopciuchów" - mówi Sylwia Jedyńska z Warszawy Bez Smogu - natomiast pojawia się pytanie, czy w ciągu najbliższych jedenastu miesięcy Warszawa da radę zlikwidować prawie tysiąc kotłów miesięcznie. Wspólnie z Polskim Alarmem Smogowym podjęliśmy współpracę z UM Warszawa w ramach zespołu roboczego, w którym doradzamy i wspieramy miasto w działaniach antysmogowych. Do wdrożenia tych przepisów został niecały rok, jednak plany są ambitne, a postawa warszawskich urzędników zdecydowana - do końca 2022 roku wszystkie pozaklasowe kotły muszą zostać zlikwidowane. W tym celu miasto zatrudniło ekodoradców, których zadaniem jest zebranie jak największej liczby wniosków o dotację na wymianę kotłów. By to zrobić, mieszkańcy mogą liczyć na wsparcie w programie gminnym oraz programie Czyste Powietrze. Niestety w 2021 roku zaledwie 57 kotłów wymieniono w ramach rządowego programu. - Brakuje szerokiej kampanii informacyjnej, dzięki której mieszkańcy mogliby dowiedzieć się, że mogą liczyć na pomoc finansową. Programy dofinansowania można ze sobą łączyć, więc istnieje możliwość pokrycia dużej części kosztów inwestycji z dotacji. Można także skorzystać z ulgi termomodernizacyjnej. To naprawdę bardzo atrakcyjne rozwiązania dla mieszkańców - twierdzi Piotr Siergiej - Wiemy, że miasto zaproponowało wynagrodzenie "akwizycyjne", które premiować będzie finansowo ekodoradców zbierających wnioski od mieszkańców. To bardzo motywujące i efektywne rozwiązanie.











