Reklama

MSP planuje w tym roku 3,7 mld zł z prywatyzacji

Ministerstwo Skarbu Państwa zakłada, że w 2014 roku przychody z prywatyzacji wyniosą 3,7 mld zł, ale zastrzega, że nie będzie to prywatyzacja za wszelką cenę i nie może służyć wyłącznie celom fiskalnym - poinformował PAP minister skarbu Włodzimierz Karpiński.

- Nie wyznaję filozofii +prywatyzacji dla samej prywatyzacji+. Planujemy w tym roku uzyskać 3,7 mld zł, ale uwzględniam różne scenariusze. Nie można patrzeć na same liczby - powiedział PAP Karpiński.

- Prywatyzacja nie może służyć wyłącznie celowi fiskalnemu. Biorąc pod uwagę koniunkturę, będziemy przeprowadzali te procesy, które są najbardziej efektywne z punktu widzenia gospodarki, przyszłości spółek, miejsc pracy i pakietów socjalnych - dodał minister.

MSP zakłada, że z prywatyzacji branżowej pozyska około 1,2 mld zł, a z transakcji giełdowych 2,5 mld zł. W przypadku prywatyzacji branżowej w gestii Skarbu Państwa pozostały głównie skomplikowane projekty. "Mamy w ofercie około 190 spółek z większościowym i mniejszościowym udziałem Skarbu Państwa w kapitale zakładowym. To przede wszystkim podmioty o znaczeniu regionalnym" - powiedział Karpiński.

Reklama

Wśród spółek, dla których w 2014 roku będzie poszukiwany inwestor branżowy, resort skarbu wymienia m.in. Elektrownię Chorzów, Fabrykę Elementów Złącznych, Fabrykę Przewodów Energetycznych, Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Handlowe Ferma-Pol oraz Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej "Polonus" w Warszawie.

W przypadku transakcji giełdowych MSP zamierza dokończyć prywatyzację Polskiego Holdingu Nieruchomości i nie wyklucza sprzedaży pakietów akcji innych giełdowych spółek Skarbu Państwa.

Wśród potencjalnych transakcji minister Karpiński wymienia m.in. Ciech.

- Ciech jest w ofercie prywatyzacyjnej. Spółka jest w bardzo zaawansowanym procesie restrukturyzacji, który akcjonariusze oceniają pozytywnie. Jeśli dostaniemy dobrą ofertę, to na pewno ją rozważymy. Decyzja o ewentualnej sprzedaży będzie uzależniona od warunków rynkowych - powiedział Karpiński.

Ministerstwo Skarbu Państwa nie planuje na razie drugiego etapu prywatyzacji Energi i Enei. Oczekuje, że PGE będzie wzmacniać rolę narodowego czempiona - poinformował PAP minister skarbu Włodzimierz Karpiński.

- Jesteśmy w trakcie rewizji polityki energetycznej, zarówno tej do 2030 roku, jak i bardziej długofalowej do 2050 r. Będziemy podejmować decyzje w zależności od tego, jakie będą jej kierunki - powiedział w wywiadzie dla PAP minister Karpiński, pytany o dalszą prywatyzację spółek energetycznych.

- W tym roku nie planujemy drugiego etapu prywatyzacji Energi. Dzisiaj umacniamy spółkę, która ma swoją politykę dywidendową, znaną akcjonariuszom. Chcemy, żeby ją realizowała - dodał.

Przypomniał, że prywatyzacja Energi i Enei była zapisana w planie prywatyzacji przygotowanym przez MSP, ale zaznaczył jednocześnie, że MSP nie prywatyzuje dla samej prywatyzacji.

- Nie fetyszyzujemy prywatyzacji. Trzeba mieć plan, ale z drugiej strony elastycznie reagować na zdarzenia gospodarcze - zapowiedział minister Karpiński.

PGE, która w opinii ministra skarbu jest naturalnym czempionem narodowym w energetyce, może się intensywnie rozwijać w najbliższych latach.

- PGE to silna spółka, która ma bardzo duże oddziaływanie na gospodarkę krajową. Ma ogromny potencjał rozwojowy, za pięć lat będzie miała najnowocześniejsze w Europie konwencjonalne moce wytwórcze, bo właśnie rusza budowa bloków energetycznych w Opolu. To spółka, która - jeśli prowadzone analizy to uzasadnią i pozwolą na podjęcie decyzji przez rząd - ma realizować budowę elektrowni atomowej - zapowiedział Karpiński.

"PGE ma potencjał do prowadzenia różnych inwestycji, możliwe, że też akwizycji, nie tylko na rynku krajowym" - dodał.

Minister skarbu Włodzimierz Karpiński oczekuje, że nowe zarządy PGE i PGNiG skupią się na restrukturyzacji grup i na realizacji programów inwestycyjnych. Szef MSP bardzo dobrze ocenia pracę prezesa Tauronu Dariusza Lubery.

- Priorytety to restrukturyzacja i realizacja tych programów inwestycyjnych, które wpisują się w bezpieczeństwo energetyczne Polski. W przypadku PGNiG oczekuję zmierzenia się z otwartym rynkiem gazu, z inwestycjami zagranicznymi, a także rozwinięcia kompetencji w poszukiwaniu ropy i gazu, w tym - zdecydowanie - gazu łupkowego - powiedział PAP minister Karpiński, pytany o swoje oczekiwania dotyczące nowych zarządów PGE i PGNiG.

Dodał, że w przypadku PGE jednym z największych wyzwań inwestycyjnych jest budowa dwóch bloków energetycznych w Opolu.

Rada nadzorcza PGNiG kilkanaście dni temu powołała Mariusza Zawiszę na stanowisko prezesa spółki. Rada powołała jednocześnie Jerzego Kurellę na stanowisko wiceprezesa ds. handlowych, Jarosława Bauca na stanowisko wiceprezesa ds. finansowych, Zbigniewa Skrzypkiewicza na stanowisko wiceprezesa ds. poszukiwań i wydobycia, a Andrzej Parafianowicz obejmie funkcję wiceprezesa ds. korporacyjnych.

Z kolei pod koniec grudnia rada nadzorcza PGE powołała Marka Woszczyka, byłego prezesa Urzędu Regulacji Energetyki, na stanowisko prezesa spółki. Grzegorz Krystek został wiceprezesem ds. operacyjnych i handlu, Jacek Drozd wiceprezesem ds. korporacyjnych, a Dariusz Marzec wiceprezesem ds. rozwoju.

Minister Karpiński pytany o to, czy to już koniec zmian w zarządach spółek Skarbu Państwa wskazał, że zmiany w PGE i PGNiG były wymuszone przez okoliczności.

Wkrótce zakończy się kadencja zarządu Tauronu. W prasie pojawiły się spekulacje, że do zarządu spółki może wejść były minister skarbu Aleksander Grad, powołany właśnie do jej rady nadzorczej, ale minister Karpiński bardzo dobrze ocenia pracę prezesa Dariusza Lubery.

- Bardzo dobrze oceniam prezesa Luberę. Widać aktywność inwestycyjną spółki i we współpracy z ośrodkami naukowymi. To dobrze prowadzona firma - zapowiedział.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »