Reklama

MG: Inflacja w kwietniu może wynieść ok. 4,5 proc. rdr

Roczny wskaźnik inflacji w kwietniu może wzrosnąć i osiągnąć ok. 4,5 proc., zaś w ujęciu miesięcznym ceny w kwietniu powinny wzrastać w tempie zbliżonym do 0,6 proc. - oceniają eksperci Ministerstwa Gospodarki.

W ich opinii podstawowym źródłem niepewności pozostaje sytuacja na światowych rynkach żywności oraz paliw.

"Według szacunków GUS, ceny dóbr i usług konsumpcyjnych w marcu 2011 r. wzrosły o 0,9 proc. w stosunku do lutego br. Z kolei w porównaniu z marcem 2010 r. były wyższe o 4,3 proc. Analitycy resortu gospodarki oczekiwali niższego tempa wzrostu cen" - napisano w komunikacie.

Eksperci MG oczekują w kwietniu dalszego wzrostu cen w transporcie.

"Wolniej niż przed miesiącem powinny rosnąć ceny żywności, choć ich wzrost nadal będzie wysoki" - napisano.

Reklama

"Ceny w kwietniu powinny wzrastać w tempie zbliżonym do 0,6 proc. Roczny wskaźnik inflacji może wzrosnąć i osiągnąć ok. 4,5 proc. Podstawowym źródłem niepewności pozostaje sytuacja na światowych rynkach żywności oraz paliw" - dodano.

Ekonomista Ryszard Petru o ostatnich danych o inflacji. GUS podał, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych w marcu wzrosły o 4,3 proc. rdr a o 0,9 proc. w stosunku do lutego 2011 r.:

Niepokojące dane. Nie są zaskoczeniem jeśli chodzi o to, co się dzieje na świecie. Ale w Polsce nikt chyba nie spodziewał się takiego wysokiego wzrostu inflacji. Bardzo wysoki wzrost cen głównie spowodowany jest czynnikami zewnętrznymi, czyli wzrostem cen żywności i cen paliw. To co niepokoi to bardzo istotny wzrost cen ubrań i obuwia. To czyni inflację znacznie powyżej celu inflacyjnego NBP, przekroczyła już psychologiczny poziom 4 proc., co +bije po oczach+.

Jest to problem globalny, musimy jednak lokalnie sobie z tym radzić. Ta wysoka inflacja powoduje, że należy się spodziewać podwyżek stóp procentowych i nie wykluczam, że taka podwyżka nastąpi w maju. Jedynym skutecznym sposobem walki z inflacją w krótkim okresie czasu jest umacnianie się złotego. Rząd ma bardzo ograniczone możliwości, by zbijać inflację cen żywności i ropy naftowej. Jedynym mechanizmem jest mechanizm kursowy.

Zawsze istnieje ryzyko, że te wysokie wzrosty cen w połączeniu z całkiem dobrą finansową sytuacją przedsiębiorstw i barkiem podwyżek przez ostatnie dwa lata mogą spowodować presję na wzrost płac, bo ludzie będą żądać rekompensaty płacowej. W takiej sytuacji to może spowodować w przyszłości spiralę inflacyjną".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »