Listy nie przychodziły przez miesiąc, bo listonosz wyjechał. "Nie mamy, no i co ja panu poradzę"

Listonosz ze Strzałkowa wyjechał do sanatorium, nie miał go kto zastąpić. Listy nie docierały do adresatów przez miesiąc
Listonosz ze Strzałkowa wyjechał do sanatorium, nie miał go kto zastąpić. Listy nie docierały do adresatów przez miesiąc Piotr Kamionka/ REPORTEREast News

Zobacz również:

    Listonosz wyjechał do sanatorium. Listy w Strzałkowie nie przychodziły od miesiąca

    Skandal w Strzałkowie. Poczta Polska się tłumaczy

    Zobacz również:

      Poczta Polska ma problem. Coraz mniej listonoszy

      "Polska to nasza brama do UE”. Ambasador Uzbekistanu o współpracy między naszymi krajami interiaINTERIA.PL
      Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?