Berlińskie biuro agencji nieruchomości Engel&Volkers wystawiło na sprzedaż wyjątkową nieruchomość. Jest nią willa Alexandrinen Cottage, choć przez niektórych jest nazywana także "Perłą Bałtyku". To rezydencja wybudowana w XIX wieku na działce mieszczącej się tuż przy brzegu morza. Posiada 18 pokoi, co daje powierzchnię blisko 1,5 tys. metrów kwadratowych.

Poza opisywaną nieruchomością nowy nabywca mógłby się cieszyć również dużą działką okalającą willę. Mowa tu o powierzchni ok. 4,5 tys. mkw., z których część stanowi stary bukowy las. Na urodę rezydencji składa się też fakt, że z jej okiennic rozpościera się widok na Bałtyk.

Mieszkali w niej książęta. Jednak lata świetności ma za sobą
Jak informują niemieckie media, "Perła Bałtyku" jest niezamieszkała od kilkudziesięciu lat. Według opisu ogłoszenia zamieszczonego przez biuro nieruchomości, jej stan techniczny można określić jako "do remontu". Niektóre fotografie zdradzają mankamenty willi, jak m.in. popękane ściany czy widniejąca na nich pleśń.
Willa powstała w 1841 r. na fali ówczesnej mody na sanatoria i prywatne rezydencje nad Morzem Bałtyckim. Została zbudowana w stylu angielskim, a mieści się w niemieckim kurorcie Helilingendamm, blisko dwie godziny jazdy samochodem ze Świnoujścia.

Pierwszymi właścicielami rezydencji byli książęta Meklemburgii-Schwerin, którzy zlecili blisko 300 lat temu budowę trzech willi. Jedną z nich była właśnie "Perła Bałtyku", będąca obecnie wpisana na listę zabytków.

To właśnie ten czynnik wpływa na fakt, że poza ceną wywoławczą nowy właściciel będzie musiał także zdecydować się na kolejne inwestycje, które przywrócą blask rezydencji. A taki wydatek może okazać się niemały, zważywszy na niektóre usterki widoczne na pierwszy rzut oka. Kwota, za jaką nieruchomość może zmienić właściciela, to 40 mln euro, czyli blisko 173 mln złotych.










