Reklama

Moskwa stolicą miliarderów

Moskwa jest światową stolicą miliarderów. Według danych organizacji Hurun Research Institute, w rosyjskiej stolicy mieszka aż 76 osób, których majątek przekracza miliard dolarów. Na drugim miejscu w rankingu znalazł się Nowy Jork, na trzecim Hongkong.

Za najbogatszego Rosjanina światowi analitycy uznali Uliszera Usmanowa. Przedsiębiorca działa w kilku branżach, między innymi handluje metalami szlachetnymi, gazem ziemnym i zainwestował w koncerny medialne. Jest też właścicielem klubu piłkarskiego Arsenal Londyn, a jego majątek oszacowano na 21,8 miliarda dolarów. Na liście Bloomberga 100 najbogatszych ludzi świata jest teraz na 31. miejscu

Na drugim miejscu znalazł się Wiktor Wekselberg, którego majątek wart jest 16,3 miliarda dolarów (na liście Bloomberga zajmuje 46.miejsce). Ten biznesmen zajmuje się wydobyciem ropy oraz tytanu i aluminium. Zgromadził największą na świecie kolekcję złotych jaj Faberge.

Reklama

Wciąż jednak najbogatszym Rosjanom daleko do najbogatszego człowieka na świecie Meksykanina Carlosa Slima Helu, który dysponuje majątkiem o wartości aż 71,2 miliarda dolarów.

- - - - - -

Były prezes Banku Moskwy Andriej Borodin powiadomił w piątek media rosyjskie, że dostał azyl polityczny w Wielkiej Brytanii. Borodin, który wyjechał do Londynu w 2011 roku, poinformował, że uzasadnił wniosek o azyl grożącymi mu w Rosji represjami politycznymi.

- Za tymi prześladowaniami kryją się interesy polityków, w tym byłego prezydenta Dmitrija Miedwiediewa - oświadczył Borodin, cytowany przez dziennik "Wiedomosti".

Brytyjski resort spraw wewnętrznych nie skomentował jego oświadczenia. Rzeczniczka Miedwiediewa, obecnego premiera Rosji, Natalia Timakowa powiedziała "Wiedomostiom", że zarzuty wobec Borodina są "zwykłymi zarzutami kryminalnymi". Władze Rosji oświadczyły w piątek, że nadal będą zabiegać o ekstradycję Borodina.

W Rosji bankierowi postawiono zarzuty malwersacji na sumę ok. 13 mld rubli (ok. 423 mln dolarów) - przypomina radio Echo Moskwy.

On sam po wyjeździe do Wielkiej Brytanii w 2011 roku zaprzeczał tym zarzutom. Przyznał zarazem, że Bank Moskwy pożyczał pieniądze firmom kontrolowanym przez osoby z jego zarządu. Borodin był powiązany z byłym burmistrzem Moskwy Jurijem Łużkowem.

W zeszłym roku rosyjska telewizja NTV, należąca do Gazpromu, nadała materiał, w którym oskarżyła Gruzję o finansowanie przeciwników prezydenta Władimira Putina i przygotowywanie krwawej rewolucji w Rosji. Z filmu NTV wynikało, że gotowość finansowania rewolucji zadeklarował właśnie Borodin.

Pobierz za darmo program PIT 2012

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »