Reklama

MFW: Inflacja średnioroczna w 2011 r. wzrośnie do 2,7 proc.

Inflacja średnioroczna w 2011 roku wzrośnie do 2,7 proc. z 2,4 proc. w 2010 r. - wynika z przedstawionego w poniedziałek w Warszawie październikowego raportu Międzynarodowego Funduszu Walutowego "Regional Economic Outlook".

MFW prognozuje również, że deficyt na rachunku w obrotach bieżących w 2011 roku pogłębi się do 2,6 proc. PKB z 2,4 proc. w tym roku.

MFW w ubiegłym tygodniu podał, że deficyt polskiego sektora finansów publicznych w 2010 r. wyniesie 7,4 proc. PKB, a w 2011 r. obniży się do 6,7 proc. Zdaniem Funduszu poziom długu publicznego wzrośnie z poziomu 55,2 proc. PKB w tym roku do 57,4 proc. PKB w przyszłym.

Według MFW PKB Polski wzrośnie w 2011 roku do 3,7 proc. z 3,4 proc. w 2010 r.

Zgodnie z raportem w tym roku w Europie należy spodziewać się wzrostu gospodarczego na poziomie 2,3 proc., a w przyszłym roku - 2,2 proc. W strefie euro dynamika ma wynieść odpowiednio 1,7 proc. oraz 1,6 proc., a w krajach należących do europejskich rynków wschodzących (do których zaliczana jest Polska) 3,9 proc. oraz 3,8 proc.

Reklama

Dokument wskazuje, że region ten wychodzi z największej recesji od czasów transformacji - w 2009 r. PKB Europy wschodzącej spadło o 6 proc. Omawiający raport podczas konferencji prasowej Bas Bakker z MFW powiedział m.in., że w efekcie kryzysu finansowego znacznie wzrosły deficyty europejskich krajów rozwijających się.

Do najważniejszych ryzyk dla przewidywanego przez MFW wzrostu dla tych państw zaliczył m.in. możliwy powrót napięć na rynkach obligacji, z którym mieliśmy do czynienia na początku 2010 r. MFW wskazał także na ryzyko spadku zaufania do europejskich instytucji finansowych.

Według Bakkera niewykluczone, że wzrost aktywności gospodarczej w Niemczech będzie większy od prognozowanej, co nie pozostałoby bez znaczenia dla reszty Europy. "Jeśli np. w Niemczech sytuacja się poprawi, to pozostałe państwa europejskie, w tym rynki wschodzące, na tym skorzystają" - poinformował Bakker.

Wskazał na konieczność reformowania finansów publicznych przez kraje europejskie, przeprowadzenia konsolidacji fiskalnej, redukcji deficytu i długu publicznego. Dodał, że niektóre państwa powinny np. podjąć działania zmierzające do liberalizacji rynków - m.in. usług, czy pracy.

Obecny podczas konferencji wiceminister finansów Jacek Dominik powiedział, że ostatni kryzys udzielił nam kilku lekcji - pokazał np., że podczas przygotowywania prognoz dla całych regionów potrzebne jest indywidualne podejście do poszczególnych krajów, których sytuacja może się bardzo różnić.

"Znacznie wzrosła rola długu publicznego w ocenie sytuacji ekonomicznej krajów. (...) Stało się jasne, że dług jest jednym z kluczowych elementów" - powiedział Dominik. Według niego, kryzys wskazał także na konieczność stworzenia mechanizmów kontroli długu i deficytu, a także silniejszego nadzoru - na poziomie międzynarodowym - nad instytucjami finansowymi.

\Inflacja, bezrobocie, PKB - zobacz dane z Polski i ze świata w Biznes INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »